Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maxell

Moderatorzy
  • Postów

    46 200
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    180

Treść opublikowana przez Maxell

  1. Dlatego, znając życie, należy niestety, zająć wszystkie domeny związane z wybraną i działającą. Wtedy unikniemy tego typu problemów. Marku, Twój post zadecydował o tym, iz wywaliłem ze strony głownej link to tej firmy.
  2. Masz całkowitą rację. Otworzył go (po zamknięciu) na nasze usilne prośby. Chwała mu za to. :wink:
  3. W jednej chwili pomy sleliśmy o tym samym... :grin:
  4. Troszke dedukcji. Wyglada na to, iż będą teraz dwa sklepy różniące się jedynie adresem: Miro - www.wyroby-domowe.pl i pewnie (jak widać z nicka) jego dotychczasowy wspólnik - www.wyroby-domowe.com.pl Miro, wyjasnij w czym rzecz. :wink:
  5. Maxell

    Wyroby świąteczne

    Pięknie, pięknie... :grin:
  6. Nie, nie robiłem. Golonka została przed peklowaniem wytrybowana, a że nie była olbrzymem, wszystko ładnie się podbarwiło. Autor tego przepisu pisał, by uważać na sól i zmniejszyć dawkę ze 125 g/1 kg miesa na mniejszą. Dodam, iż mięsa po peklowaniu nie płukałem i dlatego po 5 - cio godzinnym parzeniu sporo soli przeszło do galaretki, która była dośc "wyrazista" w smaku. Mięsko ok. Co do ilości nastrzyku - do 8% w stosunku do wagi mięsa, a i to nalezy stosować jedynie podczas peklowania przyspieszonego lub peklowania elementów z kością (duzych). Przy normalnym peklowaniu naszych elementów (powyżej 10 dni), które zostały dodatkowo przed tą operacją wytrybowane, nastrzyk nie jest konieczny. Mięso i tak sie pięknie wybarwi. Jest to dośc istotny aspekt peklowania, gdyż można przedobrzyć z solą, co jest pewne, jeśli nie moczymy elementów po peklowaniu. Gdzieś w dziale peklowanie (na stronie głównej) jest przepis na skład solanki i przebieg peklowania przyspieszonego. Warto rzucić okiem, mimo tego, iż zastosowano w jego trakcie masownice. Dorotko, teraz sa sprzyjające warunki do tego, by się trochę pobawić. Zrób próbę peklowania na mokro naszym tradycyjnym sposobem - 0,80-0,85 kg soli na 10 litrów wody; tak przygotowanej solanki uzyj w ilości 40% w stosunku do wagi wsadu mięsnego i pekluj w temp. 4-6 st.C przez ok. 12-14 dni. Powinnas być zadowolona ze smaku. Pozdrawiam
  7. Jesli mozna wiedzieć, to od kogo Jarku taką reprymendę dostałeś? Ciekawe....
  8. Maxell

    Życzenia Świąteczne

    Wczoraj robiłem seryjna wysyłke życzeń do wszystkich zadymiaczy poczta wp. Nie wiem czy doszły. Jesli nie, to chciałbym wszystkim życzyć wszystkiego najlepszego, zdrowych i pogodnych Świąt oraz szczęścliwego Nowego Roku. Nie zapominajmy o naszych Przyjaciołach, którzy nas opuścili.
  9. Noooo Edysiu, lepszy komplement przed świetami nie mógł Cie spotkać. Taka pochwała od Samego Mistrza. No, no... :wink:
  10. Na prośbę Edysi, wklejam zdjęcie wykonanej wczoraj kiełbasy: Gratulacje. Moim zdaniem jest SUPER. :grin:
  11. Małgoś, to typowy rozkład temeprator w beczce, do której dym z paleniska doprowadzony jest rurą (od dołu :wink: ) z jednej strony. Aby to częściowo zniwelować, wystarczy by koniec rury doprowadzającej dym do komory kończył sie na jej środku, a na końcu założyć zwykłe kolanko skierowane w górę. Zapewniam, iż poprawi to znacząco wyrównanie temp. wewnątrz komory. Tez to przechodziłaem swego czasu, kiedy zaczynałem. Niestety trzeba było sobie radzić samemu, gdyż nie było internetu i nijakich opracowań na ten temat. Pozdrawiam serdecznie i podziwiam wytrwałość oraz zapał.
  12. Nic sie nie stało. :wink: Na zlocie po prostu coś postawisz "chłopakom kochanym" (a jest nas tutaj paru) i bedzie ok. :grin: Życzę udanego parzenia. PS. Na górze strony jest "izba przyjęć" z erką do dyspozycji. Można korzystać do woli.
  13. Witamy, witamy. Cieszy powrót "starej wiary". :wink:
  14. No i temat wyjaśniony przez samego autora. Szukałem tej informacji, bo pamietałem, że gdzieś "to już było", a wystarczyło tylko wpisać w szukajce "drucik".
  15. Jak na to patrzę, to sam się dziwię, że napisałem takiego śmisznego posta. Miejmy nadzieję, że Ty się w tym połapiesz, czego Ci serdecznie życzę. :grin:
  16. Błąd. Z fizyki pamiętamy, że ciecz, powietrze itp, poddane działaniu temperatury, zawsze utrzymuja się jako lżejsze, w górnej części naczynia. Czyli - w górnej części garnka będziesz miała najcieplejszą wodę. Po prostu zagotuj wodę, włóż do niej baton (zawiązany) i zmniejsz gaz (sporo). Po włożeniu zimnego batona do wrzatku, temp. wody w garnku powinna zejśc do poziomu ok. 80 st C. Taka temp. utrzymuj podczas parzenia. Sprawdź objawy zewnetrzne - ilośc pęcherzyków pary wodnej, ilość samej pary nad cieczą i ruchy wody. Będzie Ci łatwiej utrzymac temp. Co do wielkości gara - bez względu na jego rozmiar i tak sie woda kiedyś zagotuje. To tylko kwestia czasu. Większy gar - dłużej to trwa. Para ma zawsze temeprature większą od cieczy, gdyż powstaje na skutek jej odparowywania - woda zmienia stan skupienia pod wpływem temperatury (przykład oddychanie w zimnym powietrzu).
  17. Witaj Edysiu. Drogie Dziecko, :blush: , sprawa troche trudna, gdyż ciężko jest okreslić temp. 70-80 st.C bez termometru. Z szynkami jest prościej, gdyż trzeba pilnować by woda była prawie przed stanem wrzenia. Może jeszcze dostaniesz jakiś na rynku? Choć na razie sam wkład z odpowiednim zakresem. Moja rada. Parz kiełbaski tak jak szynkę (woda jest bardzo gorąca, ale sie nie gotuje - pojawiają sie malutkie pecherzyki pary wodnej, a nad woda unosi sie para), tylko krócej. Jesli to będzie kiełbasa cienka, to po ok. 15 - 17 min. wyjmij kawałek i sprawdź jak wyglada w środku. jesli jest jednolity przekrój i kolor - jest ok. Spróbuj i osądź. Nie jest to zgodne z technologią, ale na jeden jedyny raz musi wystarczyć. Na przyszłośc polecam zakup termometra to mierzenia temp. wody w parzelniku. Podstawa. Mozna sobie darować termometr z sonda, ale ten musi być.
  18. Maxell

    Dowcipy

    I ostatni na dzisiaj. Czyżby to nasz Fentelek tak dumnie rozpierał sie na pontonie???
  19. Maxell

    Dowcipy

    Aaaaa... i jeszcze przestroga na okres świateczny. Prosze nie trzaskac zbyt mocno drzwiami lodówek....
  20. Maxell

    Dowcipy

    Tak se usiadłem, wziołem kozik i strugałem...
  21. Oczywiście, jak zwykle ta skleroza. :wink: Zapomniałem dodać, że Mikołaj zaleca, by Pastorałkę odsłuchiwać wyłącznie na takim sprzęcie:
  22. Maxell

    Za słone wędzonki

    Panie Dzieju :shock: , SUPER kiełbacha. A jakie piękne laseczki... :blush:
  23. Jak zobaczyłem tytuł tego tematu na forum, to sie przestraszyłem i pomyslałem "gdzie ten Gośc chce przetrzymywać wędzonki?". No ale po wejściu wszystko sie wyjasniło. :wink: Ten temat był opisywany już kilka razy na forum. Zaczne jednak od innej strony. Jesli dopiero zaczynasz, zrób coś, wg przepisów aktualnych. Ten rodzaj wędzenia był stosowany dawniej. jest pracochłonny i długotrwały, a efekt i tak zniknie z szybkością błyskawicy w gardełkach współbiesiadników. Jesli chcesz, możesz zostawiać w wędzarni (zalezy jaką masz) lub przechowywać na drążkach, w pomieszczeniu w miare chłodnym (miedzy 6 a 16 st.C). Zalecam wedzenie po dwa razy dziennie i skrócenie czasy ogólnego. Jeszcze raz podpowiadam, bys na początek zrobił naszymi, tradycyjnymi metodami. Pozdrawiam serdecznie.
  24. Maxell

    Za słone wędzonki

    Daj spróbować. :tongue:
  25. Maxell

    Za słone wędzonki

    Małgoś, poczekaj jeszcze na efekt parzenia. Powinny trochę się (odsolić). Jesli nie, będziemy radzić, jak z tego wybrnąć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.