Całą swoją paprykę hodujemy w pracy na parapecie. Do tej pory wyhodowaliśmy habanero. Krzaki miały ponad dwa lata a sosik z nich wyszedł jak dobry ogień!. Kwitła dwa razy, za pierwszym razem cały kwiat zrzuciła bo nie miało co zapylać. Dobrzy ludzie podpowiedzieli i poszedł w ruch pędzelek i się udało. Kilkanaście sztuk zebraliśmy i zrobiliśmy sos. Teraz zaopatrzyliśmy się w carolinę riper, aribibi gusano, peter pepper, habanero white. Na dzień dzisiejszy wszystkie kwitną i powoli zaczynają zawiązywać owoce. Co kwiatki się pojawiają to pędzelek i zapylanie. Zdjęcia teraźniejsze w poniedziałek. PS Krzaki np habanero i caroliny są już ponad 1 m wysokości.