Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

DZIADEK

Mistrz Masarski WB
  • Postów

    13 824
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez DZIADEK

  1. Gratuluję takiego podejścia do klasyfikacji mięsa .Pozdrawiam
  2. Czytając co piszecie to jest jakieś nie porozumienie .Pis i chwała jemu za to wyprowadził wszystkich w pole ,z tego surowca co przedstawił to można zrobić parówki lub jakoś mortadelę. Wnikając głębiej w klasyfikację przedstawioną przez Pisa Wp kl II 90/10 to jakaś paranoja bo to odpowiada raczej tłuszczowi z minimalną ilością mięsa, Dziadek potrafi wychwycić takie nie ścisłości w nazewnictwie, Chociaż nie jest technologiem. W związku z tym proszę nie przypisywać mi awarturnictwa na tym tym forum. Andyandy to co piszesz to przeczy wszystkim recepturom na tym forum .Pis gratuluję zrobiłeś wszystkich w konia i prowokuj dalej bo to chyba najprostsza droga do dojścia przekonania że prawidłowa klasyfikacja mięsa według klas to sukces w produkcji i ich powtarzalność Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na wp. kl III Z jakich łopatek ją uzyskał chyba z golonką .Nie ustosunkowuję się do wszystkich postów bo i po co . Pis jesteś wielki . Pozdrawiam
  3. To jest pytanie raczej do Pisa .Pozdrawiam
  4. Wiadomo o co chodzi. Ale dzisiaj w technologi przetwórstwa nie używa się takich nazw . Pozdrawiam
  5. Nie wiem co to za mięsa. Wp .kl II jest mięsem drobnym gdzie normy poszczególnym klasom przypisują odpowiednią zawartość tłuszczu. Mówimy wieprzowina kl II o zawartości tłuszczu np. 40% to zapiszemy ją, Wp. kl II 40/ 60 . O zawartości tłuszczu 50% to wp kl II 50/50 . Czy o zawartości tłuszczu 70% zapiszemy 30/70 . W związku z tym to może być podstęp Pisa lub zwykła pomyłka Pozdrawiam
  6. Dziękuję wszystkim za pomoc .Zainstaluję ten przełącznik .Jednak stare silniki od Frani mogą mieć obroty lewe i prawe po drobnym zabiegu. Pozdrawiam
  7. Do lutowania wszystko mam. Jest u nas sklep elektronik tam wszystko można dostać. Rysuj tylko łopatologicznie. Pozdrawiam
  8. Tak mam zrobioną szlifierkę na takim silniku i dla mnie dobra rzecz bo tak kręcę jakie chcę mieć obroty Mam i również ten drugi typ też tak zrobiony, ale z nim to gorzej bo trzeba jego rozpoławiać - miniaturka zdjęcie na szkicu. . Dziękuję za rady Ale dla mnie to czarna magia te schematy. Wolę te z wędlinami. Oto mój szkic łopatologiczny Tak myślę jak ten wyłącznik zamontować zamiast wtyki i gniazda . Bo to chyba trzeba jakiś obracający a nie wyłączający. Pozdrawiam
  9. Dziękuję za wyjaśnienia ,temat nie posunął się nawet o milimetr . Ja wiem że trzeba zmienić kabelki i ma się inne obroty , W tym silniku nie ma kondensatora .Jest takie sprzęgełko te z przodu jak się włączy prąd to ono dociska się jak wyłączy to odskakuje. Mi chodzi o to by rozrysować jak to ja zrobiłem . Chodziłem do różnych elektryków i powiedzieli że nie da się zrobić tak bym miał obroty w lewo i prawo . Zrobiłem jak umiałem i to działa nie muszę rozkręcać a tylko wtyką steruję. Pozdrawiam
  10. Silnik od pralki Frani do gniazdka na 220V. Pozdrawiam
  11. W tym silniku nie widzę żadnego kondensatora . Pozdrawiam
  12. Jeden z naszych kolegów z forum zwrócił się do mnie jak zrobić by silnik miał obroty w lewo i prawo Ja to zrobiłem ale nie umiem tego wytłumaczyć. Idea tego rozwiązania polega na tym że przeniosłem dojście prądu przewodów których zamiana w pokazanych miejscach zmienia obroty na gorę do gniazda powrót przez wtykę do zaznaczonych miejsc . To rozwiązanie dało mi to ze nie muszę przelutowywać przewodów dla zmiany obrotów silnika tylko to robię wtyką. Włożenie odwrotnie wtyki daje inne obroty. Może ktoś z elektryków narysuje schemat . Pozdrawiam
  13. http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=33 a więc dodajemy 10 % rosołu do salcesonu włoskiego. Pozdrawiam
  14. DZIADEK

    Dziadka Kabanosy

    Z myciem nie ma kłopotu wszystko rozbieralne skręcane ręcznie bez klucza. Patrz temat Moja nowa nadziewarka http://www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=4803&postdays=0&postorder=asc&start=15 Pozdrawiam
  15. DZIADEK

    Dziadka Kabanosy

    Zrobiłem kabanosy a oto foto- relacja Kabanosy jak dla mnie to mogły być tłuściejsze ale rodzina chce żeby takie robić i z tej receptury. Kabanosy nie były pieczone i suszone, dlatego że niektórzy spożywają je po rozmrożeniu na gorąco . Kto chce suszone to podsusza je na kaloryferze. Zawór zainstalowany na nadziewarce to dobry pomysł. Niewypałem okazało się przygotowanie jelit baranich i nałożenie ich na rurkę . Nie miały poślizgu i ciężko było je założyć na lejek. Ale mam już inny pomysł
  16. DZIADEK

    Strychulec

    Zdarza się często że gospodarz stara się pomagać i mówi że będzie taniej.Odpowiedź jest szybka . Panie pan nie pomagasz pan się uczysz a nauka kosztuje , będzie dopłata. Nieraz mówiący w czasie wędzenia że tak się nie wędzi i swoje nauki wprowadza. Pod koniec wędzenia mówię ale ta kiełbasa usmolona .przylatuje do wędzarni podnosi szmatę i mówi ale ładnie uwędzona a ja jemu na to nie ciesz się pan będzie dopłata za dobre wędzenie- oczywiście żart. Kiedyś przyjechaliśmy na ubój a tu dwóch pomocników do pomocy. Zabraliśmy się do swojej roboty oni stoją i patrzą i mówią to my nie potrzebni, no nie i poszli zadowoleni pić , Przy wyrobach, przyjeżdżamy wędzarnia rozpalona patrzę a tam metrowe polana włożone .Pytam to jak wy wędzicie - wędzarnia skrzyniowa a oni porozkładali drewna w całej wędzarni i tak chcą palić Chłop mówi ze przed nami robił inny masarz i on cały czas tak wędził drugi kuzyn pilnował parników. wysłałem ich do domu na przedpołudniaka . Pozdrawiam
  17. DZIADEK

    Strychulec

    To jest taka sama deseczka jak prezentowałeś na zdjęciach tylko że nie obrobiona na ostro w tym wycięciu . Napisałem Tobie jasno ze to nie oszczędny sposób . Aby wykorzystać każdy cm. jelita musisz szlamować jelita na desce płaską deseczką. A tak naprawdę to Tobie powiem że nie się babrze w tych jelitach robi się dla oka by ulżyć upierdliwym . Przy wyrobach drugi raz to zamiast szlamowania to ich miejsce to jest w palenisku parnika. Gospodarz jest zadowolony że zrobione jelita masarze też. Bo tym czasie wysłali jego po coś to wcale nie było im potrzebne
  18. Oświecam - Gdy robię w domu dla siebie to wiążę. Gdzie indziej nie ma na to czasu i nic się nie dzieje, Dociska się farsz i jest wszystko w porządku i od razu do wędzarni .W wędlinach drobno rozdrobnionych trzeba wiązać końcówki . Pozdrawiam
  19. DZIADEK

    Strychulec

    W życiu robiło się wyroby u rożnych ludzi warunki rożne . Nieraz to aż płakać się chciało nie powinno się wcale robić . Najgorsi są co to mają wymagania co do higieny w produkcji i pilnują masarza czy obmył ręce po sikaniu .Ale nie przeszkadza im ze parniki po ostatniej robocie nie umyte czekają że masarz im umyje jak przyjedzie robić wyroby. Kije do wędzenia z pleśnią na całej powierzchni bo nie umyte po zdjęciu wędlin. Stół do produkcji nie umyty po ostatniej produkcji czeka aż je masarz umyje bo nie ma sumienia robić w tym brudzie. Przykład - Panie daj jakieś wiaderko bo mi potrzebne - a po co ono panu -żebym miał gdzie ręce umyć, Panie daj drugie wiaderko żebym miał wodę w parnikach przelewać .Ano przyniósł z obory ugnojone . Mówię ale brudne jak włożę go do parnika . A on, toć można umyć.Wkurzony pytam czy ja przyjechałem robić wyroby czy wiadra jemu w oborach myć. Życie to jest jednak szereg niespodzianek. Pozdrawiam
  20. DZIADEK

    Strychulec

    Żebyś trafił na mnie to ja bym Ciebie uganiał, odechciało by się Tobie tych jelit ,ale bym zrobił tak jak byś chciał pod warunkiem ze byś zapewnił warunki takie by zapewniły by dogodzić Twojemu chciejstwu. W poście z dnia 16.01 z godziny 17,35 podane masz wymiary. Jak chcesz to zrobię Tobie tą deszczułkę. Pozdrawiam
  21. Coś licho wyczyszczone wstępnie, zabrudzone treścią pokarmową.nawet nie odwrócone.W swojej praktyce jelita zawsze oczyszczam z tłuszczu treści pokarmowej - g...en ,płuczę, przewracam i takie w zasolonej wodzie czekają na dalszą kosmetykę w dniu produkcji Pozdrawiam
  22. DZIADEK

    Strychulec

    Bartnik -pochwalam Twoje podejście do tematu ,by nic się nie zmarnowało z ubitej świnki lub wieprzka Podsyłam link gdzie opisane jest jeszcze bardziej, wykorzystanie wszystkiego co otrzymuje się podczas uboju . http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1688&page=2 Ja trochę inaczej to traktuję . Jelita robiło się upierdliwym. Tłuszczu otokowego nikt nigdy nie chciał. a niektórzy kazali od razu obcinać nogi i uszy dla psa. Koszt pracy nie może przewyższać ceny produktu bo to plajta. Masarz robi tak by jemu się opłacało. Pozdrawiam
  23. Po pierwsze, ładna polędwica . Po druge to nie jest polędwica łososiowa. Po trzecie w taki sposób robimy polędwicę wędzoną. Po czwarte to nie jest polędwica wędzona wygląda na pół sopocką.Dlaczego tak myślę - Wystarczy przejrzeć proces produkcyjny tych trzech polędwic . Pozdrawiam
  24. DZIADEK

    Strychulec

    Ale często trafiają se przynęty na ryby . Pozdrawiam
  25. DZIADEK

    Strychulec

    Ja to bym odpuścił czyszczenie jelit cienkich. Zysk z tego żaden a roboty i babrania się w g.....ch dużo. Gdy przyjrzymy się kompletowi jelit ,to te od strony żołądka z 10-12 m to jeszcze jako tako dają się wyczyścić i oszlamować, czym dalej do kątnicy to gorsze rwą się, praktycznie to ich się wyrzuca .Masarze nie chcą robić bo koszt robocizny jest większy jak zysk. Gospodarzowi nieraz żal ale uzysk 10- 12 m to 4,50- 6,00 zl. Dawniej gdy na rynku było brak jelit i były niedostępne trzeba było robić a dzisiaj nie ma problemu .Miro może wysłać i całą beczkę.. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.