Mleko kupuję od rolnika , biorę dwa razy w tygodniu świeżutkie, jeszcze ciepłe przywożę do domu, na pewno było świeże. Jesli chodzi o podpuszczkę napisane jest: LAKTOFERM -LEBBSTREMSEL/PRESURE RENNET LIQUID/LABFERMENT FLUSSIG, to widać na etykiecie, na którą naklejona jest etykietka Piwodziej.pl i " podpuszczka naturalna" , dozowanie itd. Skrzep po godzinie, więc chyba wszystko w porządku a zapach taki jakby lekko zepsute jajko.Może ja jestem wrażliwa na zapachy, bo mój mąż mówi, że może tak ma być. Do tej pory robiłam sery z mleka ukwaszonego, tegoż właśnie i nigdy nic takiego nie czułam.
[ Dodano: Pon Paź 26, 2009 21:58 ]
Kurcze, to co to może być?