Ok. Ale po burzliwych dysputach rozkroiłem tego mniejszego. Konsystencja mnie powaliła. Mięciutka, kremowa, serek lekko się ugina/sprężynuje pod naciskiem. Jest tylko jedno ale i nie w kierunku smaku. Za mało przerostu błękitnej pleśni. I teraz może być tak , że za mało nakłułem albo otwory były niedostatecznie dobrze zrobione i nie dopuszczały odpowiedniej ilości tlenu. 1,5% soli w stosunku do wagi sera to dla mnie nieco za mało - ale to kwestia gustu. Będę dawał 2%. Czy jeżeli serek już złapał taką kremową konsystencję to jeszcze pleśń w środku przerośnie bardziej ???? Jak na 1 ser z niebieską pleśnią jestem bardzo zadowolony. Ze sklepu ciężko za małe pieniążki takie coś kupić. To będzie chyba mój ulubiony serek. Dużo zachodu z dojrzewaniem i pielęgnowaniem ale smak i zapach i konsystencja powala. Znaczy mojego sąsiada winiarza powaliła bo mu dałem zakosztować. Więc to nie moje przechwałki. Chciałbym tylko więcej mieć pleśni/żyłek w środku. Drugi więc krążek zostawię i zobaczę co się będzie działo. Dzięki za porządki