Przygotowuje się go szybko i prosto. W przygotowaniu nie ma nic specjalnego. Należy tylko przestrzegać zasady, aby wszystkie składniki mieszać krótko, tylko do połączenia składników. Jedyna trudność to długość pieczenia. Musimy wyczuć odpowiedni moment, aby upieczona babeczka była tylko lejąca w środku. Jeśli będziemy piekli dłużej, otrzymamy zwykłe czekoladowe muffinki, a jeśli za krótko to babeczka będzie mocno płynna. Poniżej podaję czas pieczenia według mojego piekarnika. Jednak piekarniki pieką różnie i foremki mogą różnić się też wielkością. Proponuję obserwować babeczki podczas pieczenia, a gdy wydadzą się Wam już gotowe, wyciągnąć jedną i sprawdzić, czy już jest dobra. Jeśli nie to pieczemy dłużej. Za drugim razem będziecie już na pewno wiedzieli, jaki czas jest odpowiedni. Składniki: • 170g czekolady (dałam gorzką) • 170g masła • 6 jajek • 160g cukru* • 90g mąki pszennej Sposób przygotowania: 1. 8 ramekin (żaroodporne miseczki do zapiekania, u mnie o wymiarze 9cm średnicy i 5cm wysokości) wysmarować dokładnie margaryną lub masłem i posypać dobrze cukrem. 2. Czekoladę połamać na kawałki i razem z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. 3. Do lekko ciepłej czekolady dodać jajka, cukier i mąkę. Całość zmiksować krótko, tylko do połączenia składników. (Miksujemy krótko, aby jak najmniej powietrza dostało się do ciasta). 4. Ciasto przełożyć do ramekin do 2/3 wysokości. 5. Piec w nagrzanym piekarniku ok. 17min. w temperaturze 180°C. (Oryginał podaje, aby piec 8- 10min, ale u mnie po tym czasie babeczka była jeszcze mocno płynna). 6. Babeczki oddzielić nożem od foremek i wyłożyć na talerze. Podawać od razu na ciepło. Przepis sprawdzony SUPER w moich foremkach 10 minut.