Wczoraj to napisałem i poszedłem spać a gdy rozum się zresetował to rano też tak pomyślałem że wędzi się całe kawałki i później jakoś obrabia (nigdy nie robiłem szynek/polędwic w puszkach więc nie znam tej technologii). EAnno szykuję się do przerobu ścinek z "produkcji przedświątecznej" (i testu nowego sprzętu ) i tak sobie przeglądałem 16-tkę łapiąc wenę. Zaskoczył/zainteresował mnie ten proces technologiczny bo tak jak wspomniałem, już kiedyś "wpadłem na taki pomysł". Może się mylę ale wyobrażam sobie że jest tam więcej "wędzonego w kiełbasie" (jak cukru w cukrze ) To rzeczywiście nie jest pomysł na skrawki, ale może się zapalić zielone światło przy "nieudanych wędzonkach" (lub jak kiedyś zainteresuje mnie ten pork loin ). Dobrze takie rzeczy też wiedzieć Dziękuję Wam bardzo za pomoc