Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

sverige2

Użytkownicy
  • Postów

    7 577
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez sverige2

  1. sverige2

    Maggi do peklowania.

    Miro, mam dokładnie takie samo zdanie w tej materii .
  2. Electro , uważam że np. do robienia pysznych kanapeczek, tak forma jest nawet lepsza i wygodniejsza niż zakręcony rogalik, naprawdę fajniusie i wyglądają bardzo smakowicie .
  3. Czyli start i stop, w tym automacie będzie wykonywany za pomocą pedału Tusiaczku ? Czy dobrze kombinuję ?
  4. Nooo, pięknie to wygląda .
  5. Rurę najlepiej podłączyć i zastosować do kanalizacji , a dla beczki wykonać wykonać palenisko, i nad paleniskiem umieścić beczkę .
  6. Chwalę Electro, ponieważ mam tylko pozytywne, a korzystam z ich usług dosyć często, i jeszcze nigdy nic mi nie zaginęło, przesyłki nierzadko są u mnie już następnego dnia od ich nadania, więc chwalę, bo jest za co, Poczta Polska działa obecnie naprawdę sprawnie, a jakieś pojedyncze wpadki nawet w "najlepszej rodzinie" mogą się zdarzyć .
  7. Ale dla czego chcesz czekać Electro, Miro chyba mógłby Ci to bezpiecznie w jakimś plastikowym opakowaniu przysłać do Szwecji ? Przecież taka przesyłka kosztuje tylko 21,00 polskich złociszy, i trwa z reguły 1 - 2 dni max. i po sprawie . Piszę, gdyż często zamawiam różne rzeczy z Allegro i nie tylko, i stąd wiem że Poczta Polska działa obecnie tanio, znakomicie i bardzo szybko . http://cennik.poczta-polska.pl/usluga,zagraniczny_przesylka_listowa.html
  8. Nooo, bardzo ładnie to wygląda Witt, a efekty sąsiedzkiej degustacji podobne jak u mnie . Czy możesz powiedzieć który rodzaj koncentratu stosujesz, czy to ten od Miro ? ponieważ kolorek śliczny, jak "malowany" i tak jak wcześniej pisaliśmy, mamy teraz dwa sposoby wędzenia, i każdy z nich dobry, posiadający swe zalety jak też i wady, w zależności od "okoliczności". Najważniejsze to jednak że metoda przestała być powszechnie negowana, i doczekała się rzetelnych ocen oraz opisów, co przecież niczego nie ujmuje naszemu tradycyjnemu wędzeniu, które to z tego powodu nigdy nie straci swych zalet, walorów i tzw."przewag", jak też nie ubędzie nigdy zdeklarowanych zwolenników dymienia, do których przecież i ja się zaliczam . Baco, u Ciebie też nie ma się "do cegój cepnąć, piknie to syćko wyglonda", haj .
  9. Noooo, pikne ci łone som Baco, haj .
  10. sverige2

    Chleb na zakwasie.

    Tak Pawle, dzięki .
  11. sverige2

    Chleb na zakwasie.

    Tu jednak nie chodzi ani o śrutę, ani też o ugotowanego ziemniaka, lecz o to o czym napisałem, i puree nie musi być niemieckie, bo są również polskie : https://sklep.mlynoliwski.pl/p/1886/1006/ziemniak-w-proszku-puree-500-g-ziemniak-w-proszku-dodatki-piekarnicze.html Każdy może sobie dowolnie dodawać co chce, i co mu w duszy gra, chleby piecze się przecież różnie, i z różnych składników .
  12. Stefanie, Boże Broń, myślę jednak że literalne przenoszenie pewnych rzeczy z przemysłu do naszego hobby to nie to o co tu chodzi. Kierunki, tendencje, ew. porady, ale bez tzw. zadęcia, przegięcia i "przesadyzmu", bo to do niczego dobrego nie prowadzi Stefanie. Myślę że się na mnie za to nie obrazisz, uszu odmrażać sobie nie mam zamiaru, bo zawsze wychodzę z założenia że można w życiu prawie wszystko, byle z umiarem, i tym co rozumem się nazywa, bo trucizny też leczą i są jednym z głównych składników i podstawą wszelakich szczepionek, więc mam nadzieję że nikt z koleżanek i kolegów peklowaną z dodatkiem koncentratu dymu, polędwicą łososiową się nie otruje, przy zachowaniu rozsądku i umiaru oczywiście i np. zastosowaniem dodatku koncentratu dymu po 4 dniach peklowania w szczególności tak jak to właśnie zalecasz . Pozdrawiam Ps. Miro, a czy Ty zauważyłeś gdzieś coś czym chciałbym Stefana obrazić ? Ja mam po prostu nieco inny punkt widzenia pewnych spraw, a forum jest przecież naszym miejscem wymiany zdań, myśli oraz dyskusji właśnie
  13. sverige2

    Chleb na zakwasie.

    Nie, niestety nie wystarczy, bo spróbuj np. do kotleta schabowego podać klej ze skrobi ziemniaczanej, zamiast ziemniaczanego puree .
  14. Arkadiuszu, chyba nie czytałeś wcześniej że te moje kiełbaski są bez użycia dodatku barwiącego. Kolor więc jest taki że tak powiem samoistny . Zapewniam jednak że smakują naprawdę OK. a w naturze wyglądają znacznie lepiej niż na fotkach . Co zaś tyczy tego przed czym ostrzegają Stefan i Maxell, no cóż, na pewno nie będę peklował mieszanką 50 : 50, jak radzi Maxell, natomiast zalecenia Stefana to sorry very, ale biorę tę "truciznę" na swoją odpowiedzialność i nie zrezygnuję z polędwiczki przygotowywanej opisaną metodą, bo smakuje wybornie, a argumenty podane przez Stefana są jak sam podaje, takie jak to się drzewiej mówiło, "na dwoje babka wróżyła" : ( nie zaleca się - nie znaczy że definitywnie nie można, że lub jest zabronione), natomiast koncentrat dymowy którego używam produkuje firma z ugruntowaną marką i dużym doświadczeniem, więc jestem spokojny i będę kontynuował bez obaw .
  15. sverige2

    Chleb na zakwasie.

    Prz3mk0, już wielokrotnie o tym pisałem, ale przypomnę ponownie. Dodaj po 1 łyżce stołowej suchego puree ziemniaczanego na 1 bochenek, (nie rezygnując z maślanki), a zobaczysz jak korzystnie wpłynie to na jakość samego chleba, jak też i okres jego przechowywania w stanie świeżym . http://allegro.pl/puree-ziemniaczane-18-porcji-510g-de-i5713749621.html
  16. OK Stefanie, co prawda stosowana solanka peklująca to zaledwie tylko 50 : 50, więc tych azotynów niby niewiele, nie mniej czym fizycznie mogą skutkować te niepożądane reakcje, i gdzie można by przeczytać jakieś opracowania w tej materii ? Ps. Miro pisał właśnie abym dodał koncentratu do peklowania .
  17. Fajnie to wygląda .
  18. Niezupełnie się z tym zgodzę Miro. Przecież wyraźnie wcześniej o tym mówiłem i pisałem parokrotnie że taki intensywny smak i zapach jest nienaturalny, i nie jest przynajmniej przeze mnie akceptowany. Jeżeli wędzonki były np. trzykrotnie powlekane już rozcieńczonym kondensatem dymowym, to smak i zapach jest tak intensywny, że dla mnie nie był zjadliwy i taki ewidentnie sztuczny wtedy, ja określam to jako "sklepowy". Dla tego właśnie producent zaleca tylko jednokrotne zanurzenie w rozcieńczonym koncentracie dymowym na 45 - 90 sekund i koniec. Absolutnie nie trzeba powtarzać zabiegu. Zapach i smak są wtedy bardzo dobre. Tak samo z peklowaniem polędwicy, na roztwór solanki w ilości 1 litr, i stężeniu rozcieńczenia koncentratu 1 : 11 wystarcza całkowicie 1 łyżeczka od herbaty. Chodzi przecież o to aby wędzonki smakowały i pachniały przynajmniej jak najbliżej domowego wyrobu, a nie jak "sklepowa" przemysłówka, bo duża różnica. Może nie dla wszystkich, dla mnie przynajmniej tak . Witt prosiłeś o fotki, ostały się jeszcze jeno resztki :
  19. Maxellu ale przecież ja wcześniej właśnie dokładnie taką metodę swobodnego powieszenia w pomieszczeniu, opisałem bardzo precyzyjnie . Czyżbyś nie czytał ?
  20. Miro a ja też zadałem pytanie o to jak to zaleca producent aby używać ten jego koncentrat ?
  21. Miro, ale to 1;5 to Ty to zrobiłeś doświadczalnie, tak jak piszesz, ale jakie prawidłowe stężenie i jaki sposób wykonania zaleca producent ? Bo u mnie 1;11, jak to widać jest napisane na etykiecie, to zalecenie producenta, i to jest bardzo istotne, a późniejsze nasze indywidualne próby to już zupełnie inny akapit, można sobie indywidualnie kombinować .
  22. Jasne Mexellu, jest właśnie tak jak piszesz i głównie o to przecież chodzi , bo zalety tradycyjnego wędzenia wraz z elementami krzewieniea "czytelnictwa i kultury w narodzie" są przecież nie do podważenia .
  23. Arkadiuszu, tak jak napisałem, ten który ja używam rozcieńcza się w stosunku 1:11
  24. Jasne Arkadiuszu że ten cały czar i urok, jak też i często atmosfera krzewienia kultury w narodzie, powiązana ze zbiorowym czytaniem lektur obowiązkowych , to zupełnie inna bajka, ale teraz wiem też na pewno że umiejętne stosowanie koncentratu dymu, też daje naprawdę dobre, a wręcz zadowalające rezultaty .
  25. Nie Arkadiuszu, jeszcze nie robiłem, ale na pewno też będę próbował. Nie mniej najbardziej denerwował mnie ten "sklepowy" zapach o którym wcześniej pisałem wielokrotnie. Teraz już wiem gdzie leżał błąd i że nie wolno chcieć "przedobrzyć", czyli dodatkowo natryskiwać w trakcie "wędzenia", bo właśnie to dawało taki efekt . Niestety jednak, jak każdy "Polak mądry po szkodzie", ale dobrze mi tak, gdyż zawsze najlepiej gdy się samemu "towar pomaca" . Teraz kiedy już wiem czego się robić nie powinno, wszystko przede mną, ponieważ nareszcie mam pewność że to nie żadna "lipa", jak wcześniej przypuszczałem, a najzwyczajniej jest to równorzędna alternatywa tego co dotychczas robiliśmy, tyle że o nieco innej charakterystyce, ważne też że nie jest trująca, a wręcz przeciwnie, te najbardziej szkodliwe związki zawarte w dymie wędzarniczym, w sposób maksymalnie możliwy są z koncentratu dymu usunięte i wyeliminowane .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.