Jesteś tego pewien? Po poczytaj jeszcze trochę o klasyfikacji. Nie chodzi o to czy już te nieszczęsne ścięgna puścisz na szarpaku (masz zęby to pogryziesz) tylko o TECHNOLOGIĘ PRODUKCJI. Źle sklasyfikujesz i za drobno zmielisz tłuszcz = podcieki/smalec w kiełbasie. Ścięgna, błony, skórki czy golonka zmielona na dużych oczkach nie zabije cię ale nie da też pożądanego/potrzebnego kleju który złączy Ci te ładne kawałki w jedna całość. To nie ma nic wspólnego z wielkimi masarniami. Zarówno Goliat jak i Dawid muszą zachować podstawy. Inna bajka że czasem się zastanawiam nad sensem "szkolenia -klasyfikacji". Bo tak naprawdę Dziadek czy Bagno nauczą mnie klasyfikacji, a zaraz potem ktoś inny zakwestionuje że robię to źle. Mało tu na forum polemiki czy np. warkocz schabu to II czy III? Sam schab to już czarna magia czy jest schabem czy polędwicą Co do kursu/spotkań to SIB-y mają absolutną rację i sam gdy tylko będę mógł to z kursu skorzystam, a na spotkaniach chętnie się spotkam w realu. Rozumiem też Ciebie, bo pewnie jak znikniesz na trochę to służby porządkowe zaraz posprzątają plac