Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maxell

Moderatorzy
  • Postów

    46 200
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    180

Treść opublikowana przez Maxell

  1. Dzisiaj już spadam. Ty zas poczytaj wszystko z Akademii Dla poczatkujących (z zielonym listkiem) ze stronki www.wedlinydomowe.pl To na początek.
  2. Mogła być zbyt słaba solanka, zamiast peklosoli dałeś sól, lub mięso miało niewłaściwe ph. Musiasz napisać więcej jak i czym peklowałeś. Czy szary kolor był na całym przekroju szynki, czy tylko w środku?
  3. Depesz. Podeslij mi na pocztę tamte fotki i przepis, bo chyba nie dostałes mojej wiadomości.
  4. Maxell

    Przywitanie

    Witamy Cię Wandeczko serdecznie, w tak goracym dniu. :wink:
  5. No wreszcie spełnią się oczekiwania wielu zadymiaczy, którzy chcieli wybudować wędzarnię w piwnicy. Własnie otrzymałem serię zdjęć z opisem od pani Anety Szewczyk-Rytel, której Tato takie urządzenie postawił w piwnicy i podłączył do przewodu kominowego. Zdjęcia będą musiały zostac podesłane jeszcze raz, gdyż były za małe, ale zaraz kilka tu wrzucę, gdyz jako wstepny materiał poglądowy na forum sie nadają. Dodam tylko, iż wędzarnia wykonana jest ze starego bojlera, a resztę znajdziecie w opisie.
  6. My obsługujemy tylko jedna domenę: wedlinydomowe.pl Ja nie moge otworzyć ani tak, ani tak (może zabezpieczenia?). Niech ktos zobaczy co tam jest w dziale chyba wędliny domowe (odczytałem ze zdjęcia Janusza)
  7. Nic nie ma. Podałeś zły link. Jak masz chwilkę, to sprawdź dokładnie, czy gostek gdzies nas nie kopiuje.
  8. No co ty??? Przeciez tam wyraźnie "stoi", że jest błąd DNS. Zły adres i masz możliwośc wyszukania własciwej strony. Takiej strony po prostu nie ma.
  9. Frapio, na poczatku części I-ej pisze, że oryginalne wydanie wyszło w Moskwie w 1949 r., a polskie tłumaczenie w Warszawie w 1955 r.
  10. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z bardzo ciekawym materiałem na temat solenia i peklowania mięsa i produktów mięsnych, który w 2 artach zamieściłem na stronie głównej. OCR wykonał Papla - dzieki. Warto przeczytać.
  11. Dodam do wypowiedzi Pedra, że na stronie głównej www.wedlinydomowe.pl I jeszcze jedno. Jesli sie nie obrazisz, to pozwole sobie zmienić temat na "Parzenie po wedzeniu", gdyz odparzenia to są wady mięsa powstające na skutek niewłasciwego studzenia (stykanie sie półtusz, lub elementów mięsnych) i sam temat może wprowadzić w błąd uzytkowników.
  12. Informuję, iz na stronie głównej pod adresem http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1427 jest dostepny aktualny cennik sprzetu oferowanego przez firmę P. Tomasza Fecko Sausage Maker Inc na Polskę. Firma ta uruchomiła także strone internetowa, gdzie znajduje sie pełna oferta sprzetu i nie tylko: www.kielbasydomowe.pl
  13. Maxell

    Pierwsza kiełbasa

    Chudziak, bardzo ładna kiełbaska i pewnie smaczna... :wink: Opisz dokładnie cały proces w formie uniwersalnego przepisu, dodaj zdjęcia i podeslij mi na pocztę.
  14. Maxell

    Pierwsza kiełbasa

    Super kiełbacha. Chyba na zlocie trzeba Cie dołączyć do grupy technologicznej. :wink:
  15. Maxell

    Termometr

    Dlatego jest aż taka różnica w cenie. Dobry termometr elektroniczny posiada sondę pomiarowa na samym końcu pręta (co widać). Sonda ta jest odizolowana od reszty pręta i temperatura całego pręta nie ma wpływu na wskazania sondy. Jest to dość skomplikowane konstrukcyjne i dlatego ma wpływ na cene urządzenia. Pozostałe termometry bagnetowe mają zastoswanie bardziej prymitywne i proste rozwiązania pomiaru i dlatego ich wskazania tak sie róznią, a wpływ temperatury na całą długość bagnetu odzwierciedla sie w końcowych wskazaniach temp., które sa znacznie mniej dokładne od tych pierwszych. Chodzi tutaj głownie o sposób odizolowania samej końcówki pomiarowej od reszty sondy.
  16. Coś podobnego jest tutaj http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=448
  17. Jest jeszcze cała masa szkodliwych E ..... Dlatego powinniśmy po prostu zrezygnować z tego typu dodatków na rzecz zdrowej, propagowanej przez nas żywności. Informacji na temat szkodliwości całego tego dziadostwa, jest bardzo duzo na naszym forum i stronie i chyba juz nic nie trzeba tutaj dodawać. Po prostu nie kontynuujmy już tematu. Pozdrowionka
  18. Miro, nie to, że nie chcę pisać. Po prostu temat mnie nie interesuje. Wiem jedynie, i tego jestem pewny, że niektóre ze składników mieszanek smakowych tego typu wchodzą w bardzo niebezpieczne reakcje ze składnikami niektórych leków, dlatego lekarz stanowczo odradzał mi ich uzywanie (nie leków ). One wszystkie, łącznie z Vegettą zawierają spora część tablicy Pana M. Świadczy o tym choćby tak banalny fakt, iz nosnikiem dodatków jest sól. Występuje ona w tej roli zawsze wtedy, kiedy mamy do czynienia z mieszanką zawierającą szkodliwe dla zdrowia związki. Przykład najbliższy - nasza peklosól. Sól jest tutaj ochraniaczem przed zbyt nieostroznym i nieskromnym ich uzywaniem. Wszystkie trucizny, używane w rozsądnych ilościach są lekami. Na tym przecież od wieków bazuje cała medycyna. Ja jednak wole korzystać z ich oryginalnych odpowiedników, sprzedawanych w aptekach. Potwierdzam wypowiedź mojego przedmówcy i kończę ze swej strony udział w dyskusji do nikąd nie prowadzącej. Pozdrowienia
  19. Oczywiście poprzedni post absolutnie nie kwestionował jakichkolwiek umiejetności Szczepana. Bardzo go lubię i uważam za dobrego fachowca.
  20. Robił pokaz i ma wprawę, poza tym trochę mu się spieszyło, a wiedział, że kiełbaska i tak zniknie w mgnieniu oka. Stara zasada mówi - "im więcej potu przy wyrabianiu, tym lepsza kiełbasa", co sie sprawdza. Juz pisałem, że ładnych pare lat temu, niezyjący już, stary mistrz masarski, w sposób humorystyczny przekazywał mi czasem trochę wiedzy. Na temat mieszania i wyrabiania farszu mówił, że trzeba mu poświęcić tyle czasu, co młodej i zdrowej żonce w noc poślubną, a bedzie zadowolona (miał na mysli kiełbasę).
  21. Ja nie uzywam, ale żona używa do zupek i innych swoich specjałów, choć w bardzo ograniczonych ilościach. Co do składu - firma ta, jako jedna z nielicznych podaje go w miarę dokładnie. Vegetta nie podaje całego składu, mimo obecnie obowiązujących przepisów, gdyż nie chce stracic klientów. Kiedyś to przerabiałem razem z moim lekarzem. :wink:
  22. Małgoś, chwała im za odwagę, że choc tyle podali. I tak nie wszystko... Co najmniej takie składy mają wszystkie mieszanki przyprawowe znajdujące sie na naszym rynku.
  23. Podsyłam zdjęcie składu jednej z takich przypraw, a zapewniam, że to nie wszystko. :wink:
  24. Małgoś, spoko. Już parę dni nad nimi siedzę. Myslę, że za parenaście minut będą na stronie. :wink: Pamiętam o Tobie, pamietam. Co mogłem - poprawiłem. :grin:
  25. No i tak trzymać. :grin:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.