Paweł, ja mam odmienne zdanie co do sposobu zanurzania szynkowara. Woda ma temperaturę około 80°C. Para wodna nad nią ma podobną, jeśli przykryjesz garnek. Kwestia tylko sonndy termometru. U Ciebie już widać wyciek soków, które w zasadzie powinny być wciągnięte przez wyrób w ostatniej fazie produkcji, czyli schładzania. Pozbywasz się trochę czegoś moim zdaniem parząc w ten sposób. Jest też kwestia docisku. Metodą prób i błedów dojszedłem do tego że, po zapakowaniu wyrobu i przed włożeniem na 12 godzin do lodówki daję docisk na maxa. Przed parzeniem popuszczm o jeden, dwa ząbki w zależności od wielkości wkładu. Dzięki temu soki podczas parzenia nie mają tendencji do wypływania. A soki to smak.