Porzeczkowa katastrofa
Normalnie ja teraz pisze, to jeszcze pękam ze śmiechu... :grin:
Znalazłem w necie "fajny" przepis na ciacho z porzeczkami "Pleśniak z porzeczkami", a że na ogrodzie porzeczki juz dojrzałe no to postanowiłem upiec takie cudo...
Wszystko niby szło dobrze, chociaż... miałem trochę wątpliwości... raz, że za duzo porzeczek dałem, dwa, tortownica ciut za mała jak w przepisie... ale co tam...
http://img35.imageshack.us/img35/8192/dscf0127wm.jpg
http://img148.imageshack.us/img148/2347/dscf0128wm.jpg
trochę dało mi do myślenia, że ciacho zaczęło wychodzić z formy... ale wyglądało ok...
http://img560.imageshack.us/img560/1376/dscf0130wm.jpg
Myślę sobie, ale fajnie, zaskoczę wszystkich takie fajny szybki pleśniak... no i zaskoczyłem sam siebie... he he :grin:
http://img231.imageshack.us/img231/4272/dscf0138wm.jpg
Jak tylko rozłożyłem tortownice, to sie wszystko rozlazło, zalało pół kuchni... żona z córą pękały ze śmiechu a ja wymiękłem całkowicie...
Jednak nie wszystko mi wychodzi ale co tam jutro znowu porzeczek narwę i zrobię drugie podejście...
A, zjedliśmy wierzch z owocami, w smaku pychotka he he