Widzicie teraz jaki człowiek ma dylemat żeby kupić nadziewarkę która będzie przez długie lata dobrze spełniać swoją rolę, a nie coś co będzie człeka tylko denerwować, trzeba być alfą i omegą, mieć zaplecze doświadczalne i sprawdzać po kolei nadziewarki... chyba nie ma idealnej nadziewarki, albo puszcza farsz na łączeniu, albo na tłoku, albo zapowietrza się, albo wyrabiają się tulejki (o ile takowe są) albo zostawia 1/2 kg farszu w kolanku, albo lejki wypycha.... ja już zgłupiałem ponieważ zanim spytałem o Sausage Maker (nie wiedziałem że to nie jest producent) to przeglądałem nasze forum i tematy związane z nadziewarkami, później szukałem w necie opinii na temat różnych nadziewarek.... a teraz wszystko do d.... Chyba muszę poszukać starej, przedwojennej nadziewarki, zrobić jej remont i cieszyć się z zabytku i bezawaryjności Kiedyś widziałem taką wiekową nadziewarkę, i powiem że byłem pod wrażeniem jej skuteczności i bezproblemowej pracy.