U nas to tak się nie dało... Jak tylko z żoną i Karoliną , wtedy dwa latka miała, wróciliśmy na stare śmieci z Wrocławia i kupiliśmy małe ale własne mieszkanko z podwórkiem i ogrodem, to od razu musiał byc i pies... w sumie to Luna jest naszym trzecim, no i mieliśmy jeszcze szynszyla (to była jazda...), chomika, wróbla, myszkę, teraz kot... ja wcześniej za kawalera i w dzieciństwie to zwierzaków nie miałem, ale zona to "psiara" córka też z resztą chociaz teraz to tylko kot i kot, jak powiedziałem, że kota wypuscimy do stodoły jak sie odchowa to mnie wysmiały...
[ Dodano: Pon 20 Cze, 2011 22:36 ]
OOO, też masz goldena