Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

wróbel75

Użytkownicy
  • Postów

    13 321
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez wróbel75

  1. Znaczy oczekujesz zdjęć ziemianki o której piszę? Przykro mi nie posiadam - taki jest Fakt Tak samo jak faktem są setki ziemianek na Polskich wsiach wykonane szpadlem. Robili je chłopi nie według tabelek a rozumu. Uważasz że to jest wyssane z palca? Nie potrzebuję tego, tak samo jak w przeciwieństwie do Ciebie nie muszę udowadniać jaki to jestem "Super gość" Czytając/pisząc z Tobą w różnych wątkach wiem że wiedzę masz, ale głupi jesteś jak but. Jak się nie dowartościujesz to puszczają Ci zwieracze i zaczynasz obrażać
  2. Żałosne jest argumentowanie swojego "zadufanego ja" w ten sposób. Wyobraź sobie że nie mam takiego parcia jak Ty, który ma wszystko "NAJ i ECH" (nie mam na myśli tylko tego tematu ) Zrobiłeś naukowy wywód, ja napisałem "prostymi słowami" na podstawie obserwacji to co myślę w temacie.To tyle. [Dodano: 01 wrz 2020 - 19:38] Ps. Popraw Polszczyznę Panie LUX
  3. Nie rozmawiamy przy piwku. Toshiba, nie będę wykładał ci naukowo ale na chłopski rozum. U dziadków w Kieleckim była ziemianka w której trzymano plony działki i sadu. Nie wiem jaka była tam temperatura/wilgotność ale wiem że nic się nie psuło do wiosny. Opowieści o przechowywaniu/mieszkaniu w niej ludzi pominę bo pewnie i tak stwierdzisz że dziadek czy inni "starsi" opowiadali nam bajki, a po drugie rozmawiamy tutaj o przechowywaniu dobroci a nie ludzi. Aha, wspomnę tylko że dziadek nie był specjalistą od urządzeń bezpieczeństwa
  4. Wędziłem "kanałowo" w beczce, następnie z paleniskiem bezpośrednim pod beczką (było już o wiele lepiej), teraz mam wędzarnię z paleniskiem bezpośrednim i to było jak przesiadka z malucha do mercedesa, zacząłem ją przerabiać na elektryczną (Z mieszanym uczuciem, na pewno będzie rewelka gdy będę wędził na zimno, jednak wędzonki wychodzą jakby takie "delikatne') ale wracam do tradycyjnego wędzenia w tzw "kibelku" Ps. Wędzarnie typu kibelek masz tutaj w dwóch wersjach z paleniskiem pośrednim i bezpośrednim. Ja mam wykonaną prosto i jestem z niej bardzo zadowolony (nie mam porównania do wędzarni ze stropem)
  5. Mi się zawsze wydawało że najlepsza ziemianka to taka w której jest jak najmniej ludzkiej ingerencji/dodatków. Czyli mam na myśli tylko naturalne surowce bez żadnych styropianów itp. Obkładacie styropianami, zalewacie podłogo betonami itd i za chwilę słychać za ciepło/za zimno, za mała wilgoć/ za duża wilgoć.A co do zrobienia ma w takim razie natura? Ma się "przebijać" przez te metry sztucznych dodatków aby regulować wilgotność, temperaturę? Po co wkopywać się w ziemię, aby tam zaraz doprowadzać wentylatory/klimatyzacje Ziemianka jako naturalna piwnica powinna mieć jedną ważną cechę - być jak najbardziej naturalna. Kombinujemy, dodajemy cuda techniki itd., a dziadki przed wojną się zebrali, trochę samogonu dla kurażu, parę szpadli, kamienia polnego, mchu, drzewa, ziemi i... niekiedy całą wojnę przeżyli. A ich ziemianki po dziś dzień regulują temperaturę/wilgotność - mimo zmieniających się czasów czy globalnego ocieplenia
  6. Te pierwsze wędzenia były najlepsze (choć jednocześnie najwięcej błędów w nich było). Kilogramy znikały na pniu Oj to prawda. Mamy tu chyba (prawie) wszystko. Tylko robić, jeść, robić, jeść póki zdrowia starczy [Dodano: 31 sie 2020 - 14:07] To akurat zaleta chyba. Ja jestem w takim razie przeciwieństwem Twoim. Wszystko na wariata. A jaka adrenalina nieraz
  7. Kurcze jak te wszystkie obrazki smacznie wyglądają. A jak już człowiek się narobi... to traci apetyt. Też tak macie, że w swoich wyrobach ciągle doszukujecie się czegoś innego/lepszego?
  8. Eee tyle dziurek. EAnno nie dawaj tego dzieciom bo ich wzdyma od tego powietrza. Już Ci podsyłam namiary gdzie je wysłać do utylizacji Produkt pierwsza klasa
  9. karolszymczak STO LAT
  10. wróbel75

    Wariacje bila72

    Ten smak kojarzy mi się z końcem lata, porządkami w ogrodzie dziadków, ogniskiem. Czasem była na tym ognisku pieczona kiełbasa, ale zawsze w popiele pieczone ziemniaki i jabłka.
  11. Dzisiejszym Jubilatom STO LAT
  12. O właśnie, miałem pytać na PW Na pewno poproszę
  13. A że dla siebie to wiem. Oczywiście że pozdrowię Dobra, a teraz gadaj skąd Ty to wszystko wiesz W ostatni weekend rozmawiałem właśnie z Beatą (LP) że muszę z nimi porozmawiać o szynce z tłuszczem jak były kiedyś Prorok cy co
  14. To Twoi szwagry? :w00t: To właśnie od nich biorę co miesiąc swoje mięso (w sklepie przy Orlenie). Bardzo fajni i uczciwi ludzie :thumbsup: Ale ten świat mały
  15. Kaktus, jeśli mieszkasz w samym Kraśniku to chcesz powiedzieć że w okolicznych wioskach nikt nie hoduje świnek? Pojeździj, popytaj i zobaczysz ile masz z pewnością dobroci w okolicy. Jednym z pomysłów na znalezienie pewnego źródła masz... Inspekcję Weterynaryjną (Rzeczycka 10, 23-200 Kraśnik, tel. 81 825 25 03). Podjedź, pogadaj, popytaj - jak Cię polubią to na pewno pomogą Ja tą drogą znalazłem "swoją" ubojnię, prócz okolicznych gospodarzy od których zdarza mi się kupić całą świnkę.(Po mięso jeżdżę też ok 60km w obie strony do ubojni). Możesz kupić tanio i na miejscu (markety) - nie polecam Możesz kupić drożej i dalej (ubojnia) - polecam (zwłaszcza jak chcesz kupić np. tylko 10 szynek) Możesz kupić taniej i dalej (gospodarz) - optymalne rozwiązanie. Mięso pewne, świeże, tanie - trzeba tylko trochę więcej pracy włożyć od siebie (rozbiór).
  16. Jeśli te prowadnice są "mobilne" to bezpieczniej będzie puścić tą kratkę bezpośrednio w drabinkę. I chyba wyciąganie w dwie osoby. Pomysł super , wykonanie bajka użyteczność - się okaże
  17. TOSHIBA i muszę przyznać że Twój wpis też działa na wyobraźnię (znaczy - tyż prawda ). Pomijając wszystkie dobrocie tamtej i tej epoki, co lepsze : jeść padlinę czy współczesne "dodatki"?!? Myślę że dla naszego organizmu ta padlina była by mimo wszystko korzystniejsza ale dla świadomości to chyba oddał bym dwie zdechłe łanie za szczyptę soli Święte słowa Bez większości dzisiejszych "wynalazków" mógłbym żyć (czasem nawet marzę o tym ) ale na pewno brakowało by mi teraz jednego - społeczności i tego forum.
  18. Z różnych źródeł to wiemy czym i jak nas trują. Śmiem twierdzić że byli bliżej POKARMU niż my "szczęściarze" z XXI wieku. Kiedyś luzie spożywali dary lasu/jezior teraz dary laboratorium.
  19. Ja już ją gdzieś chyba miałem w pdf (albo tylko czytałem w necie), tylko diabeł ogonem zakrył Życia braknie aby uporządkować wszystko co się chomikuje na dyskach
  20. Pierwsza została napisana ponad 150 lat wcześniej - Compendium ferculorum https://pl.wikipedia.org/wiki/Compendium_ferculorum,_albo_zebranie_potraw Ale Twoja propozycja wygląda też ciekawie.
  21. waldek55 beny2108 STO LAT
  22. Patrzę na swojego "dziadka" i przeraża mnie, że to już bliżej niż dalej. Radku przykro mi.
  23. Dzisiejszym Jubilatom STO LAT
  24. 60
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.