Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Alinka

Użytkownicy
  • Postów

    2 653
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Alinka

  1. Robiłam metkę wg tego przepisu. Biorąc jednak pod uwagę tempo eksperymentów technologicznych Pis-Pana podejrzewam, że Alinka jadła metkę na następnym poziomie rozwoju Aniu, patrząc na przepis Sebastiana, to mogła być metka z takiego przepisu. Była z szynki, z suszoną cebulą, nie wędzona. Była po prostu pyszna jeszcze smak pamiętam bo ją jadłam niedawno, na zlocie w Spychowie
  2. Witku co Ci powiedzieć? Oczywiście , że maszyna o wydajności 200 zmieli lepiej . Spytasz dlaczego ? - ano dlatego , że owe maszyny nie różnią się tylko prędkością obrotową (przepustowością) ale ta co przerabia 200 ma też o wiele większej średnicy rurę , dzięki temu mniej masakruje mięso i możesz wrzucać większe kawałki mięsa. Jakiś czas temu przesiadłem się z zelmerka 5 na wilka 12 - jaka różnica (pomijając kg/h i hałas)? Ano tka ,że teraz kroje grubiej i jest szybciej i ciszej. Wiem to żadne argumenty. Najważniejsze jest to , że dzięki większej rurze i większym kawałkom mięsa z sita o rozmiarze 8mm w wilku wychodzą mi większe kawałki (mniej zestrugane ,równiejsze i jędrne ) niż z zelmerka i sita 10. Mięso jest zmielone na daną średnicę , a nie przepchane jak silikon z tuby i poszarpane. Zelmerek jako tako radzi sobie z sitem max 6 czym więcej tym drastycznie gorzej. O mieleniu na szarpaku nawet nie wspomnę. Z zelmerka i szarpaka wychodzi struganka jakbyś ołówek temperował . Co do rozmiaru to śmiem twierdzić , że nawet wilk 12 jest za mały do szarpaka. 22to już inna bajka. Więc akurat w tym przypadku rozmiar ma znaczenie. (mimo , że zasada mielenia w urządzeniu małym i dużym jest teoretycznie taka sama) . Musisz zadać sobie pytanie. Czy pomijając hałas , czas i pracę własną na krojenie w drobne usatysfakcjonuje cię jakość zmielonego mięsa? Jeżeli zależy ci na ładnych (większych , mniejszych - ale kawałkach) mięsa w kiełbasie to małą maszynka tego nie osiągniesz , gdyż jakbyś nie kombinował będziesz szedł w stronę "parówki" Binio, co do zelmerka zgadzam się z Tobą w 100%. Mam jej dość, dość memłania, grzania się, hałasu etc. Chcę a nawet muszę sobie kupić nową maszynę. Po wcześniejszych wpisach, napaliłam się na maszynę, którą polecałeś EAnnie, i już ją prawie kupiłam, gdy nagle.. dopatrzyłam się, o zgrozo, ile waży !!! i nie tylko ta Wszystko ładnie pięknie, ale czy ja dam radę wyciągnąć ją z szafki? Nie robię dużo, parę kg miesięcznie, ale już nie chcę nic pokroju Zelmer To co teraz kupię ma mi z łatwością zmielić np.farsz na parówki (3x na makowym) Ważne aby można dokupić wszystkie sitka w normalnej cenie Śledzę wątek, czytam coraz więcej, i coraz bardziej jestem zagubiona
  3. Pan mi w sklepie tłumaczył,przy zakupie sitek, że Diana to 8 i symbol na spodzie maszyny to potwierdza Teściowej 5 wygląda dokładnie tak https://imged.pl/maszynka-do-miesa-zelmer-586-5-szatkownica-5-2635421.html
  4. elektro, diana to 8 i to jest nieporównywalnie gorsza maszynka od 5 Praca z 5 w odniesieniu do 8 to przyjemność. Wiem co piszę bo gdy 8 się już zrobi gorąca, to 5 nawet się nie zająknie. Używam obydwu, w każdym przypadku mielenia powyżej 2 kg
  5. Nie wiem czy znajdziesz Zobacz post 21 w tym wątku
  6. Aniu, ta metka którą jadłam to zupełnie inny przepis. Być może gdzieś tu na forum on jest. Na pewno gdzieś o tym czytałam, bo gdy powiedziałam przy stole, że Piotr używa suszonej cebuli, to od razu potwierdził. Mam nadzieję, że się odezwie
  7. Kilka dni temu miałam przyjemność skosztować ''pisowskiej'' metki. Powiadam Wam...niebo w gębie. Piotr robi metkę z szynki, dodatkiem jest suszona cebula (czytałam o tym kiedyś, gdzieś tu na forum) Nie było czasu pytać o dokładny przepis, ale teraz... Piotrze, Piortusiu, Piotruniu ja Cię bardzo proszę, podziel się przepisem
  8. czyli za ile ? co rozumiesz przez mały wilczek ? HENDI 210864 ?bo po nim to już tylko Hendi 12 Zaznaczam, że tylko mielenie. Jest jeszcze Kenwood MG 700 i to jest chyba 10-tka Ja myślałam konkretnie o tej maszynie https://www.hurtowniaprzemyslowa.pl/profesjonalna-maszyna-wilk-do-mielenia-miesa-70-kgh-230v-royal-catering-rcfw-70-600eco-p-6450.html?gclid=EAIaIQobChMI8ISFgZLV3gIVTbftCh1Y8AgsEAQYASABEgK_WPD_BwE a ''mały wilczek'' to chyba jakiś mój skrót myślowy Bardzo proszę koleżanki i kolegów o wypowiedzenie się na jej temat. Wy wyczytacie z parametrów, dla mnie to tylko cyferki
  9. Dlatego od roku jestem szczęśliwą posiadaczką nadziewarki pionowej Royala Witku ja bym jeszcze poczekała na głosy i opinie innych. Przymierzam się do kupienia nowej maszynki i na pewno to będzie mały wiczek. Widziałam ofertę nie za milion monet [Dodano: 14 lis 2018 - 18:43] No własnie w maszynce teściowej czyli w 5 nie ma problemu z nadziewaniem. Przez ładnych parę lat robiliśmy kiełbasy(oczywiście po parę kg) i kaszankę z użyciem tej maszynki. Moją 8 się nie dało
  10. Waldziu przecież Zelmerkę też trzeba umyć. Nie mam porównania bo nie mam wilka ale... przy ostatniej produkcji parówek, ok 7kg, musiałam posiłkować się zelmerkiem teściowej nr 5. Mielenie 5 i 8 (moja zelmerka) to jest jak dzień do nocy. 5-ka pracuje bez problemów, moja 8-ka memle nie mieli. Odkąd pamiętam zawsze tak było. Obie mają naostrzone noże i sitka. Nadziewanie 8-ką kiełbasy czy kaszanki to porażka. Nadziewanie 5-ką, to bajka (w odniesieniu do 8-ki) Do 5 lejek jest samo odpowietrzający się. Absolutnie nikomu nie polecam 8-ki zelmera.
  11. Czasami dzieje mi się tak w laptopie. Pomaga wyłączenie/ włączenie
  12. Marku a jak tam Twoja dieta? Trzymasz się? [Dodano: 07 lis 2018 - 21:23] Binio napisz mi proszę w jakich warunkach podsuszać
  13. Alinka

    Wyroby Tomka

    Kupuj zawsze pieprz ziarnisty i miel bezpośrednio przed użyciem. Już za pierwszym razem zobaczysz (poczujesz ) różnicę
  14. Po raz pierwszy, na pewno nie ostatni w moim wykonaiu Kiełbasa żywiecka wg. Kostka /topic/14834-kie%C5%82basa-%C5%BCywiecka-wg-kostka/ Panie i Panowie, oto ona Żywiecka pieczona, na ciepło krojona Poproszę o łagodny wymiar kary
  15. Olgo, nie wpadła bym na to, żeby zbyt gęsty majonez nazwać ''tęgim'', ale podoba mi się to określenie
  16. Żeby wyglądał apetycznie. Taki żółty wygląda jak zjełczały [Dodano: 04 lis 2018 - 22:53]
  17. Odrobinkę rozrzedzisz ale nie za bardzo. Zacznij od jednej dużej łyżki, dodasz drugą gdy uznasz, że jedna za mało.
  18. Dosyć często robię sama majonez i zawsze mi żółciutki wychodzi, ale każdy domowy majonez (zakładam, że ten taki jest) można wybielić. Na sam koniec miksowania, gdy już wkręcisz cały olej/oliwę, dolej Aniu ze dwie łyżki wrzątku. Ilość wrzątku zależy od ilości majonezu, czasem łyżka wystarczy, innym razem potrzeba trzy czy cztery
  19. electro on nie ma przypominać żółtego, nigdy mi nawet na myśl nie przyszło takie porównanie
  20. sverige rób, rób Proporcje które stosuję to po 10% Na 500g twarogu po 50 g wędzonki i słonecznika. Uważaj przy prażeniu bo łatwo można słonecznik przypalić. Smacznego Tak wygląda przepis z którego korzystam Tak przy niedzieli zrobiłam serek topiony Powstał w tempie światła a właściwie w 1,5 godz. Cudownie kremowy, o smaku i zapachu wędzonego oscypka, z dodatkiem wędzonej polędwicy łososiowej i prażonego słonecznika. Użyłam: 500g twarogu 5g soli (1%) 5g sody (1%) 50 -75g masła (10-15%) dałam 50g 50g posiekanej drobno polędwicy (10%) 50g prażonego słonecznika (10%) Wykonanie: Twaróg pokruszyłam w misce, dodałam sól z sodą, wymieszałam. Postawiłam na garnku z gotującą się wodą. Mieszając, rozcierałam aż nie było grudek twarogu. W między czasie uprażyłam słonecznik i posiekałam polędwicę. Gdy masa była gładka dodałam masło, słonecznik i wędlinkę. Porządnie wymieszałam i przelałam szybko do pojemnika. Jadłam jeszcze ciepły. Jest pyszny. Smacznego Uwaga!!! Osoby cierpliwe mogą wymieszać ser z solą i sodą i zostawić na 24godz w cieple. Ser sam się rozpuści bez mieszania. Potem należy go tylko na parze podgrzać, dodać masło i ewentualnie inne dodatki, szybko wymieszać i przelać do pojemnika. Wersja bez roboty.
  21. Przypadek o którym wspominam, przydarzył mi się, gdy po raz któryś z rzędu, topiłam serek z tego samego twarogu. Za każdym razem dawałam 50 g masła. W odpowiedzi do Ewy miało być oczywiście z jednakowych twarogów. Przetestowałam ich wiele, te z Polmleku wg mnie są najlepsze
  22. Ewa nie zgadzam się z Tobą. Robiłam wielokrotnie, identycznie, z różnych twarogów. Tylko raz był taki sztywny że musiałam mlekiem ratować
  23. Ze śmietanką nie przerabiałam, moim zdaniem nie ma potrzeby. Zawsze dawałam masło, mniej i więcej, częściej więcej. Moim zdaniem twardość nie zależy od dodanego masła. Spróbuj podgrzewać wolno, bez pośpiechu bo tak sobie teraz przypomniałam, że któregoś razu tak mocno, szybko podgrzałam i wtedy właśnie, serek wyszedł mi najsztywniejszy. Na ciepło był ok ale po wyjęciu z lodówki mocno sztywny. Moja ulubiona wersja to z polędwicą łososiową i prażonym słonecznikiem. Powiadam Ci...niebo w gębie
  24. Andrzeju mój brat (będzie w Spychowie) ma na sprzedanie. Nie wiem czy silnik jest dwubiegowy, misa na 60 kg (chyba ) Będziecie mieli okazję porozmawiać
  25. Moim zdaniem zależy to od rodzaju użytego twarogu. Robiłam wielokrotnie i zawsze smarowność była inna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.