Skocz do zawartości

rarytasik

Użytkownicy
  • Postów

    230
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez rarytasik

  1. rarytasik

    Boczek wędzony

    Oczywiście, rozumiem. Zakładając że podstawowe czynniki są spełnione, nie mogę zastosować innej ilości środków konserwujących niż przewiduje tabela jedna czy druga. Mam rozumieć że to jest universum ?
  2. rarytasik

    Boczek wędzony

    Coraz jaśniej się robi, dziękuję za odpowiedzi, zostaje pytanie gdzie jest granica ? Tutaj spodziewam się burzy z piorunami
  3. rarytasik

    Boczek wędzony

    Raczej Cię uratuje przed między innymi jadem kiełbasianym. Wychodzi na to że mnie uratuje przed przedwczesnym ... zejściem. Ale jaka jest minimalna granica stosowania peklosoli na kg ? Czy to są normy zawarte w tabelach ? Czy można zejść niżej. Po co kiedy tak ma być ? Ano po to aby wiedzieć gdzie jest granica, której nie powinienem przekroczyć dla bezpieczeństwa, bezpieczeństwa mojego i mojej rodziny.
  4. rarytasik

    Boczek wędzony

    To znaczy że jak sparzę i wodę wyleję to mogę śmiało gotować. Chyba rozumiem, w procesie parzenia w wodzie są śmieci z wędzenia, a po sparzeniu jest czysto i mogę gotować, a peklosól mnie nie zabije
  5. Nie będę drążył dalej poczekam na rozwiązanie Wygląda apetycznie jedna i druga. Będą różniły się w smaku zdecydowanie, co kto lubi. Ja w ciemno wybrałbym tą z prawej
  6. Intuicja podpowiada mi że ta po prawej zawiera gęsinę W Chłapowie bywam zawsze koniec sierpnia, tak już chyba 25 lat Niestety mijamy się.
  7. rarytasik

    Boczek wędzony

    Ktoś mnie kiedyś powiedział aby na wywarze z parzonej szynki nie robić żurku, to trzeba wylać. Myślę że szynka czy boczek w tym przypadku nie ma znaczenia. To było daaawno temu, czy ten ktoś nie miał wystarczającej wiedzy czy mnie oszukał ? Właśnie, mam dwie różne odpowiedzi. I co powinienem zrobić ?
  8. rarytasik

    Boczek wędzony

    Smakowicie wyglądają te boczusie Jedzonko znakomite. Ale czy można na takim boczku zrobić wywar jako bazę do żurku czy grochówki ? Chodzi mi o peklowanie w peklosoli.
  9. Takich śledzi w śmietanie to jeszcze nie widziałem, ale ja młody jestem to się jeszcze nie znam
  10. Wygląda mi to na sałatkę śląską ale na czym skończysz to nie wiem Początek jest zarąbisty, poproszę dalej. Śledzia potrafię zrobić chyba na 30 sposobów lub więcej, to jest nic. Można go przyrządzić pewnie na 1000 sposobów. Jeden przepis, który wyróżnia się zdecydowanie smakowo spośród wszystkich to śledź pocztowy w węgrzynie. Robię go jako rarytasik okazjonalnie, tylko i wyłącznie według przepisu dr. Russaka. Mmmmmmmm
  11. Taki miałem przepis od znajomego.
  12. Historia pewnej kruchej kiełbaski fascynująca. Doprowadzisz ją do perfekcji, o ile już tak się nie stało Z pewnością wypróbuję Twój przepis Najgorsza ta klasyfikacja, zawsze mam wątpliwości.
  13. Dlaczego masakra ? Za dużo czy za mało ?
  14. Tak, na wysoką temperaturę otoczenia nie mamy wpływu, to wiem W moim przypadku temp. powietrza była 14 st.C i sprzęt był cały czas w cieniu pod zadaszeniem. Z tego co piszesz wynika że jednak mój GD za bardzo się rozgrzewa. Dzięki za podpowiedź.
  15. Mam takie jak ten pierwszy w Twoim załączniku. Jednemu chyba dym zaszkodził, może jakiś osad dostał się do sondy, a drugi załatwiłem zanurzając go całego w wodzie. Umyłem je i włożyłem do piekarnika na 15 min. (samą linkę oczywiście) Pomogło, wysuszyły się i działają poprawnie. Ten, który używam do parzenia już nie zanurzam całkowicie, tak aby miejsce gdzie linka wchodzi do bagnetu było na wierzchu, a nawet poza garem. Ten do wędzarni zabezpieczyłem koszulką termokurczliwą w wyżej opisanym miejscu. Jedną dałem cienką na samą linkę w miejscu wejścia (trzeba ją przeciąć wzdłuż bo nie ma jej jak nałożyć), następnie drugą koszulkę dopasowałem tak aby z jednej strony była równo z tą cienką, a z drugiej strony wchodziła częściowo na bagnet. Na bagnet dałem jeszcze mały kawałek. Sprawdziłem podczas ostatniego wędzenia, działa bez zarzutu [Dodano: 22 maj 2017 - 11:47] Nie mierzyłem stężenia. Do tej pory stosowałem 20-25g peklosoli na 1kg mięsa na 0,4-0,5 l wody. Jak poczytam więcej forum to będę mądrzejszy
  16. Borniaka mam od ponad miesiąca, też zdarzyło mi się zapalenie zrębek. Spowodowane to było tym, że wiało trochę mocno. Zastawiłem dolne wloty i przymknąłem szyber, pomogło. Zastanawia mnie jednak temperatura grzałki GD, może to też ma wpływ na powstawanie płomienia. U mnie na samym GD bez włączonego termostatu uzyskałem temperaturę 52 - 53 st.C. I jak tu wędzić np. w 40 st.C ? Przystawkę do zimnego ? To chyba lekka przesada Jaką macie temperaturę z samego GD ?
  17. Ależ wszystko apetycznie wygląda. Jaki to sos do kiełbaski z cebulką ?
  18. Dziękuję za miłe opinie Ta partia wędzonek dość że pierwsza bez praktycznego doświadczenia, to na dodatek powstała z problemami. Co do wędzarni to jest to Borniak UW-70. Szynki i schaby peklowałem na mokro 13 dni w temp. 4-8 st.C (peklosól 20g/kg mięsa, przyprawa Dziadka Feliksa, czosnek) Po wyjęciu z zalewy powiesiłem na noc w chłodnym przewiewnym miejscu, a rano suszyłem w Borniaku przy użyciu osuszacza 1,5 godz. w temp. 35-40 st.C. Następnie wędzenie 6 godz. w temp. ? i tu powstał problem. Zakładałem wędzenie w temp. 55 st.C z małymi odchyłkami, ale po około godzinie dodatkowy termometr umieszczony w komorze zwariował i zaczęła rosnąć temperatura aż do 130 st.C. Przestraszyłem się że tak to ja tego nie uwędzę i wyłączyłem termostat. Otworzyłem drzwi aby obniżyć temp. i gdy dotknąłem czegokolwiek w komorze to było letnie, nie poparzyłem się jak sugerował termometr Postanowiłem dymić do końca na oko (wiem że to brzmi słabo) ale innego pomysłu nie miałem. Po przemyśleniu sytuacji doszedłem do wniosku że przecież na samym generatorze dymu, który powinien wytworzyć temp. 40-45 st.C mogę dokończyć proces. Tak więc z odrobiną stresu po 6 - 6,5 godz. wyłączyłem wszystko i wystudziłem. Parzenie około 80 st.C w czasie w/g wagi 50-60 min/kg. I tu też zonk. Drugi termometr, którego używam do parzenia też padł i pokazał 130 st.C. Jako że proces parzenia był mi bardziej znany i miałem już porównanie czas do wagi do temp. wewnątrz mięsa myślę że udało się Szyneczki i schaby smaczne, bez jakichkolwiek oznak niedoróbki. Ostatni kawałek jeszcze mam zamrożony, ale długo tam nie poleży Teraz wędziłem kiełbaskę i proces wędzenia wreszcie bez stresu, termometry naprawione, działają bez zarzutu. Ale wędzenie znów na samym DG, który wytwarza temp 52 st.C (chyba muszę coś z tym zrobić) Parzenie 75 st.C przez 20 min, wewnątrz 74 st. C
  19. Moje pierwsze wędzonki, akurat wielkanocne
  20. rarytasik

    Przywitanie

    Witam wszystkich. Nadszedł ten czas gdy zdecydowałem że skoro mój dziadek robił wędzonki, wujek robił, to pewnie mam to w genach i teraz moja kolej Niestety nie odziedziczyłem żadnych przepisów, tak się złożyło w życiu. A teraz czuję potrzebę spożywania własnych domowych wyrobów, ponieważ te sklepowe jakoś mi nie wchodzą, nawet te niby dobre Tak na przełomie listopada/grudnia 2016r zacząłem próby w domu. Początkowo musiałem wyroby wozić do wędzarni. Teraz mam już swoją, Borniak UW-70 z paroma drobnymi dodatkami na początek. Na Święta Wielkanocne w tym roku miałem już swoje wędzonki zrobione od początku do końca przeze mnie. Czasem czytam to forum i jestem pod wrażeniem wiedzy tutaj zawartej oraz wymiany doświadczeń. Jako laik mogę jedynie pochwalić się tym, co uda mi się zrobić. Człowiek uczy się całe życie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.