Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

paweljack

**VIP**
  • Postów

    6 945
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez paweljack

  1. Pochodzę z Wielkopolski, wierz mi, nie dałem za dużo. Stamtąd mam przepis
  2. A jesteś w stanie powiedzieć co Ci nie odpowiadało? Marchewka, cebula czy kasza? Moja M. dziś powiedziała, że zamiast kaszy wolałaby z ziemniakami. A tak poza tym, że smakuje.
  3. Dziś mam dla Was zupę, jaką podawano w pierwszej klasie na Titanicu. Zupa z Titanica Moja wersja Składniki: Olej 5 średnich cebul 4 marchewki Bekon - polędwica wędzona 160 g 5 ząbków czosnku Pęczak – 200 g Białe wino 2/3 szklanki, irlandzka whiskey Bulion wołowy - 2 L Filiżanka śmietany Sól, pieprz, czerwony ocet winny bouquet garni – (pietruszka, tymianek, listek bobkowy) Przygotowanie: Na oleju do miękkości smażymy cebulę ale tak aby nie zbrązowiała. Następnie dorzucamy marchewkę, polędwicę i dusimy kilka minut. Dokładamy posiekany czosnek i dusimy wszystko razem kilka minut. Sypiemy pęczak, sporo pieprzu, dolewamy wino i odrobinę whiskey. Następnie bulion. Zamaczamy bouquet garni i gotujemy około 45 minut, do miękkości marchewki. Po tym czasie dodajemy śmietanę i łyżkę octu winnego. Jeszcze odrobinę whiskey i traktujemy zupę blenderem, nie koniecznie na jednolity krem. Przed podaniem dodajemy jeszcze soli i pieprzu a na talerz odrobinę śmietany i łyżkę whiskey. Posypujemy natką. I rewelacyjna zupa gotowa. http://www.topglobus.ru/skin/smile/s6722.gif A tu oryginał: Makłowicz w podróży - Tropem legend
  4. Będzie w szafce po lewej.
  5. No to polej.
  6. Miła ta flaszeczka ale bez wkupnego też można. Kafejka jest otwarta dla wszystkich, którzy mają ochotę.
  7. paweljack

    Kupię praskę

    Może kilo z hakiem? Praska od jumbo
  8. Masz w pierwszym poście wszystko.
  9. Eee tam, cały czas otwarte, ekspres podłączony, czajnik na gazie, http://www.topglobus.ru/skin/smile/s10682.gif trzeba tylko drzwi wejściowe mocniej pchnąć. Nawet kolegów od zakwasu chlebowego zapraszałem. Działa cały czas. http://www.topglobus.ru/skin/smile/s2088.gif Fakt, z początkiem roku postanowiłem solidnie zabrać się za "twórczość" i godzinami spędzam przy kompie, ale kafejka jest tuż obok. Za to nie mam dziś ciasta, może któraś z koleżanek wesprze?
  10. Kilka tygodni ale i tak zrobię nowy.
  11. Piszą, że mój zakwas pachnący alkoholem jest OK.
  12. paweljack

    Kiełbasa

    Kup u Mira, napisz, żeby Ci szybko wysłał, poza tym kupisz porządniejszy niż ten, który prezentujesz. http://www.wyroby-domowe.pl/lejek-stal-sredni-odpowietrzeniem-2326-p-428.html
  13. paweljack

    Kiełbasa

    No właśnie, może skontaktuj się z kolegami z Wrocławia: SIVON albo z Michałem z MICHAŁEM albo z kolegą arkawroc pewnie jeszcze inni są, może pomogą.
  14. Nie usunę bo nie będzie ciągłości dyskusji, zostaną dla potomnych.
  15. Panowie, wyjaśnijcie i zapraszam na kawę.
  16. OK. Przekonaliście mnie. Wyrzucam i robię nowy.
  17. paweljack

    Kiełbasa

    Takimi właśnie wędzę w mojej szafce. A jeśli chodzi o lejki to jumbo jest dobrym adresatem, tylko napisz jaka to maszynka, czy 5 czy 8?
  18. Wszystko jasne, tak czy siak, jak się piecze co tydzień chleb, to zakwas jest co tydzień regularnie dokarmiony/odtworzony.
  19. OK. ale chodzi o regularne dokarmianie a ja dokarmiałem kilka dni z rzędu na początku tworzenia go a później do lodówki. jakoś może przeoczyłem regularne dokarmianie, tylko wyczytałem, żeby dokarmić przed robieniem chleba.
  20. I pewnie tę informację gdzieś przegapiłem.
  21. Czyli muszę zacząć wreszcie piec te chleby na zakwasie a nie tylko przechowywać. Chyba tu jest problem. Dzięki Olgo.
  22. Znaczy, że może masz rację z jakimś użytkownikiem, choć też nie uważam żeby to był powód, aby przestać tu zaglądać.
  23. Pomyślałem tylko, że chodziło o skasowane posty ( dziwne zresztą i nie Magdy, tylko tajemniczej MATKI TERESY), dlatego napisałem, że na forum. Ale może jest inaczej.
  24. Na forum czy na kogoś z Użytkowników? Wiesz coś o tym? Przecież napisałem powyżej, przegapiłeś ??? A ci którzy pieką często, cały czas odświeżają, mój ma już nie wiem dokładnie ile lat. Nawet jadąc na lato do Polski, to zabieram go ze sobą, a piekę własne pieczywo od kilkudziesięciu lat. Nie przegapiłem Jarku, przyjąłem do wiadomości, choć pierwszy raz czytam o takim sposobie. Przeważnie o lodówce właśnie słyszałem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.