Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

DZIADEK MACIEK

Użytkownicy
  • Postów

    850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez DZIADEK MACIEK

  1. Od kilku dni mam spory problem z lapkiem. Niby uruchamia się w miarę OK, ale po kilku minutach zawiesza się i ...tylko ponowne włączenie daje szanse na dalsze działanie. Wczoraj od ok 10 do ok 15 godz z nim walczyłem, wygrałem wreszcie. Dzisiaj podobnie, chociaż zawiesił się tylko (jak na razie) 3 razy. Czy to już jego kres nadszedł ? co robić ? ja się na tym nie znam, nie lubię tego urządzenia, ale muszę z niego korzystać niestety
  2. Dziadek jestem, swoje lata mam to i 30 -ce dałem radę. Używka ma to do siebie, że nie musi długo pracować, aby się opłacało sprzedać, tanio kupiony, tanio sprzedany i następny poproszę. Vitara kosztowała ....XXXX, po 6 latach sprzedałem za XX, za te dwa XX miałbym kilka używek do kolekcji. To nie to co kiedyś, malucha kupiłem, w sumie trochę pojeździł, ja, żona, a jeszcze zarobiłem na nim.
  3. Aut miałem ok 30, w tym 4 fabrycznie nowe, 4 problemy miałem. Maluch po przebiegu ok 30 tys km stanął, wałek rozrządy stracił kształt, Vito 1 po przebiegu 56 tys km straciło głowicę, Vito 2 po przebiegu większym o 20 tys przestało jechać, tzn jechało, max 70 km/h. A rdzy miało, tyle ile 10-cio letni Polonez, tylko, że Vito miało 3 lata. Kilka miesięcy odwiedzania mechaników i ...klienta znalazłem. Vitara ... wspomniałem wyżej. Pozostałe ok 26 aut jeździło bez problemów większych, jaki więc wniosek mam wyciągnąć ? Coś jeszcze - większość z tych ok 26 to auta na "F", nie Fordy.
  4. Na pewno po "lifcie", a dokładnie jaki to, mam nadzieję wiosna pokaże, wolałbym też dłuższą wersję . Po ostatnich doświadczeniach z fabrycznie nowymi autami, wiem jedno - nie mam takich ambicji. Kupuję używkę, mało tracę, jeśli coś się dzieje, sprzedaję, a nowy ...
  5. To V 6 chodzi mi po głowie
  6. Chciałem być skromny i nazwy nie podałem, rozgryzłeś mnie jednak
  7. Pełna zgoda. Używam teraz 11 letnie auto marki na R, model na E, z przebiegiem prawie 300 tys km i ...nic się nie dzieje. tylko paliwo leję i w jadę. Traktuję ten pojazd jako przejściowy, ale trafiłem super, z super rąk. Przed sprzedażą facet zrobił pełen przegląd z wymianą wszystkiego co potrzeba (filtry, oleje, klocki, tarcze, drążki...). Żona jeździ też francuskim, X. z 1999 r, dawno powinienem wymienić, ale ... nie mam się do czego przyczepić, no może trochę do pojawiającej się rdzy na przednim błotniku. Ogólnie lubię wynalazki i gdy sytuacja poprawi się, będę prędzej szukał Sorento niż Pajero, a może nowszego E. kupię. Duży, wygodny, wszystko przewiozę, tylko zimą na mazurską posiadłość nie dojadę
  8. miro - myślałem o tym aucie, ale na tę chwilę marzenia mogę odłożyć na czas ... Tego typu pojazd, z powodu planów mazurskich, jednak chyba będę musiał kupić, za jakiś czas.
  9. 2006, jako fabrycznie nowy sprowadzony z Niemiec, tak diesel.
  10. Głównie problemy z silnikiem, intercoolerem... nie wspomnę już o wszelkich zaworach, filtrach... stukaniu zawieszenia, słabych tarczach hamulcowych... Problemem także było przejeżdżanie przez większą kałużę czy zaspę śnieżną ( auto niby 4x4). Jakiś Chińczyk zrobił jakiś czujnik i umieścił go w nieszczelnym plastikowym pudełku, trochę wilgoci i ...auto stawało do czasu gdy wszystko wyschło , tzn silnik pracował, biegi wchodziły, nie ruszało jednak - takie dziwo. Piszę "Chińczyk" bo wg ASO to była część chińska. Trochę zalet Vitara też miała.
  11. Też byłem zadowolony, ale w 6-tym roku używania dała mi nieźle w kość ( w kasę i nerwy). Vitarę miałem od nowości, wyleczyła mnie z pewnych marzeń. A nawet 100 tys km nie miałem.
  12. Bakłażan leżał na górze, mieszane nie było, podniesienie pokrywki dopiero po 8 godz. Skutek tego mojego wolnowarzenia jest taki, że żona chce kupić kolejny wolnowar, tym razem większy i trochę lepszy.
  13. Teraz czytam i ...trochę mi się pomyliło to bakłażan się rozpadł na sos, kabaczka nie było w tej potrawie. Cukinia wytrzymała próbę czasu. Chyba zmęczony jestem, czas odpocząć, albo to starość
  14. O patelni nie pomyślałem, wiem o co chodzi, następnym razem tak zrobię, dzięki. Jedyne co mi się rozgotowało, a nawet rozleciało, to kabaczek. Pozostałe warzywa były OK. Kabaczka na próżno było szukać w potrawie, za to sosik był lekko gęstawy.
  15. Temat znalazłem dzisiaj, kilka miesięcy po kupnie wolnowara. Szkoda, byłbym pewnie trochę mądrzejszy, ale i tak z zakupu jestem bardzo zadowolony. Kupiłem super prosty model za 32 zł, pracował już wiele razy i nadal jest sprawny. Po poczytaniu postów już wiem co w najbliższych dniach/tygodniach będę gotował, zupy, flaki, koniecznie gołąbki.... Wczoraj robiłem indyka z warzywami, pyszota. Jako swój pierwszy wolonowar wykorzystałem Borniaka. Wczesnym rankiem wstawiłem potrawę, wieczorem miałem super łopatkę.
  16. Dużo zależy od "nosa" Moja żona, a szczególnie teść, wyczują zapach niewłaściwy. Próby robiłem i zawsze wiedzieli, że jakiś wyrób leżał w okolicy auta, kanistra... Na mnie to nie działa.
  17. Co to za stworzenie . Pozdrawiam Kalmar złowiony przez moją żonę. Znajomy Chorwat był zdziwiony widząc jego wielkość
  18. To będzie dzisiejszy obiad
  19. Jeden ze znanych mi technologów z firmy, która zaopatruje różnych producentów przetwórstwa mięsnego, powiedział kiedyś, że dobrze przechowywana peklosól nie traci właściwości. Zalecał przesypywanie do szczelnie zamkniętego pojemnika i przechowywanie w suchym miejscu. Data ważności na opakowaniu być musi, takie są przepisy. To są słowa fachowca, moja opinia jest podoba, wiele razy stosowałem kilku letni peklosól nie widząc różnicy. Były czasy, że musiałem kupować większą ilość niż moje potrzeby. Co innego gdy chwyci wilgoć, będzie tak jak pisze miro.
  20. DZIADEK MACIEK

    Wyprzedaż

    Dzięki, paczka cała i kompletna. Pozdrawiam
  21. Co do jakości "wędzenia" pełna zgoda z poprzednikami. Urządzenie sprzedawane głownie dla wędkarzy, na wyjazdy nad wodę. Rybka złowiona prosto do tego czegoś i po chwili gotowa do zjedzenia. Znajomi stosują jako wędzarnię, ale sami podkreślają, że ryba, owszem zjeść się da, mięsa słabe. Po zjedzeniu ryby u mnie, stwierdzili, że tylko jako "zabawkę" będą stawiali na stół. Różnice- mam 2 podobne w ofercie, w różnych cenach, droższe niż na linku. Różnice polegają na jakości wykonania, na grubości materiału, jego sztywności. Tańsza jest zdecydowanie cieńsza, lżejsza, mniej trwała. Siatki bardziej się uginają, zrębki muszą dotykać do rybki leżącej na dolnej półce. Takich podstawowych wad nie ma produkt droższy, jest sztywniejszy, materiał jakby grubszy. Ps klient widząc różnice między nimi, kupuje droższą, prawie 200 zł. Tańszej nie sprzedałem ani jednej.
  22. DZIADEK MACIEK

    Turystyka

    Ja tam akurat miałem zimno i deszcz, a 3 tyg urlopu miałem wtedy . Jedyny taki beznadziejny dzień i na Krka się wybrałem
  23. Raczej do zepsutego sera pleśniowego, ostry, gryzący w nosie
  24. Po dokładnym umyciu - polędwica jest twarda na obu końcach, także w środku. ładnie pachnie. Ma dwa ogniska, w odległościach ok 8 cm od końców, zapalne (czyt : nieprzyjemnego, ostrego zapachu, nie smrodu zepsutego mięsa). W tych miejscach polędwica jest miękka. Jest jakby podzielona na 3 odcinki przedzielone zapachem. roger - dzięki
  25. DZIADEK MACIEK

    Turystyka

    Możesz także wymienić złotówki na kuny na miejscu. Wiele razy tak robiłem, chociaż różnie to wychodzi z opłacalnością. Euro rozwiązuje problemy, także w trasie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.