Właśnie wróciłem z Targów Żeglarskich ,które odbywają się w Łodzi. Targi trwają 3 dni - od piątku do niedzieli. Odwiedzają je setki tysięcy ludzi. Dzisiaj był tłok straszliwy. Chcąc zwiedzić dwie wielkie hale targowe,obejrzeć nowości, utargować czarter na Mazurach ,umówić się na rejs morski , + uzupełnienie sprzętu.- trzeba poświęcić co najmniej 10 godzin. :???: W połowie dnia zasiadłem (po 40 min. w kolejce) do spożycia zelówy zwanej "karkówką" z frytkami :devil: blllleeee :sad: + browar za 6 zł :???: Chef Paul - pomyślałem sobie - gdzie jesteś :question: Dziwię się Organizatorom Imprezy, że nie potrafią dotrzeć do takich fachowców w przygotowaniu posiłków jak Chef P. Paweł !!!! tą Twoją mobilną wędzarnię ( co miałeś na Zlocie ) żeglarze zeżarliby z oponami. :grin: pzdr wygłodzony fentelek P.S Następne Targi Żeglarskie będą w Warszawie - koniec lutego/pocz. marca 2007.( dwa razy większe !)