Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

MariuszB

Użytkownicy
  • Postów

    7 279
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez MariuszB

  1. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    Cóż, każdy patrzy na portfel, aby tanio, aby zaoszczędzić, ale już nie widzi że za rok, może dwa, musi rozglądać się za następną nadziewarką.... jest takie powiedzenie... kto tanio kupuje, ten dwa razy kupuje.... albo... na tanie rzeczy stać tylko bogatego ponieważ jak się zepsuje to wyrzuci do kosza i kupi następne tanie gów.... Dziwię się Miro że nie masz choćby po jednej sztuce nadziewarki rodzimej produkcji, po to że jak trafi się ktoś chętny tak jak ja to będzie można ją sprzedać.... chyba ze cena powala z nóg, a nadziewarka jest "taka sobie" to tłumaczy wstrzymanie produkcji.
  2. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    Z tego co widzę to Miro nie ma Polskich nadziewarek, może za wyjątkiem tej z elektrycznym napędem, chyba że źle patrzę Myślałem o nadziewarce całej z nierdzewki, te malowane do mnie jakoś nie przemawiają, znalazłem stronę firmy Szron, niestety, obecnie nie mają w ofercie pionowych o poj. 5l, czyli całych w nierdzewce
  3. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    Często w Waszych wypowiedziach przewija się nadziewarka Szron.... mam pytanko.... czy nadziewarki Szron są Polskiego producenta? jak z wadami i zaletami tych nadziewarek? jak z trwałością podzespołów i dostępnością części?
  4. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    Widzicie teraz jaki człowiek ma dylemat żeby kupić nadziewarkę która będzie przez długie lata dobrze spełniać swoją rolę, a nie coś co będzie człeka tylko denerwować, trzeba być alfą i omegą, mieć zaplecze doświadczalne i sprawdzać po kolei nadziewarki... chyba nie ma idealnej nadziewarki, albo puszcza farsz na łączeniu, albo na tłoku, albo zapowietrza się, albo wyrabiają się tulejki (o ile takowe są) albo zostawia 1/2 kg farszu w kolanku, albo lejki wypycha.... ja już zgłupiałem ponieważ zanim spytałem o Sausage Maker (nie wiedziałem że to nie jest producent) to przeglądałem nasze forum i tematy związane z nadziewarkami, później szukałem w necie opinii na temat różnych nadziewarek.... a teraz wszystko do d.... Chyba muszę poszukać starej, przedwojennej nadziewarki, zrobić jej remont i cieszyć się z zabytku i bezawaryjności Kiedyś widziałem taką wiekową nadziewarkę, i powiem że byłem pod wrażeniem jej skuteczności i bezproblemowej pracy.
  5. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    To ja chyba trafiałem same felerne nadziewarki bo u mnie było to na porządku dziennym dlatego teraz szukam takiej z którą nie będę miał żadnych problemów, a że potrzebuję o poj. max 5l to spokojnie mogę przeznaczyć na nią ładny grosz... ważne żeby dobrze pracowała i była szczelna.
  6. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    Nie puszcza farszu bokiem i nie zapowietrza wyrobu? długo już ją masz?
  7. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    Dzięki za szybką odpowiedź, fajnie by było gdyby się uruchomił więc poczekam jeszcze trochę, może w końcu kupię taką nadziewarkę z którą nie będę musiał "walczyć" mam na myśli wszelkie wynalazki dostępne na portalach aukcyjnych... i nie tylko.
  8. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    Znacie miejsce gdzie w Polsce można kupić nadziewarkę firmy Sausage Maker Inc
  9. MariuszB

    Wybór nadziewarki.

    Oj, chyba aż takiej to różnicy nie ma, powiedziałbym że przesiadka z roweru na motocykl
  10. Pieczywo ładne i smaczne, tylko ten drugi człon nazwy...
  11. MariuszB

    Dowcipy

    W końcu coś dla miłośników wędzarni typu kibelek łoszendgoł... dwa w jednym
  12. MariuszB

    Zapal świecę

    Małgosiu szczere wyrazy współczucia. [l] [l]
  13. Ja nie tylko wyrażam swoją opinię ale sporo korzystam z Halusiowych przepisów, także spoko
  14. Ja pitolę, prawie cały sklep zielarski wymieniłeś jakoś dam sobie radę, zrobię z różną mieszanką przypraw i być może znajdę swój smak.... dzięki Grzesiu.
  15. .... i tak się nam "VIPy" przekomarzają
  16. Dzięki, jakbyś jeszcze podał jakie stosujesz przyprawy to byłoby ok.
  17. :flowers: Dzisiejszym, wczorajszym i tym starszym Solenizantom i Jubilatom Wszystkiego Najlepszego :flowers:
  18. Andrzej,faktycznie, takiego argumentu nawet nie próbuję podważyć aczkolwiek ja również "ćmotkam" kości ale jak do tej pory nie zakłułem się kością
  19. Szkoda czasu... i tak po ugotowaniu wszystko trafia na sito
  20. .... a mógłbyś podać na nie przepis z opisem wykonania? wiem że wszystko do smaku i na oko ale może uda się coś powielić
  21. Tak, a bielone formy do ciast, tortownice lub z powłoką teflonową, albo całe silikonowe, itd to zdrowe Pewnie że najlepiej używać szklanych lub ceramicznych tylko co z tego że foremka ekologiczna skoro jej zawartość nafaszerowana chemią
  22. Ja dzisiaj serwowałem wojskową grochówkę
  23. Ja nogi wp co prawda nie moczę w solance a w czystej zimnej wodzie, a moczę po to aby usunąć z nich między innymi krew, nóżki uprzednio już porąbane.
  24. To wyjaśnia dogłębnie temat, dzięki Maxell w obu przypadkach było identycznie, różnica polegała tylko na zbytnim wyrośnięciu podczas pieczenia pasztetu z ubitym białkiem.
  25. to jest normalne w pasztecie Wiem że to naturalne zjawisko, lecz w porównaniu z poprzednimi pasztetami tutaj zjawisko było dużo bardziej widoczne, zresztą spójrz na zdjęcia, zobaczysz dużą różnicę, mimo że cały proces był identyczny, włącznie z ilością rosołu. Haluś, jak coś jest dobre i sprawdzone to musi smakować a z pieprzem polecam, palce lizać, tylko pamiętaj aby pieprz był miękki w pasztecie to najpierw go ugotuj w małej ilości rosołu, my gotowaliśmy go "na pół twardo" a do pełnej miękkości doszedł podczas pieczenia pasztetu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.