Skocz do zawartości

Zbój Madej

***SUPER VIP***
  • Postów

    7 795
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Zbój Madej

  1. Zapomniałem wczoraj napisać, że ser mieliłem tylko dwa razy, a nie trzy jak w przepisie stoi Ser jest puszysto/kruchy, a nie zbity. Prosty przepisik na polewę smakowo mnie zaskoczył. Mi smakuje bardzo, będę jeszcze go piekł na pewno :thumbsup: :thumbsup: :grin:
  2. EAniu, Aniu (Prezesowo), Annam, wszystkiego najlepszego w dniu Waszych imienin...
  3. Przepis kiedyś :rolleyes: tam znalazłem w necie. Sernik z brzoskwiniami i czekoladową polewą Masa serowa: 50 dag tłustego białego sera 3-krotnie mielonego 10 dag margaryny 5 jajek 20 dag cukru pudru 1 puszka brzoskwiń w zalewie 1 torebka budyniu waniliowego (bez cukru) - 64g 1 torebka cukru waniliowego olejek cytrynowy Polewa: 7 łyżeczek wody 7 łyżeczek cukru 1/4 kostki masła 2 łyżki kakao Brzoskwinie odsączamy z zalewy i kroimy w drobną kostkę. Żółtka oddzielamy od białek. Margarynę o temperaturze pokojowej ucieramy na krem z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Nadal ucierając, dodajemy na zmianę po jednym żółtku i łyżce sera białego oraz proszek budyniowy. Do smaku dodajemy parę kropel olejku cytrynowego. Białka ubijamy na sztywną pianę, a następnie łączymy delikatnie z masą serową. Na koniec dodajemy brzoskwinie i ponownie mieszamy. Tortownicę o średnicy 22-24 cm smarujemy margaryną, wysypujemy bułką tartą i wykładamy masę serową. Sernik pieczemy 45-60 minut (ja piekłam 60 minut) w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po upieczeniu sernik zostawiamy w wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, aż całkiem wystygnie. Przygotowujemy polewę: Wodę zagotowujemy z cukrem. Zmniejszamy ogień i dodajemy masło oraz kakao. Cały czas mieszając doprowadzamy do zagotowania - masa ma tylko "pyknąć". Lekko ostudzoną polewę rozprowadzamy na serniku, który następnie wkładamy do lodówki, żeby polewa zastygła. Po wyłączeniu piekarnika, po dwugodzinnym studzeniu i z polewą, przekrój jutro lub w Sobotę. Bardzo sporadycznie dokonuję zmian w przepisie, wg którego robię coś pierwszy raz. Zmieniłem: zamiast cukru waniliowego dałem dwie i ciut łyżki ekstraktu waniliowego własnej roboty, budyniu dałem 70 g(dwie paczki po 35 g) żółtek zamiast 5 to dałem 8, miałem trzy jajka z dwoma żółtkami w każdym. Reszta bez zmian.
  4. "Cukinia Zbója"-wersja pikantna. 13 słoiczków. Niestety dziś zrobiłem z kupowanej.
  5. Ela , wyrażam mój najgłębszy żal... [*] Darek, nie ma już Ciebie z nami bracie... ale zawsze będziesz wśród nas...
  6. zbig'u, a wzmacniałeś jakąś ostrą przyprawą, czy ściśle wg przepisu?
  7. JacekC!!! VIPOjcze naszego regionu!!! wszystkiego najlepszego, samego zdrowia, zawsze wspaniałego humoru, siły do wszystkiego co robisz. 100 LATEK :grin: :grin: :grin: Dla Ciebie także mam "dobrą" butelczynę http://img546.imageshack.us/img546/5306/jackdanielsh.gif Pozdrawiam VIPsyn
  8. Zbój Madej

    Urodziny Mamy

    :rolleyes: :rolleyes: Luuuudzie, tyle dobroci na stole :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:
  9. Robiłem wczoraj gulasz drobiowy zaciągany żółtkiem, żółteczko ładnie zahartowałem, włałem do gulaszu i... lipa, ścięło się :devil: . PanBoczek pisał jak to zrobić coby się nie ścięło, ale za późno to napisał :tongue: albo ja za późno przeczytałem :lol: :lol: smak gulaszu z żółtkiem bardzo dobry, ale to ścięcie... Następny gulasz będzie ze zmiksowanymi warzywami, jak EAnia kiedyś radziła Myśłę, że tak lekko mogę już polecić cukinię konserwową, wczoraj otworzyłem słoik z niewymiarowo pociętą cukinią, takie resztki, jest bardzo chrupka i smakiem zalewy naciągnęła szybciej niż ogórki. Następne próbowanie za jakiś czas, wtedy pewnie będę polecał przepis na całego :D Jeżeli jakikolwiek przepis jest sprawdzony przez tego co chce go w stawić w temacie zbójowym to śmiało niech wstawia, oczywiście przepisy związane z dreptaniem w kuchni, znaczy się przepisy obiadowe, jakieś na kolację, podwieczorki, przerób warzyw i owoców itp.
  10. Zbój Madej

    Zapal świecę

    [*]
  11. ludwik130 wszystkiego najlepszego i 100 Lat :grin: :grin: :grin:
  12. "Konserwowa cukinia Zbója" Cukinia z działeczki, nie kupna Obraną cukinię kroję w słupki, jak są większe ziarenka to je łyżeczką wydłubuję, a jak małe to zostawiam. Zalewa jak na ogórki beny z przepisu dwa posty wyżej z dodatkiem szczypty pieprzu cayenne, szczypta z dwóch palców :grin: Ciasno napycham w słoiki, zalewam gorącą zalewą, wkładam do gara, do którego wlewam dość ciepłą, ale nie gorącą wodę, zagotowuję i od czasu zagotowania gotowałem 5 min. i do wystudzenia w chłodne miejsce. Niestety nie odważyłem pokrojonej cukinii, zapomniałem, ale słoików 0.5 L wyszło dwadzieścia. Polecać przepisu jeszcze nie mogę ponieważ to moja pierwsza cukinia konserwowa i nie wiem jak smakuje, na próbowanie trzeba poczekać niech się przegryzie, ale może ktoś z was się skusi na zrobienie kilku słoiczków Co najmniej do Wtorku nie dreptam już nic, moje kulasy coś nie chcą mnie nosić, chyba się chwilowo :rolleyes: przedreptałem :lol: :lol:
  13. Zbój Madej

    Urodziny Mamy

    Ela, mamusi samego zdrowia i wiele lat życia od :rolleyes: spokojnego Zbója :D
  14. młodszy, zrób kilka słoiczków na ostro z pieprzem cayenne lub ostrą papryką
  15. Zapodawaj pisu na bieżąco jak pieścisz
  16. Wpierwej hicior :grin: :grin: Moja mam robiła małe porządki w spiżarni ze słoikami i znalazła jeden zeszłoroczny duży słoik "Ogórków beny", ogórki mają bardzo głęboki smak ketchupu i są wyraźniej słodsze w smaku niż kilkutygodniowe lub kilkumiesięczne, a ja daję pół szklanki mniej cukru niż w przepisie oryginalnym. Ogórki te są jeszcze fajnie chrupkie przy gryzieniu :grin: Urobek z popołudniowego dreptania, 4.5 kg ogórków, wyszło 17 słoików 0.5 L Do zalewy z przepisu beny pomniejszoną o pół szklanki cukru dolewam jakieś 200-300ml wody, tak do pełnego garnka w którym gotuję zalewę. Ilość tej zalewy wystarcza, jeżeli robię w słoikach 0.9 L, na 4 kg ogórków z czego jakieś 90% jest krojone na pół, wychodzi 10 słoików, a jak robię w słoikach 0.5 L to idzie na tą ilość zalewy 4.5 kg ogórków z czego jakieś 60% krojone na pół, a reszta drobniejsza w całości i wychodzi 17 słoiczków. Moja mała przeróbka przepisu beny: Ogórki beny Nieduże ogórki myję, kroję na pół ze skórą, jak mniejsze mogą być całe. Układam ciasno w słoikach i dodaję koper ,ziele angielskie, czosnek, gorczyce, pieprz cayenne lub ostrą paprykę i pieprz czarny ziarnisty. Sporządzam zalewę: 2 l wody 2.5 szkl cukru 4 łyżki soli 16 łyżek ketchupu pikantnego (ja daję cała butelkę pikantnego lub „Tortex”) 1 szkl octu ja dodaję jeszcze pieprz cayenne lub ostrą paprykę, tak z 1/5 łyżeczki, taka większa szczypta, ale te przyprawy nie są konieczne. Ogórki zalewam gorącym płynem, zakręcam słoiki wstawiam do garnka wyłożonego papierem, zalewam dość ciepłą, ale nie gorącą wodą do 3/4 wysokości słoika, doprowadzam do wrzenia i gotuję, od momentu zagotowania: 0.5 L - 4-5min. nie więcej 0.9 L - 5 min. nie więcej 1,1 L te na gumkę i sprężynę - 6-7 min. nie więcej Oryginalny przepis /viewtopic.php?p=144624#144624 Razem z dzisiejszymi, jak na razie przerobiłem 20.5 kg
  17. "Ogórki beny" Dzisiejszy przerób, 4 kg, studzenie spiżarniane, na szmacie stygnie 30min. później przekładam na beton Wczorajsze i przedwczorajsze dreptanie Na fotkach jest 12 kg. z zeszłotygodniowym urobkiem było razem 16 kg. więcej o 0.5 kg niż rok temu. Teraz mam plan i mam słoiki żeby przerobić 30-40 kg, może się uda Z zeszłotygodniowych 11-tu słoików został tylko jeden :blush: :P Słoiki o poj. 0.9L po zalaniu gorącą zalewą i po wlaniu do garów dość ciepłej, ale nie gorącej wody słoiki gotuję od momentu zagotowania 5min.
  18. /viewtopic.php?p=270128#270128 W ciągu ostatnich kilku dni zrobiłem dwa razy, szczerze polecam. Cukier zwykły zastąpiłem pudrem, jest oki. Miksuję z pudrem jakąś minutkę może dwie, nie więcej. Przepis jest na tortownicę 26 cm. jest wypełniona po brzegi. Następną razą chyba, ale to chyba dam 100 g mniej sera z Biedronki. Konsystencja tego sernika jest oki, ale dla mnie mogła by być bardziej zwarta, ale ogólnie mi to nie przeszkadza Przy pierwszym podejściu masę serową szybko wlałem do formy i kilka ciastek wypłynęło, drugim razem tortownicę z ciastkami dałem do lodówki i zająłem się serem, zanim zrobiłem galaretkę i wsio wymieszałem forma była zimna, ale dla pewności masę wlewałem po łyżce, leciało na łyżkę, a złyżki na ciastka, nic nie wypłynęło. Polecam :thumbsup: :thumbsup: Pierwsze podejście. Drugie podejście.
  19. 25 Pilosików tłustych typu włoskiego. 5 jednej siostry, 20 do Wrocka pojechało do drugiej siostry
  20. Kolejna i ostatnia partia porzeczki czerwonej, było jakieś 6.5 kg, po obróbce cieplnej wyszło jakieś 3-3.5L konfitury. Cukru tyma razem dałem mniej, 40dag/kg, jak się skończył brązowy to dałem biały
  21. Jakoś wcześniej zapomniałem odpisać :blush: :blush: ale dzięki za sms-a :D A o wyprawie chętnie posłucham w Napoleonowie Ty umiesz opowiadać :lol:
  22. Aga wszystkiego najlepszego :grin: :grin: :grin:
  23. Młodszy na zlocie nie będzie miał czasu na nauki, on prawa ręka Gonza przy wędzarni, a tam poważna i ciężka praca, rok temu widziałem :tongue: :lol: :lol:
  24. yerbuś Włodziu wszystkiego najlepszego i 100 Latek bracie
  25. :tongue: :lol: :lol: ...ech, stare dobre czasy... W to nie wątpię A temp. to jednak mniejsze trzymaj w wędzarni. Powodzenia :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.