Cztery przyjaciółki obmawiają swoich mężów: - W jego kieszeni znalazłam list miłosny - powiedziała pierwsza. - A ja fotki porno - powiedziała druga. - Haaa - A ja znalazłam prezerwatywę i zrobiłam w niej dziurę...chwali się trzecia... Wtedy czwarta zaczęła straszliwie płakać... Pewna gazeta ogłosiła konkurs z następującym pytaniem dla panów: "Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piękną kobietą. Masz pilną potrzebę wyjścia do toalety. W jaki sposób powiesz o tym towarzyszce w najbardziej kulturalnysposób ? " Wygrała odpowiedź : " Bardzo panią przepraszam, ale muszę wyjść na chwilę,by pomóc przyjacielowi,z którym zapoznam panią nieco później." Zakonnica wsiadła do taksówki. Po drodze stwierdziła, że kierowca jest bardzo przystojny i ciągle się na nią patrzy przez lusterko. Zapytała go więc, dlaczego się na nią patrzy. - Chciałbym o coś zapytać siostrę, ale nie chcę siostry urazić. - Mój synu, nie możesz mnie obrazić. W moim wieku i po tylu latach bycia zakonnicą, zobaczyłam i usłyszałam wiele rzeczy, więc nie możesz mnie niczym obrazić. - Zawsze marzyłem, żeby zakonnica mnie pocałowała. - Jest to możliwe, ale musisz być kawalerem i katolikiem. - Tak, jestem jeszcze kawalerem i jestem katolikiem! - Zaparkuj w jakiejś cichej uliczce. Następnie zakonnica spełniła marzenie kierowcy pocałunkiem takim, że nawet wyrafinowana prostytutka by się zarumieniła. Wrócili na trasę, ale po jakimś czasie kierowca zaczął płakać. - Co ci jest? - spytała zakonnica - dlaczego płaczesz? - Wybacz mi siostro, ale ja skłamałem. Jestem żonaty i jestem Żydem. - To nie szkodzi. Na imię mi Karol i jadę na bal maskowy...