Już nie pamiętam, którego producenta było to mięso, w domu, po rozpakowaniu było jakieś dziwne. Niby pachniało pięknie, a śliskie, jakby "powleczone" jakąś błoną. W dotyku sprawiało wrażenie "gąbczastego", niezależnie od tego co to było, karkówka, szynka, schab... Najczęściej kupuję w Ostropolu, panie mnie już znają i prawie zawsze przynoszą z zaplecza. Czy to tylko chwyt, czy tam mają lepsze, nie wiem, mięso mam dobre, jestem zadowolony. Klienci z mojej okolicy kupują na bazarkach, w Sulejówku, w Falenicy czy Radości (nie pamiętam), gdzieś między Wołominem, a Tłuszczem - podobno super mięsa. Ostatnio kilka osób chwaliło zakupy mięsne i serowe robione gdzieś obok Pana Boczka, muszę tam podjechać i sprawdzić.