Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Dlaczego powinno się parzyć wędline po wędzeniu ?

parzenie wędliny

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 bastek

bastek

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 4 postów
  • MiejscowośćŻywiec

Napisano 29 cze 2015 - 15:08

Pytanie jak w temacie. Wszędzie jest napisane, że się powinno, jak długo i w jakiej temp ale nigdzie nie znalazłem po co się to robi skoro mięsko się wędzi w temp nie niższej niż 50-60 stopni przez conajmniej 5-8 gdz?

Dopiero zaczynam zabawę w wędzenie dlatego wybaczcię za takie, pewnie z oczywistą odpowiedzią pytanie ;)

 

pozdrawiam

serdecznie zadymiaczy ;)



#2 roger

roger

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 7204 postów
  • MiejscowośćW-wa & Lubuskie

Napisano 29 cze 2015 - 15:19

Parzenie jest zakończeniem obróbki termicznej wyrobów i zapewnienie "bezpieczeństwa" mikrobiologicznego wyrobu czyli "ubicie" wszystkiego co możemy ubić w warunkach nazwijmy to domowych .... te graniczne temperatury to 68st C dla wieprzowiny, wołowiny i 72st C dla drobiu w najgrubszym miejscu wyrobu to tak bardzo ogólnie ... 

jak widzisz te czasy i temperatury które przytoczyłeś  to za mało

 

jak długo i w jakiej temp ale nigdzie nie znalazłem po co się to robi

No tutaj to pojechałeś .... są setki stron na tym forum poświęcone temu zagadnieniu i powodom ;)



#3 osid

osid

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 740 postów

Napisano 29 cze 2015 - 15:21

50-60 stopni przez conajmniej 5-8 gdz?

ciekawe też, skąd kolega ma takie informacje ??

#4 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 10540 postów

Napisano 29 cze 2015 - 16:02

Wszędzie jest napisane, że się powinno, jak długo i w jakiej temp ale nigdzie nie znalazłem po co się to robi

 

Nie znalazłaś bo nie skorzystałeś z opcji "szukaj" .Zrobiłem to za Ciebie i znalazłem.

 

http://wedlinydomowe...obrobka-cieplna



#5 bastek

bastek

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 4 postów
  • MiejscowośćŻywiec

Napisano 29 cze 2015 - 19:37

Bardzo dziękuję Koledzy za odpowiedzi. Brakowało mi widocznie w moim słowniku tej terminologii "obróbka cieplna" ;)  Człowiek całe życie się uczy a głupi umiera ;)

pozdro serdeczne


Zapytałem między innymi dlatego ponieważ obawiam się że jeżeli po wędzeniu bedę parzył mięsko to zabiję ten specyficzny zapach i aromat wędzonki.



#6 Ulalka

Ulalka

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 548 postów
  • MiejscowośćPolska

Napisano 30 cze 2015 - 10:46

cześć Bastek . Jeśli będziesz parzył z termometrem wbitym w  najgrubszy kawałek wędzonki do odpowiedniej temperatury ( ja parzę do 68st - po wyjęciu z gara zauważyłam że wzrosła jeszcze do 70st - pisał o tym bodajże arkadiusz, że tak jest  ) to aromatu , zapachu nie straci mięsko na bank - kilka dni  temu parzyłam i jest ok , nawet bardzo . Np.łopatka peklowana wraz z innymi rodzajami  mięsa zawsze wychodzi mi słona i tym parzeniem smak jest idealny.

Jeśli obawiasz się końcowego efektu to spróbuj  z jednym kawałkiem  :)



#7 bastek

bastek

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 4 postów
  • MiejscowośćŻywiec

Napisano 30 cze 2015 - 14:02

Bardzo Ci dziękuję Ulalka :)  Dlatego też pytam o to parzenie bo u mnie w rodzinie pradziadki, dziadki, wujki zawsze wędzili "na oko" bez termometrów i nie parzyli w ogóle swoich wyrobów. Wędlinka ładnie pachniała i dobrze smakowała. Skoro jest tak jak opisujesz to na pewno tak będę robił :)) Zawsze to będzie pewniejsze że wszystkie te "złe" bakterie zostaną wybite.

 

dużo słońca :)



#8 roger

roger

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 7204 postów
  • MiejscowośćW-wa & Lubuskie

Napisano 30 cze 2015 - 14:07

nie parzyli w ogóle swoich wyrobów

 

Co nie znaczy że nie "kończyli obróbki termicznej" ;) poczytaj o wędzeniu z podpiekaniem ... efekt termiczny uzyskasz ten sam, wyroby mają troszkę inny smak, jest większy ubytek wagowy ;) 



#9 bastek

bastek

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 4 postów
  • MiejscowośćŻywiec

Napisano 30 cze 2015 - 14:15

Siema Roger , no i wszystko jasne :) Wydaje mi się że tak właśnie robili. Wujek jeszcze dwa miesiące temu coś wędził ale przyznał się do tego dopiero w tym tyg bo wszystko spalił. Pomimo wieloletniego doświadczenia, przydarzyła mu się taka gafa i wstydził się przyznać :tongue:  Przypuszczam że przesadził właśnie z podpiekaniem.



#10 grzech25

grzech25

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 370 postów
  • Miejscowośćprawie Sochaczew

Napisano 01 lip 2015 - 07:27

Przypuszczam że przesadził właśnie z podpiekaniem

 

Druga kwestia to wędzarka. Jak wędził w bezpośrednim palenisku (beczka) i to może jeszcze bez deflektora to bardzo łatwo o "węgielki" 



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#11 cezar

cezar

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 664 postów
  • MiejscowośćCzęstochowa

Napisano 02 lip 2015 - 07:33

Kolega też tak wędził z podpiekaniem szynki. Wędzarkę miał z beczki i tak napalił, że sznurki  od wędlin przepaliły się i wszystko wylądowało w palenisku.







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: parzenie, wędliny

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych