Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

PanBoczek

Użytkownicy
  • Postów

    3 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez PanBoczek

  1. Następne podejście do chlebka za zakwasie dopiero pod koniec lutego Duchu dzięki za radę na SB - odratowałem trochę zakwasu pszennego i zrestartowałem żytnią mąką.. teraz w lodówce mam pokaźny zapas dokarmionego i dobrze pracującego zakwasu Pod kątem diety popełniłem trochę mięska w galarecie.. dla różnorodności i smaku; połączenie łopatki wieprz. i mięsa drobiowego oraz pamiętając inspirujący pościk Arkadiusza żołądki drobiowe z warzywami w rosole (galarecie).. cóż nie było akurat indyczych, dziś w makro może będą.. Najpierw oczywiście rosół na kościach z kurczaka (+ skóry, skrzydełka, szyjka etc.), kości cielęcej i żołądkach. Mięso pokrojone w sporą kostkę, poszło na 24h w odstawkę - peklosól 18g/kg Rosół gotowy, tłuszcz zebrany. żołądki i warzywa wymieszane i doprawione, czekają na zalanie. Peklowane mięso sparzyłem w przecedzonym rosole (trochę odlałem na zimno celem dodania żelatyny). nie dłużej niż 15 minut, aby pozostało 'na ząb' Dalsza część oczywista całość bardzo mało soli zawiera.. oczywiście przez wzgląd na zdrowie. Zużyłem całą żelatynę w domu hehe cóż miałem nadzieję, że galareta będzie bardziej zwarta.. chociaż wg mamy idealna do konsumpcji.. z krojeniem w plastry trochę gorzej hehe Idealna forma dla ludzi zapracowanych (np. mama w pracy, bo przecież nie ja ) do połowy takiego słoiczka wystarczy dołożyć warzywa na patelnię, trochę świeżych warzywek i bum! pyszny obiadek gotowy i jeszcze ten grzeszny plasterek nieba... niesamowity wędzony serek przysmażony na chrupko.. oh i ah Najlepszym możliwym wydaniem mięsa w galarecie bym tego nie nazwał.. ale do naszych potrzeb jest właśnie nieperfekcyjnie idealne hehe I jeszcze pozdrowienia od staruszki.. już 17 letniej! Śpi z otwartymi ślepiami i pewnie mnie dziś podrapie przy podawaniu antybiotyku hehe ale cóż.. Dłużej pożyje na pewno dzięki trosce i pomocy (dziękuję jeszcze raz Elu ) Pozdrawiam serdecznie
  2. chętnie bym zobaczył! hehe tak przez skórę czuję, że Twoje potrawy by mnie zachwyciły fajnie, że zrobiłeś fotki ciekaw jestem jak oceniasz taką goloneczkę.. oczywiście pod względem przypraw i aromatów boczku boczku... a co to jest?! Cały talerz mięcha? Majonez? oooo i to się dietą nazywa??? 150g cienko krojonej szyneczki ułożonej dookoła talerza, mieszanka warzyw i kapusty pekińskiej z jogurtem naturalnym (bałkański mniam) w sumie nic specjalnego.. ale wygląda na bardzo dużą porcję i syci oko hehe a rukolę z wierzchu można pogryzać po posiłku jako przekąskę.. starczyło na 30 minut hehe Pozdrawiam
  3. Arka ale narobiłeś... kiszeczek i mi smaku na nie hehehe wyglądają świetnie! podasz swoją recepturę? na razie i tak nie mogę... ale warto mieć w odwodzie taki przepis zawsze hehe Pozdrawiam
  4. Zbójaszku Bracie kochany Tobie trzeba pożyczyć nieśmiertelności i samolubnie SOBIE pożyczę... żebyśmy się jak najprędzej mieli okazję spotkać i uwierz lub nie.. idę zaraz do kuchni i z BigMamuśką odśpiewamy na głos 100 lat dla Ciebie!
  5. Eli SUPER chlebuś też miałem ten problem ze ścisłością miąższu.. nie martw się następne wyjdą już jak trzeba hehe jestem pewien wielkie czekam na więcej Pozdrawiam
  6. rybka w piątek u mnie rybka (nie wiem jaka xD - mrożona być może tilapia.. ale bardzo smaczna wyszła! zwarte soczyste i aromatyczne mięsko.. delikatne bez żadnych nieprzyjemnych zapachów ) robiona z warzywami na parze znowu w jeden deseń.. ciepłe danie, ostry sos i na wierzch świeże surowe warzywka.. często ten schemat powtarzam dużo smacznego żarełka i witaminek hehe a talerz wygląda na przeładowany Pozdrawiam
  7. też poproszę, opieńków nie mam co prawda, ale zapiszę sobie przepis i będzie na zaś hehehe przestańcieeee hahaha Aniu wspaniałe rzeczy prezentujesz! taki boczek i tatar.. mniam! Pozdrawiam
  8. to co napisałem nie miało NIC, absolutnie NIC wspólnego z włoską tradycją. Mając do wyboru oryginalną pizzę, robioną i wypiekaną w piecu na drewno przez najlepszego pizzaiolo oraz taką o jakiej mowa w temacie - na grubym cieście, wybrałbym tą drugą bo nikt mi nie wmówi, że lubię bardziej coś co lubię mniej. Nie wiem po co w tym wątku poruszasz temat włoskiego 'kanonu piękna' pizzy.. Wysokie i puszyste ciasto do pizzy.to chyba mówi wszystko.. Pozdrawiam
  9. PanBoczek

    Ogony wołowe

    Jakby ktoś się pytał... Makro strasznie zdziera na mięsie! asz to... ależ ja vol folks vagen bye hehe niektóre diety mówią po prostu "jedz pół tego co masz na talerzu!'' 5-6 małych pierożków z zieleniną i jogurtem to posiłek dietetyczny hehe jakbym na diecie nie był to najnormalniej i najordynarniej w świecie zeżarłbym wszystkie 22 pierożki a druga połowa farszu zamiast się mrozić powędrowałaby na chlebek w formie deseru Pozdrawiam
  10. ja to samo na kolację tylko taki bez mięska hehe i na Chińskich grzybkach mniam Uff Uhh <sap sap sap> pojechałem po bandzie! od rana zabawa z samochodem, chodnikami, potem karma dla ptaków, śniadanie dla babci.. śniadania nie zjadłem i pierwszego i drugiego przed obiadem babcia zażyczyła sobie wyjść do kapliczki i po podwórku.. więc znowu odśnieżanie i łażenie.. a jak przyszła pora na obiadowy ryż z warzywami.. poniosła mnie nieco wyobraźnia i zachłanność hehe Propozycja na dziś: Ryż Jaśminowy z warzywnym sosem curry Zatem najpierw kroimy warzywa.. trochę sałaty lodowej, papryka słodka i chilli, por, seler naciowy, starta marchew.. na łyżce oleju smażymy pastę Green Curry, dorzucały warzywa i na największym ogniu robimy bazę smakową. Kiedy zawartość patelni będzie przepięknie pachnieć dolewamy 250ml soku warzywnego (typu Meksykański np.), pół kostki rosołowej i 3-4 łyżki sosu rybnego. na tym etapie dorzucamy też ogórka (tak, tak zielone ogórki na ciepło są wyborne) nie krojonego zbyt drobno. Ciutka pieprzu cytrynowego doda smaku Na wierzch dokładamy ugotowany zawczasu (na kleisto) ryż i zmniejszamy ogień, czekając aż ryż się ogrzeje a sos odparuje. Po ok 10 minutach podrzucamy wszystko 2-3 razy celem lekkiego zmieszania ryżu z sosem.. wykańczamy na talerzu porządną garścią pietruszki, łychą jogutru naturalnego z czosnkiem i przyprawami (+kapary, oliwki itp, co kto chce) i jeszcze kilka kropli ostrego tabasco ElBoczko Loco xD Porcja zdrowa? TAK! Porcja odpowiednia dla chopa ciężko pracującego? A JAK?! dietetyczna? hehe.. wmawiam sobie, że to tylko ryż i warzywa.. Pozdrawiam
  11. Roger potwierdzam Abratek świetną pizzę na zlocie wyczarował! Tradycyjnie bardziej na cieniutkim cieście, wiec Afryce się nie przyda, ale jako mistrz cukiernictwa i w ogóle, Abratek na pewno będzie wiedział jak zrobić ciasto; szkoda, że nie mogę sam pokombinować chętnie bym rozpracował temat hehe 2,5-3cm grubości i duże dziury.. stawiałbym jednak na dłuższe wyrastanie i mniej tłuszczu, luźniejszą konsystencję i długie zagniatanie, może podpieczenie samego spodu i nałożenie sosu i dodatków na to.. tak zacząłbym kombinować hehe Pozdrawiam
  12. Daniel co tam słychać dobrego i smacznego? Zdjątka i specjały przewspaniałe, ale ileż można oglądać nawet największe dzieła hehe Namaluj nam coś nowego Pozdrawiam
  13. PanBoczek

    Maad - na spokojnie ;)

    Mareczku jak to się stało, że nie zajrzałem tu tak długo hehe chyba się jeszcze nie ogarniam z kącikami kuchennymi :P to co pokazałeś na poprzedniej stronie... mistrzostwo świata skórka na wędlinach jak marzenie, te popakowane pyszności.. Co byś powiedział na chleb z mąki ryżowej na ryżowym zakwasie? tak czytałem w sieci i wynalazłem, że fajny pomysł może być dobra. idę na poprzednią stronę jeszcze raz te cuda pooglądać hehe Pozdrawiam serdecznie
  14. Starykocie super wyroby!!! z najwyższej półki, żałuję że spróbować nie mogę hehe wspaniale czytać coś takiego, chociaż ja w kolejkach takich nie stałem i nie pamiętam tych czasów o wilku mowa? też uwielbiam takie boczusie typu 'szybkie Pokemona' wielkie dla Ciebie! Pozdrawiam
  15. Wosiu trębaczu nad trębaczami wzywaj nas Zbójecką trąbą 100 lat Dużo zdrówka przede wszystkim, niech się Tobie i całej familiji gwiazdka z nieba trafi, albo petrodolary pod stopami szczęścia i pomyślności wszelakiej od Boczusia i BigMamy
  16. hehe najpierw spróbuj zrobić z tego przepisu a potem powiedz, że Ci nie smakuje próbowałem już wielu różnych spodów i najbardziej smakuje mi właśnie taki. co ciekawe, mogę dodać, że dla konsumenta starszej daty z Warszawy przypomina to lata młodości.. podobno gdzieś sprzedawali właśnie taką pizzę (chyba na Mokotowskiej), na grubym lekko słodkawym cieście drożdżowym i miło im się kojarzy taki 'wymysł'. Włoch też zje i powie, że pyszne z wyraźnym zaznaczeniem, że jego Mamma robiła o niebo lepszą hehe Pozdrawiam
  17. mi też cieżko z tymi fotkami się użerać.. najlepiej byłoby nie trzymać zapisów graficznych takich wspomnień Dziękuję! Już wiem co muszę kupić na przyszły tydzień.. uwielbiam żołądeczki indycze.. delikatniejsze od każdej możliwej wołowinki.. Pozdrawiam
  18. hahaha nie no Poki powaliłem mnie na łopatki to macie tu jeszcze reklamę pt. Dokarmiajcie ptaszki! kopamatakawa! nie warto wyrzucać tłuszczu jeżeli nie zjecie to się podzielcie z fauną! http://youtu.be/lm0nNoi0e4M hehe bardzo miło mi dziękuję! myślałem nad tym nawet, ale trzeba by było jakoś to lepiej zorganizować i mieć więcej różnorodnego materiału.. najmniej połowę tego co kotlev.tv hehehe kosić na takim przedsięwzięciu jakąś kase to marzenie.. (oni ile? 250tys? rocznie) a jak się raz zacznie kiepsko to potem już drugiej szansy na pierwsze wrażenie nie będzie :P hahahahahaha Chłopaki! nie słyszałem, żeby golonka protestowała Tusiaczku będziemy musieli coś na to poradzić przy najbliższym zlocie trzeba przekonać małżonkę, że małe grzeszki są zdrowe! po co tracąc wagę stracić tez umysł hehe bo jak się chłop nie napije chociaż od czasu do czasu to zwariować idzie! dziękuję bardzo Andrzeju zapraszam do powielania hehehe Pozdrawiam
  19. Afryka konkretnie o jak grube ciasto Ci chodzi? BigMama kiedyś w keksówce robiła ciasto drożdżowe i wierzchem jak do pizzy.. ale to było raczej ciasto (15cm) a nie pizza.. ja natomiast uwielbiam grubszy spód drożdżowy zamiast cienkiego ciasta, ale nie taki wielki, żeby była zgrana ilość ciasta z tym co jest na wierzchu.. góra 1.5cm, chociaż zależy jak bardzo rozwałkujesz - dowolnie możesz kontrolować grubość spodu. przepisów na forum jest kilka np. /topic/5999-ciasto-pizza-halusi/ Ogólnie przepis mój jest taki: 0,5 kg mąki 50g drożdży 2-3 jajka 5 łyżek cukru ciepłe mleko i woda pół na pół - ilość dodawana zawsze na oko do wyrabiania łyżka soli 1/4 szkl. oliwy lub roztopionego masła suszone oregano, pieprz, ew. inne zioła. Wykonanie: Robimy zaczyn drożdżowy - 50g drożdży ugniatamy z cukrem aż się upłynnią, dodajemy mleka z woda (temp. do 35*C) i mąki. Mieszamy i dodajemy tyle mąki aż uzyskamy konsystencję śmietany, posypujemy po wierzchu mąką i zakrywamy ściereczką. Zaczyn stawiamy w ciepłym miejscu na jakieś 30-40 min? zależy, będzie widać kiedy zaczął pracować. Kiedy zaczyn będzie gotowy dodajemy resztę mąki, jajka i mleko z wodą, sól i przyprawy. Wyrabiamy i dodajemy mąki do uzyskania właściwej konsystencji (zazwyczaj muszę dodać mąki a nie więcej płynu). Kiedy konsystencja będzie odpowiednia a ciasto wyrobione (przynajmniej z 5 minut), dolewamy 1/4 szklanki tłuszczu i zagniatamy do połączenia się składników. Odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia. Po podwojeniu objętości ciasto przekładamy na blat i rozwałkowujemy na odpowiednią (pasującą nam) grubość. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, ponownie rozprowadzamy palcami i odstawiamy do wyrośnięcia. Dalej już tylko nakładamy sos, ser, dodatki (i znowu ser hehehe) i do piekarnika na 20-30 min, aż wierzch będzie mocno przypieczony a dół rumiany. Różnych przepisów próbowałem, ale ten pasuje mi najbardziej można zrobić z tego relatywnie cienkie ciasto (jeżeli rozwałkuje się cienko i położy cały topping do wyrastania na blasze) lub grube, chociaż wtedy lepiej dodać więcej na górę i zintensyfikować smaki.. najlepsze wg mnie średnio wysokie, po pieczeniu 1,5-2cm.. ukrojony kawałek 'stoi', ciasto jest puszyste i wg mnie bardzo dobre nawet na drugi dzień.. Pozdrawiam
  20. Co prawda nie dziś... ale pyszne niedzielny kurczaczek z grilla z pyyysznym serkiem Pozdrawiam
  21. PanBoczek

    Ogony wołowe

    Kontynuując możliwości ogonów, bo przecież nie trzeba ich podawać w całości z kością w sosie, prezentuję pomysł BigMamy Pierożki z farszem z wołowych ogonów Kleiste, smakowite mięsko zostało oddzielone (b. łatwo) od kości i przesiekane.. jako dodatki m.in. oliwki, kapary, smażona cebulka, pieprz cytrynowy i cóż tam jeszcze hehe nie za dużo, aby nie zasłonić intensywnego smaku wołowiny.. wczoraj lepienie (domena mamy, chociaż kilka tez ulepiłem hehe) z połowy farszu wyszło 22 pierożki.. idealnie jak na 4 dietetyczne posiłki po lepieniu poszły mrozić się na balkon. ugotowane, podane z sałatką z pietruszki i jogurtu bałkańskiego z odpowiednimi dodatkami Polecam wyszły na prawdę dobre Pozdrawiam
  22. Eli 100 latek, dużo zdrówka i szczęścia no i oczywiście rozkoszy wędliniarskich ^^
  23. Wielki Dyziu następnym razem zrobię chyba taką właśnie szyneczkę hehe napisz jak kabanosiki wyszły też mam problem ostatnio z nierównomiernym owędzeniem i tu masz 100% racji - nie ma sensu upychać, trzeba większego sprzętu Paszteciki mmmm jak malowane! Pozdrawiam serdecznie
  24. Duchu niestety chleb cały został zjedzony hehe ale wierzę na słowo next one będę trzymał w ściereczce Tutaj miałem mały dylemat apropo przepisu na ogony wołowe.. czy zamieścić tutaj czy w temacie ogony wołowe hmm więc może część uniwersalną z ogonami i sosem wrzucę tam; /topic/9258-ogony-wo%C5%82owe/page-2 a samo podanie, gdzie króluje golonka niech będzie tutaj Obiecane GASTROPORNO http://youtu.be/vrI9DQXa-Ek Smakowite warto było czekać.. pomimo wielu godzin gotowania skóra na golonce nie rozpada się, jest idealna! Ogony też świetne, mięciutkie i kleiste. Mięso łatwo odchodzi od kości.. Z części tegoż mięsa mama zaordynowała farsz do pierożków.. :P Pozdrawiam
  25. PanBoczek

    Ogony wołowe

    Ogony wołowe duszone w winie 1... Zaczynamy od przygotowania zalewy peklującej. Wodę z przyprawami (np. ziele angielskie, liść laurowy, majeranek, pieprz, jałowiec etc.) gotujemy przez 20 minut. Dodajemy 3 łyżki peklosoli, 3 łyżki cukru i odstawiamy pod przykryciem do wystygnięcia. Przecedzamy wprost na ogony ułożone w garnku, przy czym bardzo dobrze dodać dużo czosnku (pół główki), kilka gałązek rozmarynu oraz dopełnić całość butelką czerwonego wina. Ogony odstawiamy w chłodne miejsce na 24-48h. 2... Przygotowanie dżemu z cebuli. 600g (do kilograma) cebuli siekamy w drobne piórka i smażymy na małym ogniu przez 2 godziny, podlewając od czasu do czasu 2-3 łyżkami wody. Wodę można zastąpić winem lub octem winnym. z 600g cebuli otrzymamy 3/4 szklanki 'dżemu', który będzie ważnym składnikiem sosu 3... Gotowanie. Na dnie dużego garnka układamy talerz, dzięki niemu nie będziemy musieli martwić się o przypalenie potrawy. Następnie układamy warzywa (dowolne np. marchew) w całości, następnie kawałki mięsa. Dodajemy kolejne pół główki czosnku, 2-3 kostki rosołowe i 5 łyżek sosu rybnego (nie będzie wyczuwalny jako taki). Dolewamy tyle wrzątku aby przykryć mięso. mój błąd - lepiej dodać ten czasochłonny dżem cebulowy bezpośrednio do sosu - co prawda bardzo wzbogacił wywar, ale więcej smaku przekazałby poprzez sos. a) Dzień pierwszy: gotowanie od 10:00 do 21:00, garnek został zabezpieczony tak, aby jak najdłużej zachował ciepło. b) Dzień drugi: gotowanie od 8:00 do 14:00, j/w, mięso zostawiamy do wieczora w garnku. 4... Przygotowanie sosu. Bardzo ważny etap, bez smakowitego i kleistego sosu ogony nie będą nadawały się do jedzenia Na dużą patelnię wsypujemy kilka łyżek cukru, karmelizujemy go i dodajemy kapary z odrobiną zalewy. Wlewamy kilka chochli wywaru spod mięsa, starając się wyłowić jak najmniej tłuszczu (można równie dobrze mocno schłodzić garnek z rana i zebrać zbędny tłuszcz łyżką - idealny do suchego chleba jako karma dla ptaków). Dodajemy dżem z cebuli, łyżkę koncentratu pomidorowego, dowolne zioła (słodka papryka w proszku, chilli, te zioła na które akurat mamy ochotę) oraz ważny składnik - wino owocowe (np. malinowe), wino nie musi być nawet klarowne, ważne aby miało bogaty, intensywny smak owoców. Gotujemy ok. 20 minut. Wywar na sos jest intensywny, zbyt intensywny aby redukować sos do odpowiedniej konsystencji. Używamy zatem skrobi ziemniaczanej wymieszanej z odrobiną wody lub beurre manie (masło i mąka w proporcjach 50/50 wyrobione razem na coś w rodzaju ciasta. dodajemy po kawałku do sosu i mieszany, czekając aż się rozpuści i zagęści sos). c.d. (podanie i ocena miękkości) tutaj: /topic/6874-panboczek-smakuje/page-55 Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.