Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
7 577 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez sverige2
-
Beata, czasami biorę prawie wszystko, ok. 450 ml. jeżeli piekę dwa bochenki. Do tego co zostanie na dnie i na ściankach ponownie dodaję mąki tyle ile trzeba aby znowu po dolaniu wody, i wymieszaniu było ok. 0,5l. zakwas o konsystencji gęstej śmietany, następnie wstawiam do szafki na 24-48godz. i znowu jest porcja gotowego zakwasu który wstawiam do lodówki aby czekał na na następne pieczenie, bez żadnego dokarmiania. Nic nie trzeba dokarmiać i utrudniać sobie życia. Zakwas powinien być zawsze w lodówce gotowy do akcji . Tak Electro, masz rację, bo tak powinien być robiony i przechowywany żywy zakwas . Można sobie zrobić też zakwas suszony, ale to już inna piosenka i Roger kiedyś o tym pisał, jak i co .
-
To zastosuj moją metodę. Ja w lodówce mam zawsze już gotowy do bezpośredniego użycia zakwas w ilości ok. 0,5l. jak pisałem. Niczym nie trzeba go dokarmiać przed użyciem, tylko bierze się z kubełka tyle ile trzeba i dodaje bezpośrednio do zaczynu, ponieważ to jest gotowy, żywy zakwas stojący w lodówce, gdzie zakryty w kubełku, w tym stanie może sobie czekać nawet kilka tygodni. Dokarmia się natomiast po zużyciu części zakwasu, i w takiej ilości, aby zawsze było ok pół kubełka. Po dokarmieniu i wymieszaniu, wstawia się go do szafki w kuchni gdzie jest ciepło, na 24 godz. i znowu jest gotowe pół litra zakwasu który sobie będzie czekał w lodówce do następnego użycia. Właściwa ilość zakwasu na np. dwie keksówki chleba, to ok. 450 ml. tego gotowego zakwasu. Wtedy zaczyn zawsze rośnie i nie robi łaski . Tak zakwas po dokarmieniu i uzupełnieniu do ilości 0,5 wiaderka, i po 24, a może być nawet 48 godzin w szafce, zamykam szczelnie pokrywką i do lodówki na przechowanie . Dobry zakwas to nie tylko dobra praca zaczynu, ale co chyba najważniejsze, dobry smak chleba, na niedobrym zakwasie, czy nawet bez, jak robią niektórzy, chleb nie ma wtedy smaku chleba, tylko smakuje jakąś bułą, czy jak ja nazywam pagajem. Dobrej jakości zakwas to podstawa smacznego chleba, niestety, inaczej wychodzi tzw. smakowy gniot .
-
Możesz wziąć nieco więcej tego zakwasu, nawet do ok. 200ml. czyli tak razem z solą i drożdżami nieco miej niż szklankę. Ja zawsze mam w takim 1 litrowym kubełku ok. połowę pojemności czyli 0,5l. i trzymam cały czas lodówce. w momencie kiedy zużyje ileś tam, to dokładam mąki, dolewam wody, wymieszam i na dobę wstawiam do szafki, a następnie znowu do lodówki, i tak od lat . A z dodatkiem drożdży tak jak piszesz, jest oczywiście znacznie bardziej puszysty, i uważam też w związku z tym bardziej smaczny jak też przyjemniejszy w konsumpcji . W takim kubełku od tureckiego yourtu mieszka sobie mój zakwas .
-
To w Ciechocinku i okolicach również np. na zwyczajny Por, warzywa, mówią "Pora" i wszędzie nawet w restauracjach czy jadłodajniach w domach wczasowych i pensjonatach, mówią i piszą w menu, "Surówka z pory", ale czy to jest poprawnie po polsku ? To chyba raczej jak to się mówi po "polskiemu" . Tak samo słowo "golonko" jest dopuszczalne w grach http://sjp.pl/golonko. ale w poprawnej polszczyźnie takie słowo nie występuje. To się nazywa golonka, http://sjp.pwn.pl/sjp/golonka;2462295 . A smaczna, jest niezależnie jak by jej nie nazywać, to fakt .
-
-
Moje garnki mają średnicę 21cm. Ten większy, brązowy ma poj. 2,5 l. i pozwala na wypiek chlebka o ciężarze ok. 1000 g. Natomiast ten mniejszy ma 1,5 l. pojemności i pozwala na wypiek chlebka o ciężarze ok. 750 g. Choć w tym większym można by również upiec ten mniejszy chlebuś, ale sam kształt dna tego mniejszego jest nieco mocniej zaokrąglony, i bardziej mi się taki okrąglejszy i ciut mniejszy chlebuś podoba .
-
Super pomysł .
-
Samo przekładanie wykonuję tak, ze słomiany koszyczek do wyrastania jest mniej więcej podobnej wielkości co te szklane garnki. Więc po wyjęciu garnka z piekarnika, zdjęciu pokrywki, nakładam garnek na koszyczek, a następnie szybkim ruchem odwracam to do gór nogami i po robocie. Zaczyn zgrabnie ląduje w garnku, przykrywam ponownie przykrywką i hyc go do z powrotem do "pieca" .
-
Jest zasadnicza różnica w smaku chleba pieczonego tradycyjnie, czyli tak jak Ty to robisz w garnku rzymskim i ja też oczywiście wielokrotnie używałem rzymskiego, i nie tylko, ale to dwie różne bajki, ponieważ jest tak jak pisze Roger . Beta, myślę że garnek rzymski po namoczeniu można wstawić do piekarnika i też go rozgrzać tak jak szklany czy żeliwny. Powinien wytrzymać to bez trudu. Ja nie używam go zbyt często do pieczenia chleba, ponieważ jest bardzo duży i takie dwukilogramowe bochny niezbyt mi odpowiadają, a garnek musi właśnie nadawać ową formę o której Roger wspomina, temu mocno luźnemu zaczynowi
-
Zalecają aby piec w garnkach żeliwnych, ponieważ garnek należy rozgrzewać razem z piecykiem, i do takiego właśnie wyjętego z piekarnika, bardzo rozgrzanego do temp 225 stopni C. garnka wkładamy (wrzucamy) przygotowany, wyrośnięty zaczyn. Trzeba to robić w rękawicach aby się nie poparzyć. Garnka nie wolno niczym smarować. Tak wysoka temperatura garnka powoduje właśnie to że zaczyn do garnka nie przywiera i bardzo ładnie po upieczeniu z niego wypada. Osobiście do pieczenia używam garnków szklanych żaroodpornych francuskich "Pyrex", ale można w każdym innym odpornym na temperaturę. Podstawą jest to aby można go było bezpiecznie rozgrzać, co jest w tej metodzie konieczne, i aby nie pękał w trakcie wkładania zaczynu. tak wyglądają moje garnki szklane, do obydwu pasuje ta sama pokrywka.
-
Electro, będziesz mogła sobie sama dopasować proporcje. Ten dzisiejszy zrobiłem nieco mniejszy, i takie już właśnie będę robił, waży po wystudzeniu 750 g. Wykonany został z 400g. mąki, ok. 300ml. wody i ok.150-200 ml. zakwasu, 7 g. drożdży i 2 łyżeczki soli. Najpierw mieszamy tylko samą mąkę z wodą, odstawiając ja na 0.5 godz. celem autolizy. Następnie w szklance mieszamy dokładnie zakwas, sól i drożdże i dodajemy do tej rozrobionej mąki. Wyrabiamy to razem łyżka lub łopatką, przykrywamy pokrywką i odstawiamy gdzieś z boku do wieczora. Na noc przenosimy zaczyn do lodówki. Następnego dnia, ten mocno wyrośnięty zaczyn wykładamy na deskę, posypujemy mąką i przerabiamy w dłoniach kilka razy (1 odgazowanie), zawijając ciasto do spodu . Po tej czynności wkładamy do koszyczka wysypanego mąką celem wrośnięcia, 1-3 godz. zależy od temp. otoczenia. W między czasie rozgrzewamy piekarnik ze wstawionym garnkiem do 225 stopni C. Wyjmujemy garnek, zdejmujemy pokrywkę i przekładamy do niego wyrośnięty zaczyn, zaczyn opada przy wrzucaniu go do garnka, (2 odgazowanie), ponownie przykrywamy pokrywkę i do piekarnika na 25-30 min. W piekarniku, chlebek włożony do garnka bardzo mocno i szybko rośnie. Po tym czasie pokrywkę zdejmujemy i następne 25-30 min. na obniżonej do 200 stopni C temperaturze, i gotowe. W opisie wygląda może trochę długawo, ale robi się naprawdę błyskawicznie. Zapewniam że chlebek jest wspaniały, z pyszną chrupiącą skórką, mniam, mniam . Jeżeli byłoby to trudne do rozszyfrowania, mogę wszystko podać w ponumerowanych kolejno punktach .
-
Electro, a co tu ma niby przerażać ? samo się robi. Jednego ranka rozmieszasz zaczyn łyżką, mąka, woda, zakwas, drożdże, nawet bez użycia robota. Odstawiasz na cały dzień gdzieś na boku. Na noc wstawiasz zaczyn do lodówki. Następnego dnia wyjmujesz, wykładasz zaczyn na deskę, lekko posypiesz go mąką, przerobisz rękoma parę razy (odgazowanie) 2-3 min. i wkładasz do koszyczka celem wyrośnięcia 2-3 godz. Drugie odgazowanie następuje samoczynnie w trakcie wrzucania wyrośniętego zaczynu, do garnka, ot i to cała robota. W piekarniku 25-30 min. pod przykrywką, a następnie po jej zdjęciu znowu 25-30 min. wot i wsio . Odnośnie zakwasu, to od lat używam tylko mieszany pszenno-żytni ok 50/50%. ciągle go za każdym razem odświeżając.
-
Oj tak, tak Anno, i jedno i drugie
-
Chlebuś pieczony tą metodą tak nam zasmakował że już dziś musiałem upiec następny pszenny bocheneczek .
-
Wędzarnia elektryczna, robić samemu czy kupic gotowca
sverige2 odpowiedział(a) na carim temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Nic nie potrzeba absolutnie zaklejać, a co do tego otworu w podłodze, to jeżeli go wykonasz, wypuścisz sobie od razu kabel od zasilania grilla, ja tak przynajmniej robię ze swoja kuchenką elektryczną. -
Szynkowar wykonany z tworzywa sztucznego - ktoś już używał ?
sverige2 odpowiedział(a) na alehar temat w Szynkowary
-
Palenisko, piecyk do wędzarni - jakie wymiary ?
sverige2 odpowiedział(a) na amalj temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Widzę że jednak tego opracowania nie przeczytałeś dokładnie, ale to Twój problem . -
Palenisko, piecyk do wędzarni - jakie wymiary ?
sverige2 odpowiedział(a) na amalj temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
To przeczytaj sobie teraz na spokojnie ten temat, tylko tak sumiennie od początku do końca, i już wtedy taki całkowicie nowy i "zielony" na pewno nie będziesz, bo poznasz i zrozumiesz parę rzeczy związanych nierozerwalnie z samym wędzeniem i różnymi metodami wędzenia. Wtedy też podejmiesz satysfakcjonującą Cię decyzję . /topic/10434-beczka-piotra/ -
No i Elu, zgodnie z zapowiedzią upiekłem dwa chlebki, obydwa na gotowo ważą po 900g. każdy. Jeden z mąki pszenno żytniej 45/55% drugi zaś tylko z mąki pszennej, w tym 100 g. zakwasu pszenno żytniego. Ten ciemny pszenno żytni 100g. zakwasu z dodatkiem 7 g. świeżych drożdży. Ten pszenny natomiast tylko na 100g. samego zakwasu, tak jak prosiłaś. Obydwa robione identycznie i z tej samej ilości składników. Jednak ten z dodatkiem świeżych drożdży pomimo że jest mieszany pszenno żytni, wyrósł znacznie lepiej niż ten tylko z mąki pszennej, choć to pszenny jako pieczywo lekkie, powinien być bardziej wyrośnięty. Ten niewielki dodatek drożdży jednak poprawia znacznie sam proces wyrastania, a co się z tym wiąże również i "dziur" w chlebie. Nie mniej obydwa piękniusie i myślę że zachęcające swym wyglądem do konsumpcji. Wybór metody pieczenia pozostaje więc do indywidualnej decyzji "piekarza", ale niezależnie od jej wyboru chlebuś jest autentycznie wspaniały w swej konsystencji, jak też i walory smakowe to najzwyczajniej chlebowa poezja .
-
Palenisko, piecyk do wędzarni - jakie wymiary ?
sverige2 odpowiedział(a) na amalj temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
A możesz określić bliżej w jakim celu chcesz ją zainstalować, i jakie konkretnie zadanie ma spełniać ta rura ? -
Przyprawy - gotowe mieszanki
sverige2 odpowiedział(a) na tusiaczek temat w Jelita, osłonki, przyprawy i dodatki
No cóż mam zrobić Maxellu, skoro uznałeś to za słuszne to OK, a Miro jak zwykle na posterunku, czujny zwarty i gotowy . -
Elu, już właśnie następna porcja siedzi właśnie w lodówce, ale tym razem z gotowej mąki pszenno żytniej, 55/45%. takiej jakiej używam od lat do swych chlebków, kupowanej w tutejszym "NETTO", Zrobiłem dwie porcje, jedna z drożdżami, drugą bez. Zobaczymy jakie będą rezultaty i ew. różnice w smaku i wyglądzie .
-
Electro, rób tak jak ja, zostań szczęśliwym emerytem . Dzięki Dyziu, myślę że nawet teściowej by smakował , bo jest autentycznie OK. a wspomniana nastepna porcja już w lodówce .
-
Wędzarnia elektryczna, robić samemu czy kupic gotowca
sverige2 odpowiedział(a) na carim temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Powierzchnia podłogi jest podobna do twojej, ok. 60 x 60 a otwór w podłodze ma wymiar 10 x 10 cm. wystarcza całkowicie. -
Wędzarnia elektryczna, robić samemu czy kupic gotowca
sverige2 odpowiedział(a) na carim temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Tak dokładnie pod nią, ja zamiast grzałki mam co prawda kuchenkę elektryczną z płytką żeliwną, a pod kuchenką właśnie jest ten otwór zrobiony w centralnym punkcie podłogi.
