Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maxell

Moderatorzy
  • Postów

    46 205
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    180

Treść opublikowana przez Maxell

  1. Qrcze. Najpierw stonka, teraz norki. I niech ktos powie, że o nas nie dbają. :wink:
  2. Producenci, jak pisałem wczesniej, robią to zwykłym śrutownikiem. Przed produkcjią stosują jednak mały trick. Chrzan, jak sam wiesz, bardzo szybko więdnie i wtedy jest trudny w obróbce. Wobec powyższego, tnie się go na kilkucentymetrowe kawałki i przez dobę (lub 12 godz. - zależy od stopnia wysuszenia) trzyma w zimnej wodzie. Po tym okresie kawałki korzenia nabierają jędrności, co znacznie ułatwia obróbkę. Bezpośrednio przed mieleniem możesz go jeszcze rozdrobnić. Pamietaj tylko, że musi to byc zrobione bezpośrednio przed, a zmielony chrzan musi wpadać do naczynia gdzie jest gorąca woda z kwaskiem lub octem. często mieszaj zawartośc naczynia.
  3. Właśnie. Gospodarstwo jest na uboczu, praktycznie za malutką i biedną wioską. Jak to się mówi: "tam gdzie psy d...mi szczekają", lub "zające się nie mogą rozmnażać, gdyz samcom nogi grzezną w piachu". Wokół nie ma większych gospodarstw, upraw roślin GMO. Zresztą na to zwraca baczną uwagę nadzór.
  4. Pełna regulacja przepływu powietrza. Bardzo skuteczne i przetestowane. Patent Nr 0003465/5 WB. :wink:
  5. Tomku wybacz Mu, gdyż za krótko chłopak żyje. :wink:
  6. Moja uwaga nie dotyczy jedynie tej wedzarni. Co byście powiedzieli, na zrobienie dodatkowych, małych drzwiczek nad drzwiami komory wędzarniczej? Prześledziłem sobie materiały dotyczące budowy wędzarni na stronce i forum oraz uważnie czytałem posty o budowie wędzarni, takich fachmanów jak Dziadek. Przy różnych fikuśnych urządzeniach ze stałym dachem i przewodem kominowym, rozwiązanie dodatkowych, trzecich, drzwiczek nad drzwiami komory rozwiązuje wszystkie problemy z którymi spotykamy się podczas wędzenia. W jaki sposób? :grin:
  7. Ręki bym nie dał :wink: , ale jestem przekonany, że to wydra.
  8. Masz rację. Dlatego napisałem "małe gospodarstwo". Rozmawiałem z tymi ludźmi kiedyś na jakiejś imprezie i powiedzieli, że to bardzo ciężka robota. Dają sobie radę jedynie z kilkoma hektarami - w tym łąki. Czytając o wielkich farmach "ekologicznych" jestem przekonany, że ktoś robi sobie z nas jaja.
  9. Jeśli chodzi o nasze male gospodarstwa ekologiczne, to mam znajomego, który czekał 3 lata ne uzyskanie certyfikatu. Gospodarstwo jest pod stałą kontrolą wielu instytucji i naprawdę robią wszystko ekologicznie, poczynając od hodowli trdycyjnych, polskich ras, przetwarzanie uzyskanych surowców, poprzez całkowicie ekologiczną uprawę gleby.
  10. Wygląda to na wydrę. :grin:
  11. Kyzimol, wszystkiego najlepszego, zdrowia, 200-u lat zadymiania i spełnienia nawet tych najskrytszych :wink: marzeń.
  12. Melduję, że wykonano.
  13. I pismo MiW i ksiązki możesz spokojnie brać.
  14. Oj ludziska, zaczyna Wam sie już przewracać w .... :grin: :grin: :grin: Przecież 99% społeczeństwa zajada ze smakiem wyroby ze sklepów. :grin: :grin: Ale trzeba by zapakować w gazetę, gdyż jest w końcu w jelicie wp. :tongue:
  15. Papciu, ja go uprawiałem kilka lat temu. Niestety nie posiadam sadzonek. Poszukaj na allegro lub może gdzies w okolicy ktoś hoduje. Najlepsze sa takie ok. 20-30 cm dł i ok. 1 cm średnicy. Przed kupnem sprawdź, czy nie sa chore. Wybierz jedną sadzonkę (taka która różni się nieco od pozostałych - ma inną skórkę itp.), przetnij lub przełam ją w odległości ok. 4-5 cm od grubszego końca (chrzan jest biegunowy). jesli będzie czarny lub brązowy pierścień wokół przekroju to znak, że chrzan jest chory. Po prostu ktoś uprawiał go przez wiele lat z własnych sadzonek. Do uzytku domowego, przy małym zarażeniu, może być. ta choroba nazywa się wśród producentów "muszką". W trakcie uprawy musisz pryskać na larwy bielinka kapustnika i słodyszka. jesli na liściach wystąpią białawe, chropowate pierścienie, to choroba, którą musisz zatrzymać opryskiem (nieraz kilkukrotnym np. Dithane lub podobne śr. grzybobójcze - ja polecam środki systemiczne). Uprawiasz tak jak ziemniaki. Korzeń nie rośnie na długośc, tylko grubieje, więc można sadzić w pozycji leżącej ukośnej jedną sadzonkę za drugą (zawsze częścią z liśćmi w jedna stronę). Qrde ale się rozpisałem.
  16. Nie mam kontaktu z Zico, więc trudno mi się w tej sprawie obiektywnie wypowiadać. Poczekam jak się odnajdzie.
  17. EAnno, w hurtowniach dla przemysłu spożywczego. jednak ja proponuję jedynie gorącą wodę z sokiem z cytryny (kwaskiem cytrynowym lub octem) na dnie naczynia do którego bezpośrednio tarką (można maszynką na małym oczku) ścieramy chrzan często mieszając. Po wymieszaniu proces czernienia zostaje zahamowany. Wybielanie kwasem ma głównie na celu efekt estetyczny, gdyż kwas mlekowy, jak wspomniałem, wybiela wszystko - pozostałości skórki, ślady choroby (czarny pierścień w przekroju poprzecznym korzenia utworzony z chorych naczyń) i skórkę na młodych, zbyt krótkich do sadzenia pędach, których się nie obiera. Co do pracowników - kiedy odwoziłem chrzan do znajomego w grudniu, akurat trwała przedświąteczna produkcja. Wszyscy pracownicy (w pomieszczeniu nieogrzewanym) pracowali w podkoszulkach. W pomieszczeniach dodatkowo otwarte były okna i pracowały wentylatory. Chrzan tarto na dworze. Nikt nie płakał, nie kichał, ani nie kaszlał. Acha, dodam że ścierając chrzan róbmy to przy otwartym oknie lub na dworze (balkonie).
  18. Chrzan ciemnieje na skutek kontaktu związków siarki z powietrzem podczas rozdrabniania. W wytwórniach rozdrabniasię go (najczęściej zwykłymi śrutownikami) bezpośrednio do pojemników gdzie znajduje się mieszanina goracej wody, kwasku cytrynowego i kwasu mlekowego. Roztwór wody i kwasku cytrynowego lub octu zapobiega ciemnieniu, a kwas mlekowy idealnie wybiela nawet niedokładnie obrane kawałki korzeni (obiera się chrzan pociety i wymoczony, obieraczkami do ziemniaków). Dodatek kwasu mlekowego pozwala także ucierać młode odrosty bez obierania. :grin: W kazdym razie pracownicy obsługujący rozdrabniarki chrzanu nigdy nie choruja na jakiekolwiek choroby dróg oddechowych (siarka). :grin:
  19. Swego czasu uprawiałem ok. 1 ha chrzanu, gdyż obok mnie (Pajęczno) jest zagłebie chrzanowe. Po wykopaniu, w połowie października, korzenie chrzanu "obiera" się z sadzonki, czyści (można ostrą szczotka lub szorstka rekawicą) i usypuje w kopce o dowolnej długości o ok. 0,8 - 1,0 m wysokości. następnie kopiec obsypujemy dośc grubą warstwą żółtego piasku. Można także zrobić w ziemi zagłębienie i tam usypać kopiec. Przykrycie piachem. Chrzan nie zamarza z uwagi na dużą zawartość związków siarki. Żółty piasek zapobiega wiosennemu, wczesnemu wzrostowi zawiązków liści, oraz z racji swego jałowego składu zapobiega chorobom i utrzymuje właściwy poziom wilgoci. W każdej chwili możemy z takiego kopca wyjąć korzenie i przeznaczyć je do obróbki. Jeśli hodujemy chrzan, możemy pozostawić go w redlinach na całą zimę. W lodówce lub zamrażarce korzenie mogą starcić zbyt dużo wilgoci. To tak pokrótce. Ciekawostka: mam jeszcze maszyny do sadzenia i obróbki korzenia oraz sadzonki, które wykonywaliśmy sposobem domowym. :grin:
  20. Naklejkami zajmuje się Zico. My przygotowujemy zlot i naprawdę nie ma czasu na tego typu sprawy. Zico, odezwij się.
  21. Naszemu dzisiejszemu jubilatowi, MirkowiB, dużo zdrówka i wszystkiego najlepszego. Oby Ci sie zawsze dobrze dymiło. Pozdrawiam.
  22. Aby stonować atmosferę. Rozmawiałem właśnie z Zico. 1. Ma uszkodzonego kompa. 2. Wszystko zostało wysłane (niektórzy odebrali "własnoręcznie"). Proszę czekać na listonosza i się nie denerwować. :grin:
  23. Maxell

    Uwaga na prace z nożami

    Wtedy nie byłoby problemu z paznokciem. :wink:
  24. Marcinie, rozmawiałem z przedstawicielami Bradley'a na Polskę i stwierdzili, że czynią starania mające na celu uzyskanie bisquit'ów z samych trocin olszynowych (bez jakichkolwiek domieszek). Trociny olchy oferowane przez firmę na rynek amerykański, zawieraja trochę domieszek hikory i innych drzew, dlatego smak i zapach wedzonek jest inny.
  25. Porównywanie sytuacji w jakich znajdują się zadymiacze obu krajów, nic niestety nie da. Tutaj jest Polska, a tam USA. Każdy z tych krajów ma swe narodowe tradycje kulinarne i tak pewnie zostanie. Nie poruszam już aspektu ekonomicznego. czytając nasza stronkę sam widzisz, że my dopiero wchodzimy na rynek grillowo-BBQ, co Amerykanie mają dokładnie "obtrzaskane". Z kolei na naszej wsi, praktycznie w każdym gospodarstwie odbywa sie tradycyjnie (wesela, święta itp.) świniobicie i produkcja dobrych polskich wędlin i wędzonek, czego próżno szukać w USA (pomijam reguły prawne obowiązujące w obu krajach).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.