Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maxell

Moderatorzy
  • Postów

    46 200
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    180

Treść opublikowana przez Maxell

  1. Popatrz tu http://www.wedlinydomowe.com/wedzarnie/wedzarnie.htm Jeśli chcesz informacji, to nie pisz: pewne wzory, ani rysunki, tylko napisz czego wzory mają dotyczyć i jakie to maja być rysunki. Łatwiej jest nam odszukać w materiałach.
  2. Uczy sie właśnie tym sposobem - czytając prace "biednych" studentów. :wink: Miro, a Ty sie dziwisz, jakbyś nigdy się nie uczył lub studiował. Już zapomniałeś, co i jak się robiło? :grin:
  3. Tak, jak radziłem Twojemu Koledze Kristofowi, na początek przeszukaj i poogladaj działy Ludzie i Sprzęt. Tam powinny być co najmniej 4 tematy założone przez Twoich przyjaciół, oraz zerknij sobie na nasza strone główna www.wedlinydomowe.pl do działu Budowa wędzarni i wedzenie (panel z belkami po lewej). Coś na pewno znajdziesz. Potem pytaj.
  4. To jest w naszych uczelniach normalka. :wink: A najśmieszniejsze jest to, że większośc z nich nigdy nie widziała z bliska tego, o czym mówi, kształcąc naszych następców. Pewnie musimy odgrzać temat Letniej Akademii Masarstwa. :wink:
  5. Na początek przeszukaj i poogladaj działy Ludzie i Sprzęt. Tam powinny być co najmniej 4 tematy założone przez Twoich przyjaciół. Coś na pewno znajdziesz, szczególnie jeśli chodzi o wędzarnię f-my Maurer. Potem pytaj.
  6. Nie narzekajcie. Produkty z tamtych lat zawierały na pewno o co najmniej 80% róznego świństwa niż teraz. Wystarczy poszperać w starych ustawach i monitorach. Wszystko było scentralizowane i tak jak np. przemysł mięsny, sterowane odgórnie. Normy branżowe były ostre i bardzo ostro karane ich łamanie. Nie pisze o tym dlatego, że tamten system mi sie podobał. Po prostu żarcie, jesli było, było o niebo lepsze. Może dlatego, że byliśmy za biedni na to by kupować drogie, zachodnie komponenty? :wink:
  7. Cieszę się Papciu, że założyłes ten temat. Może wspólnymi siłami uda sie skonstruować proste, tanie, estetyczne i funkcjonalne urządzenie, które będzie dumą naszego forum. Może ktoś wtedy podejmie się jej seryjnej produkcji na potrzeby WB, oraz innych chętnych.
  8. Możesz jeszcze dodać w pracy informację, że do paleniska i komory spalania dodajemy powietrze pierwotne i powietrze wtórne. Dlatego pokusiłbym sie o podział komory spalania (żarzenia) na komore spalania (żarzenia) pierwotnego i komorę spalania (żarzenia) wtórnego. To wyjasnią Ci rysunku kolegi zamieszczone w podanym wyżej linku. To zjawisko wykorzystuje sie także w nowoczesnych piecach do ogrzewania pomieszczeń, wkładach kominkowych, a przede wszystkim, podczas spalania odpadów szkodliwych dla środowiska jak, odpady medyczne itp.
  9. Pedro, juz pisałem, że zrobię to po ich zaliczeniach. Nie chce studentom wprowadzać zamieszania. I tak rączki im sie trzęsą. :wink: PS. I prosze mnie nie przezywać. :devil:
  10. Kolega podaje tam m.in., że prz tego rodzaju "dopalaniu" powstaje mniej dymu. ma rację, gdyz dym jest produktem niecałkowitego spalania materiału palnego. Czym bardziej sprzyjające warunki (łatwopalność materiału, dostęp powietrza i wyższa temperatura), spalanie jest bardziej dokładne, a tym smamym produktów ubocznych jest mniej. Jest tutaj małe ale - jest ich mniej, lecz sa wartościowsze. proces wytwarzania dymu składa się z dwóch etapów: - termicznego rozkładu drewna, - utleniania lotnych produktów tego procesu. (wyj. utlenianie to spalanie) I tak np. silniejsze napowietrzanie strefy żarzenia drewna powoduje powstawanie większej ilości kwasów organicznych i fenoli (mających wpływ na kształtowanie cech smakowych, zapachowych i ładnego wyglądu wędzonych produktów) i tym samym lepszą jakość dymu. Ta jakośc jeszcze wzrośnie, gdy niespalone, na skutek braku wystarczającej ilości tlenu lotne produkty spalania, zostana dopowietrzone wewnatrz komory spalania, za paleniskiem. Tutaj rysunki i opis kolegi. Jako ciekawostke podam, iz kiedys na egzaminie zostałem zapytany m.in. o przykłady spalania (utlenianiania) powolnego. Miałem szczęście, że akurat gdzies to widziałem. Warto to jednak przytoczyć, gdyż dużo ostatnio słyszymy np. o antyutleniaczach w kosmetykach, którymi sie nas "ogłupia". Po prostu do spalania powolnego zaliczamy m.in. rdzewienie metalu, starzenie sie organizmów żywych itp. Jak z tego widać, sa to procesy nieodwracalne i nie pomoga na ich zwalczenie jakielkowiek elkisiry. Dla uzupełnienia dodam, że poza spalaniem powolnym, mamy jeszcze spalanie szybkie (normalne spalanie materiałów palnych - płomieniem lub żarem) i spalanie gwałtowne (wybuch). Ale to tak na marginesie, byście nie wydawały krociowych sum za coś, co i tak niczego nie zmieni.
  11. Tutaj coś znajdziesz na ten temat: http://www.wedlinydomowe.com/wedzarnie/R6.18.pdf Zwróć uwage na rozdział - powtórne spalanie. Jesli jeszcze cos znajdę, to podam.
  12. Aaaaa. juz pewnie wiem. Chodzi chyba o tzw. dopalanie, czyli wtórne spalanie w palenisku. Zaraz znajdę ten materiał, gdyż ja nie mam, ale nasz kolega wydał w USA książkę na temat wędzarni i jest tam mały opis i kilka schematów (przetłumaczonych na polski).
  13. Sprawdź najpierw, czy sie nie mylę. Jesli nie, to troche tego mam.
  14. Nie przyjmuj go jako rodzaj typowo żarowy, gdyż tam dym powstaje na skutek tarcia, ale w swej pracy możesz ten typ dymogeneratora ująć. Ilość dymu uzalezniona jest od szbkości obrotów tarczy trącej, rodzaju jej powierzchni (bardziej lub mniej karbowana) i siły docisku klocka. Jak przeczytasz we wcześniejszych postach, rozpoczęcie produkcji dymu i jej zatrzymanie można przeprowadzić natychmiast. Do wytworzenia dymu nie jet tu potrzebny żar, a temperatura tarcia. Trąca tarcza skutecznie odrzuca warstwe tlenową od miejsca powstawania dymu, a także ściśle przylega do najbardziej rozgrzanej powierzchni klocka, co uniemożliwia zapalenie drewna oraz powstawanie grubej warstwy żarowej. Drewno bardzo szybko przechodzi wszystkie fazy spalania a, że siła docisku klocka jest b.duża, bardziej miękka, zużyta (wypalona) jego warstwa jest natychmiast ścierana przez tarczę i opada do polpielnika, który najczęściej wypełniony jest wodą, by dogaszać rozżarzone, spadające cząstki. Dzieje się to w cyklu ciągłym, gdyż klocek cały czas jest dociskany do tarczy. Oczywiście jest to także rodzaj spalania, ale nie żarowego jak w typowych dymogeneratorach żarowych, gdzie od żarzacej sie warstwy zrębków, żar przechodzi na następną, dostarczaną z pojemnika. Można przyjąć, iz w przypadku zwykłych demogeneratorów żarowych żarzenie (spalanie) zrebków przebiega objetościowo, zaś w przypadku dymogeneratora cirnego - powierzchniowo. Że jest to spalanie, świadczą powstałe po nim produkty w postaci popiołu oraz dymu. Nie wiem, czy udało mi sie to w miarę jasno wyklarować, ale czego nie przeczytasz, to powinnaś sobie wyobrazić. :grin:
  15. Ja zaś dodam, jesli można, że po wejściu na strone główną, proszę najpierw "rzucić okiem" na kolumnę po lewej stronie ekranu, u góry. Tam znajduja sie linki do ostatnio dodanych przepisów i opisów. Niestety, nie jestem w stanie zdjęć z każdego przepisu (jesli takowe są dołączone) wrzucać do nowości, gdyż wtedy, nasza stronka zmieniałaby wygląd nawet i kilka razy dziennie. Mam nadzieje, że struktura budowy strony głównej jest tak jasna, prosta i przyjazna dla uzytkownika, iż nie ma kłopotu ze swobodnym i wygodnym, intuicyjnym poruszaniem sie po niej.
  16. Maxell

    Dowcipy

    Od Alika z Bretanii, brata Olego, dostałem właśnie teścik "Czy masz kosmate mysli?" Myslę, że nie obrazi się jesli go udostepnie na naszym forum: http://www.joemonster.org/filmy/5304/Czy-tez-masz-kosmate-mysli
  17. Maxell

    Dowcipy

    Ej Tomek, Tomek. :grin: :grin: :grin: Jak najszybciej zlocik, bo juz Ci sie troszke nudzi. :tongue:
  18. U mnie gra. Moja poczta pobiera załączniki do 50 MB. Spróbuj wkleic na forum, tylko zaznacz - pełny rozmiar.
  19. I jeszcze jedno. Jeśli możesz, to podeślij mi zdjęcia Twojej wedzarni, tej, której rysunek nam zaprezentowałeś (w realu). Jestem jej bardzo ciekaw, choćby dlatego, w jaki sposób udało Ci się, w ciagu zaledwie niecałych trzech dni (pół dnia zostawiam na wygrzewanie i sprzatanie), postawić wędzarnię murowaną z bloczków, rozumiem, że na betonowym fundamencie i ją wykończyć. Nieprawdopodobne osiagnięcie budowlane. :wink: I do tego zaprojektowanie tego cacka w ciagu dnia, gdzie my sie biedzimy "latami" by wymyśleć coś znacznie bardziej prostego.... Obiecuję, że otrzymane zdjęcia z opisem natychmist wrzucam na stronę główną na honorowe miejsce. A tak powaznie, to przyznajcie sie Kolego, że nas tutaj troszkę próbujecie picować. :grin: Pzdr.
  20. Pozwolę sobie na wtrącenie kilku zdań. Po pierwsze, jeśli możesz, podaj mi kogoś, kto od dłuższego czasu stosuje ten typ dymogeneratora i to z powodzeniem. Pytam, gdyż wszystkie stosowane do tej pory domowe dymogeneratory zdają znakomicie egzamin, a poza tym mają kilka regulacji. Zgodzę się z Tobą, że w wojsku, na pikniku z braku "laku" można takim dymić. Ba, z tego co przedstawia na swoich zdjęciach i w opisach Seminole (wydał w USA książke o budowie wędzarni), wędzić można nawet w kartonowym pudle. W tym przypadku jednak, jesteśmy zdani na naturę, i stosując do tego suche zrebki na 100% dojdzie do ich zapalenia. Jak wspomniałem. brak jest jakiejkolwiek regulacji. Po drugie. W wędzarnictwie z zasady nie stosujemy metody używania ognia otwartego w komorze wędzarniczej i to z kilku powodów - zły wpływ na wędzonki (zbyt szybkie powstawanie tzw. drugiej skórki, uniemożliwiającej penetracje dymu wewnątrz produktu), toksyczne zwiazki powstające podczas działania wysokich (pow. 160 st.C) temoperatur na peklowane mięso, znaczne ubytki w masie wędzonych produktów, bez widocznego wewnatrz nich efektu wedzenia, itd. Doprowadzany z generatora dym jest chłodny, a temperaturę wewnatrz komory regulujemy grzałkami elektr. bądź ogrzewaczami parowymi (para w rurach). Wiekszość dymogeneratorów ma "grzybki" lub daszki rozpraszające dym, ale głównym ich zadaniem jest zagęszczenie dymu nad paleniskiem, by spowodować odtlenienie tamtejszej atmosfery, by nie doszło do zapalenia zrebków. Jesli wędzimy w wędzarniach ze zwykłym paleniskiem, to równiez mamy kilka regulacji, zarówno temperatury, jak i gęstości dymu. I po trzecie - zgodnie z teoria spalania i fizyką, dym jest lżejszy od powietrza i jesli chcemy go zatrzymać (zagęścić), to powinnismy to zrobić raczej od strony wylotu z komory, niz nad samym paleniskiem. W związku z tym od bardzo dawna, stosuje sie zagęszczacze dymu działające na zasadzie kilku, najczęściej 2 podwieszanych sufitów w komorach, oddalonych od wylotu dymu i od siebie. Każdy z nich ma na swej powierzchni wycięte otwory, ale kazdy w innym miejscu, na zasadzie "mijanki". Jest to bardzo skuteczna metoda zagęszczania dymu w wędzarni. Pozwala także na regulacje gęstości dymu i równomierne rozłożenie temperatury wewnątrz komory. Dodatkowo, celem zapewnienia wspomagającej regulacji, otworki mogą być przykrywane lub zasuwane wg potrzeb z zewnatrz. Rurę z nawieconymi otworami stosuje sie w wędzarniach jako tzw. trzeci szyber. Generalnie nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. To na razie tyle moich uwag w temacie. Prosze ich nie brac absolutnie jako słów krytyki. Cenię sobie ludzi działających w okreslonym celu, tu eksperymentatorskim.
  21. Tekst o wpływie rodzaju i gatunku drewna na kolor i smak wyrobów, gdzieś ostatnio czytałem. Chyba na stronie głównej. :wink: Pewnie tutaj http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=411
  22. Papciu, narysuj odrecznie i wklej schemat takiego elektrofilta. Może sie Chłopakowi przyda. Jeszcze lepiej, gdyby były zdjęcia. Własnie słyszałem, że tego typu urządzenia mają najwyższą skuteczność działania. Jesli nie, Bart po prostu musi rozpracowac to urządzenie i schemacik dostosować do swoich potrzeb (powiększyć). Przydałby się choć dokładniejszy opis kształtu i sposobu podłączenia, a także sposobu zasilania (mam na mysli rozmieszczenie urządzeń sterujących itp.)
  23. A od czego jest nóż? Najlepiej zrób kiełbase Dziadka z Akademii. jest super.
  24. ...i tutaj: http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=619&page=1
  25. Oczyszczanie i obróbka dymu Dym wędzarniczy wytwarzany mechanicznie zawiera stosunkowo dużo rozproszonych drobnych cząstek częściowo spalonego drewna, sadzy i popiołu. Aby usunąć te niepożądane składnik: pogarszające barwę wędzonych produktów, stosuje się na drodze dymu z wytwornicy do wędzarń: cyklony lub labirynty. Niekiedy oczyszcza się dym pod prysznicem wody, usuwając w ten sposób także część smół i kwasów. W rurociągach prowadzących z wytwornicy do wędzarni oraz w przewodach kominowych na ścianach osadzają się wyżej wrzące składniki dymu. Ta warstwa smoły stanowi duże zagrożenie pożarowe w przypadkach, gdy istnieje możliwość przedostawania się iskier do rurociągów. Starzenie się dymu prowadzi do obniżenia zawartości związków karbonylowych wskutek polimeryzacji. Rozproszone składniki dymu można bardzo efektywnie usunąć w pożądanym stopniu stosując odpowiednie filtry elektrostatyczne, a uzyskany w ten sposób kondensat można wykorzystać jako surowiec do wytwarzania ciekłych preparatów wędzących. Laboratoryjny filtr elektrostatyczny (rys. VIII/1) jest bardzo przydatny do pobierania próbek dymu do celów analitycznych. Nawe: długotrwałe działanie pola wyładowań koronowych nie wywołuje bowiem istotnych chemicznych zmian składników dymu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.