Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Ela K.

Użytkownicy
  • Postów

    915
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Ela K.

  1. No właśnie Kubusiowi mówiłam, że za tydzień robimy batony, żeby miał do szkoły. Jeszcze tydzień ferii
  2. :D widok musiał być bezcenny
  3. Też jeszcze takiego tortu nie robiłam. U nas wielbicielem bezów jest starszy syn. Kiedyś jak będzie na dłużej w domu będę musiała mu upiec
  4. Ela K.

    Na słodko u Eli K.

    Psze Andrzejku No u mnie śliwki z nalewki jakoś nie nadają się do dalszej konsumpcji. Trzymam długo w % i jak już zlewam to są mocno odbarwione. Dzięki
  5. Ela K.

    Na słodko u Eli K.

    Halusia ale jedną możesz spróbować
  6. Nawet sobie tego nie potrafię wyobrazić :laugh: :laugh:
  7. Ela K.

    Co macie dziś na obiad?

    No i trzeba dwa obiady gotować. Areczku ja jednak bym wybrała ten talerz wyżej. Jak zawsze cudnie
  8. hahaha to prawda. Szkoda, że nie zrobiłam zdj,ęcia podłogi - wyglądała przepięknie w ziarenkach sezamu
  9. No Paolo piękna wędlinka .
  10. Electra zazwyczaj dawałam . Dziś jak robiłam po prostu zapomniałam . Wysypał mi się z torebki na podłogę sezam , piekarnik już się nagrzał i chciałam szybko skończyć, żeby posprzątać no i umkło
  11. Ela K.

    Na słodko u Eli K.

    Nalewka wiśniowa została zlana i zostały przepyszne wisienki, które zamierzam wykorzystać do deserów. Powiem Wam w tajemnicy , że uwielbiam wszelkie czekoladki z alkoholem . No i już wiecie co zrobiłam jako pierwsze z wisienek . Tak, tak ..... pralinki Czekoladki z wisienkami z nalewki Składniki: 30 wisienek 200 g ulubionej czekolady u mnie mieszanka mlecznej , deserowej i gorzkiej 30 papilotek do pralinek Sposób wykonania jest banalnie prosty Czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej. Nakładałam do każdej papilotki 3/4 łyżeczki rozpuszczonej czekolady. W czekoladę wcisnęłam wisienkę, następnie zalałam to czekoladą. Wstawiłam do zastygnięcia do lodówki na około 4 godziny. No nie bądź taka, daj jeszcze jedną S M A C Z N E G O ! ! !
  12. Electro ja też ją lubię . Składniki w tej są takie, bo po pierwsze Kubuś lubi po drugie akurat były w domu , jakbym miała orzechy też bym dodała . Electro ten mus jest upieczony więc jeśli będziesz trzymała w szczelnie zamkniętym pojemniku, żeby nie złapało wilgoci powinno stać długo. Przy czekoladowej niestety nie potrafię powiedzieć ile stoi , bo znika niesamowicie szybko. Ja swoją pierwszą granolę robiłam z tego przepisu http://www.mojewypieki.com/przepis/granola. Ta stała dosyć długo i nic się nie działo - jeden słoiczek się schował przed chłopakami Zrób, bo pracy przy tym praktycznie nie ma a jedzenia sporo
  13. Mam przepis na świetną sałatkę z serem pleśniowym . Pięknie nabierają kolorku
  14. Halusia piękny torcik. Jak zdążysz cyknąć fotę pokaż przekrój
  15. Granola czekoladowa to jest to co Kubusie lubią najbardziej. No a jeśli Kubuś pięknie mamusię poprosił , to cóż mogłam ..... Granola została zrobiona. Jest to świetna alternatywa dla wszelkich płatków, no i sposób na przemycenie składników, których jestem pewna , w życiu by Młody nie tknął Granola czekoladowa Składniki i wykonanie: 400 g płatków owsianych (nie błyskawicznych) 100 g słonecznika łuskanego 100 g sezamu 100 g płatków migdałowych 50 g nasion lnu 50 g pestek dyni (można też dać 100g , mój mały za nimi nie przepada) 50 g migdałów Wyłożyć dużą blachę z piekarnika papierem do pieczenia i wszystkie ww składniki wysypać na papier i wymieszać. Włączyć piekarnik na 180oC. 2 banany 1 jabłko 4 łyżki oleju 4 łyżki miodu 2 łyżki prawdziwego kakao szczypta soli Banany i jabłko zblendować. Dodać do nich olej, miód, kakao i sól. Wymieszać. Polać uzyskaną masą ziarna i dobrze wymieszać. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 30 minut dokładnie mieszając co 10 min. Granola nie może się przypalić bo będzie gorzka, ale musi być sucha. Wyjąć i wystudzić . Następnie domieszać suszone owoce i czekoladę. Owoce mogą być dowolne i w dowolnej proporcji zresztą tak jak ziarna. Czekoladę można pominąć. Ja miałam gorącą prośbę o dodanie. 100 g żurawiny suszonej 50 g śliwek suszonych pokrojonych w paseczki 50 g rodzynek 100 g drobinek czekoladowych lub pokrojonej ulubionej czekolady Granola podana z mlekiem jest doskonałym śniadaniem. Młody wyjada ze słoja również na sucho, bo jest pyszna S M A C Z N E G O ! ! !
  16. Piękny chlebek Zbójaszku. Biorę się za zakwas po raz kolejny. Mam nadzieję, że teraz się uda.
  17. Oj wiem, ale na razie tyle będzie musiało wystarczyć. Trochę innych porobiłam latem . Na sezon nie powinno zabraknąć .
  18. Andrzejku no takim ilościom nie można dać się zmarnować. Zawsze można spróbować w drinkach przemycić . My też Cię pozdrawiamy
  19. :clap: :clap: Sylwek brawo. No jeszcze parówki przed nami. Trzeba będzie w końcu podnieść rękawicę i zmierzyć się z tematem
  20. No kurczę to nie tak długo . Nie mam pojęcia czemu tak Ci się stało. Szkoda tyle dobra. Fakt
  21. Maxell to jest świetna idea. Tak gdzieś około roku temu też o takim portalu myślałam. Na swoim przykłądzie wiem , że chciałoby się dotrzeć do takich ludzi, którzy sprzedają dobrą żywność ale nie zawsze się trafi
  22. Ja w tamtym roku pierwszy raz robiłam plebana i jak już spróbowaliśmy to ciężko byłe po tą nalewkę nie sięgać przy różnych okazjach. W tamtym roku zrobiłam później, bo 1 marca. Mój dostawca miodu miał do sprzedania tylko miód o którym nigdy wcześniej nie słyszałam miód faceliowy . Nalewka była pyszna. Trochę dziwne , tym bardziej, że wcześniej był dobry, a nawet bardzo dobry, bo połowę wypróbowałeś . Dodałeś alkohol i kardamon. Może kardamon był trefny. Powiedz ile czasu te zapomnienie stało?
  23. Wszystkim dzisiejszym Solenizantom wszystkiego najlepszego. Dużo, dużo zdrowia, pomyślności, uśmiechu na twarzy , sto lat, sto lat .... :flowers:
  24. Nalewka plebana została zrobiona. Teraz musi dojrzeć do degustacji . Na majówkę na pewno już będzie próbowana. Zrobiłam wg proporcji podobnych jak w tamtym roku : Nalewka plebana Składniki 15 cytryn - sok+miąższ+pestki 1,5 l Tokaj Furmint 1,5 l miodu lipowego 2,25 l spirytusu 95% 0,87 l wody 15 ziaren kardamonu Do słoja wlałam wyciśnięty sok z cytryn razem z pestkami i miąższem . W letniej wodzie rozpuściłam miód, ponieważ miałam go w konsystencji stałej i dodałam do słoja . Dolałam tokaj i spirytus. Ziarenka kardamonu wyjęłam z zielonych łusek (15 szt biorę tych całych, zielonych). Zakręciłam, zrobiłam fotkę (trochę kiepskie światło) i teraz odstawię na 1-2 m-ce . Po tym czasie nalewkę zleję i teoretycznie powinnam zapomnieć o niej na jakieś 4-6 m-cy , ale się nie da
  25. Podziwiam ja nie mam cierpliwości do takich rzeczy. Piękne w tej chwili obrazy można układać z puzzli .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.