Staram się robić 5 dni zalewowo z nakłuwaniem widelcem, bez nastrzyku, stężenie solanki 8,5%. Szynki, karczki a o boczkach nie wspomnę-z nimi najłatwiej. Jeśli 5-ego dnia jest ociekanie to nigdy mi się nie zdarzyło by było niedopeklowane. Używam tylko peklosoli oraz cukru. Staram się codziennie przełożyć lub chociaż zamieszać i poruszyć w wiaderku zawartość. Pekluję w lodówce o temp. ok 5 stopni wewnątrz. Zdarzało mi się, że musiałem skrócić czas i też wychodziło. Wyszły mi ostatnio dwa oczka w szynce która po obróbce miała dużo powyżej 1kg, ale! Zdarzyło się coś co było dość ciężkie do przewidzenia mięso zamarzło w lodówce, resztę udało się uratować i wyszła bez oznak jakichkolwiek problemów a szynka z oczkiem miała pierwszeństwo do wyjścia na stół. Miro, dokładnie pamiętam co mi mówiłeś, by wydłużyć czas peklowania i przekonać się jak wtedy będzie smakowała wędlinka i jestem zdecydowanie zwolennikiem wydłużania czasu ale kiedy czasu brak trzeba sobie jakoś radzić. Teraz planuje zapeklować mięsko 14 dni lub dłużej.