Ciekawy temat, ciekawe opinie, a ja twierdzę że wykorzystując zakładowe normy oraz przepisy robimy to co jest w sklepach, za wyjątkiem wszelkich "utrwalaczy i konserwantów" :???: ..... kiedyś każdy w domu robił sam wyroby i wszystkim smakowały, przepisy najczęściej zapisane kopiowym ołówkiem w wyświechtanym i zatłuszczonym zeszycie z naniesionymi poprawkami odnośnie ilości przypraw i wielu z Was pamięta smak tych wyrobów zrobionych przez pradziadka czy też dziadka które nieraz były za słone lub przypieczone, ale jakoś nikt od tego nie umierał a wręcz odwrotnie, osiągali niejednokrotnie wiek ponad 100 lat.......... dzisiaj jest tak jak napisał Papcio, na wszystko zwracamy uwagę, wszystko krytykujemy, chcemy robić i jeść naturalne i ekologiczne wyroby a nie zwracamy uwagi że codziennie jemy "chemiczne" bułki, chleby, sery, masła, pijemy wodę z pierwiastkami rakotwórczymi bo... bo wierzymy w reklamę w której skoro napisano "pozbawione konserwantów " to znaczy że tak jest......... a w sumie to gów....o prawda......... i łudzimy się że to prawda :sad: ... przestrzegamy wszelkich norm i ekologii a w wędliny ładujemy przyprawy wyhodowane w Chinach i naszprycowane chemią tak ze w ciemności świecą.......... ale przecież na opakowaniu napisano że jest to produkt Polski :wink: Każdy jest kowalem własnego losu, a dążenie do doskonałości pozostawmy mnichom którym wystarcza miska ryżu z warzywami a które to produkty mogą wyhodować ekologicznie bo to są tylko dwa składniki :smile: