Witaj Bagno
Polędwiczki w swojej pierwotnej postaci z pewnością tak wyglądały, jak na zdjęciu przez Ciebie cytowany, ale w trakcie badania są przecinane tworząc odcinki po około 10 cm. Szkoda ale znowu cena jest na tyle atrakcyjna, że naprawdę wierzcie nie mam na co narzekać, wręcz bardzo ciężko bym zgrzeszył gdybym cokolwiek złego powiedział.
Wracając do tematu. Dzięki Wszystkim szczególnie Tobie Bagno, za wskazówki. Polędwiczki są już zagospodarowane, a mianowicie:
1. Odkroiłem wszelkie błony i tłuszczyki, i zapeklowałem ze skórą od golonki w proporcji 2 :1, 4 kg okrawków 2 kg skór;
2. Podzieliłem mięsko polędwiczkowe na większe i mniejsze kawałki. Większe poupycham po prostu w osłonkę do kiełbasy krakowskiej i uwędze. Mniejsze pójdą: a) około 5 kg na białą kiełbaskę świąteczną dlatego zapeklowałem na sucho 19g peklosoli/kg z przyprawami, większe 12 kg w peklowane zalewowo 20g (50% peklosoli + 50% soli warzonki) sposobem 14 dniowym, gdzieś mi bardzo przypadł do gustu ten sposób, a że nigdzie mi się nie spieszy to niech się pekluje.
3. Golonki 4,25 kg zapeklowałem na sucho osobno, będzie potem zmielone na siatce 6 plus tłuszczyki i skórki na makówce dwa razy i będzie wypełniacz.
No i wszystko, zobaczymy jak mi to wyjdzie. Jakby ktoś spostrzegł jakąś fatalną gafę z mojej strony to proszę bić w dzwony i zwracać uwagę od razu, póki można coś zmienić. Ja bardzo serdecznie przyjmę każdą konstruktywną krytykę, no powiedzmy prawie zawsze, a na pewno na trzeźwego ;-)
Zrobiłem fotkę tego mięska: (dla osób z sokolim okiem i Bonaira, te białe kawałki to czosnek suszony w płatkach, rewelacja :-P)