Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

dyzio

**VIP-Organizator**
  • Postów

    3 384
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez dyzio

  1. U mnie tak samo jak u Ciebie. Z tym, że dwa suczki są.
  2. dyzio

    Dyzia ciecia małe Conieco

    Był kupny i do niego Sambal Oelek.
  3. dyzio

    Dyzia ciecia małe Conieco

    Na codzienne pytanie - co dziś na obiad - padła odpowiedź: zapiekanka z cukinii w/g Majki z Czech i Małgoś Zapiekanka z cukini.pdf Szybko, sprawnie, bez mycia stu rzeczy po zrobieniu i bezszelestnie. Dodałem ziół prowansalskich. Piekłem około godziny. Po kuchni roznosił się wspaniały aromat potwierdzający trafny wybór i smakowe walory cukiniowej zapiekanki. Polecam.
  4. Jeździsz przecież rowerem. Wyjedź trochę za Bergkamen i się rozejrzyj. Znajdziesz na pewno.
  5. Wszystkim solenizantkom, paniom Halinom wszystkiego co naj.
  6. Wypijać !!!
  7. Dyzio był czy jest dwa razy żonaty. Dwa razy nieszczęśliwie niestety. Pierwszy raz nieszczęśliwie, bo żona dokładnie po 25 latach odejszła, a drugi raz nieszczęśliwie, bo druga żona ciągle ze mną jest.
  8. Myślę, że każda warjacja jest możliwa. Ja część zrobiłem z sokiem wyciśniętym z pomarańczy. Też bardzo smaczne. Z jednej, bo inaczej bym napisał sok z cytryn.
  9. Jestem parę dni po zrobieniu żelu z kwiatu czarnego bzu. Około 15 parasoli kwiatu czarnego bzu 0,75l soku jabłkowego 100% Sok z cytryny 0,5 kg cukru żelującego (2:1) /mam nadzieję, że do dostania w PL/ Kwiaty dobrze otrzepać z pyłku kwiatowego, włożyć do garnka i zalać sokiem jabłkowym i sokiem z cytryny. Na 24 godziny do lodówki. Przelać najpierw przez sito, a następnie przez gazę. Zważyć sok i dodać cukier żelowy. W proporcji o5, kg cukru na 0,75 litra soku. Zagotować na małym ogniu i na mniejszym ogniu doprowadzić do klarowności. Gorący porozlewać do słoiczków. Zakręcić i odstawić na czas stygnięcia wieczkiem na dół. Gdy ostygnie słoiki odwrócić. Pozostawić do zastygnięcia. Dodatek do lodów, jogurtów itp. wspaniały. No i ku zdrowotności.
  10. dyzio

    Dowcipy

    No i wie co to podtlenek azotu. Wiadomo, Dżesika jest po maturze.
  11. dyzio

    Dowcipy

    Chce iść na studia. Matura zaliczona na pięć.
  12. Zgadnęłaś !!!
  13. Pekluję na mokro. Polędwicę. Polędwiczki zawsze na sucho. Strefa 0 °C ma to do siebie, że zapachy nie przechodzą. Jest oddzielona od pozostaej części chłodziarki. A właściwie w tej strefie tylko Wędliny Domowe. Nie namawiam do zakupu, ale polecam. Chłodziarkę. Wędliny Domowe również też.
  14. Rozumniammniammniam !
  15. Trochę mało lukru.
  16. To akurat wiem. Ale prośba była taka, abyś ich unikał. Nie robisz nic ku temu. Nadal oczekuję rozjaśnienia odnośie n/w zdania. Różnica produktu zapeklowanego, parzonego lub dopiekanego do wymaganych 67-68C w środku wyrobu, a produktu "surowego" jest generalnie w długości jego czasu do spożycia. Oświeć mnie. Ześlij na mnie ducha oświecenia i zrozumienia albo coś innego, co bym wreszcie zaskoczył. Mam z tym problemy. Serio.
  17. Więcej optymizmu więc Ulalka.
  18. Wybaczam. Oczywiście. Jakby inaczej. Piszesz, że prościej się nie da. Więc proponuje, aby bardziej dla takich jak ja, zrozumiale było. Złośliwości pozostawiam na boku. Martw się aby ich nie było.
  19. NO CAPITO, nie kapuję co autor w tym zdaniu miał na myśli. NIe obejmuję. Może być tak, że mój łeb za mały. Proszę więc jaśniej. Jak dla Zosi.
  20. Ulalka, od paru lat robię polędwicę wędzoną /hm, schab bez kości/. NIe parzę jej. Pekluję 4 albo 5 dni. Wędzę w 60 °C 4 godziny. Oto ona po dwuch tygodniach w lodówce ze strefą 0 °C. Nie owijana, nie pakowana. Wolno sobie leży. Fotki ze zmiennym źródłem oświetlenia. Powierzchnia i przekrój. Codziennie ubywa z niej pare plasterków. Wszyscy od paru lat zdrowi. Dla mnie również. Bo ani polędwiczek, ani poledwicy nie parzę.
  21. Prawie taka sama jak ta nowa, ale całkiem inna.
  22. Gratulacje !!!! Bombastysz !!!
  23. Ja placki ziemniaczane, po kaszubsku - plince, robię podobnie. Mąki nie używam. Ziemniaki obrać i zmiksować blenderem. Sitko umieścić nad większym garnkiem, a do sitka włożyć starte ziemniaki. Powinny dobrze odcieknąć. Woda, która nam odcieknię odstawiamy na kilka minut (garnek lekko przechylamy), następnie delikatnie zbieramy z dna skrobię która się osadzi, dodajemy ją do ziemniaków, a płyn wylewamy. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Ziemniaki mieszamy dokładnie z utartą cebulą i żółtkami. Doprawiamy solą i pieprzem. Na sam koniec delikatnie dodajemy pianę z białek i mieszamy. Smażymy na dobrze rozgrzanym tłuszczu z obydwu stron. Usmażone odsączamy na ręczniku papierowym.
  24. Obyś nie żałował, czego absolutnie nie zyczę. http://allegro.pl/fritz-powerline-510e-pl-siec-z-gniazdka-500mbit-s-i5356382187.html właśnie dlatego no i 500Mbit/s też ma znaczenie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.