Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

sverige2

Użytkownicy
  • Postów

    7 577
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez sverige2

  1. sverige2

    Znalezione w sieci

    Ha, ha, ha, ale numer. Masz rację Electro, ta fotka to zdjęcie mojej wędzarni w Ciechocinku, jesteś spostrzegawcza dziewczynka , ale to nie mój anons, i fotka zamieszczona bez jakiegokolwiek porozumienia ze mną. Widać chyba że to jakiś uczestnik naszego forum zrobił, a moja wędzarenka musiała się mu chyba podobać ? Nawet kawałek mojej przyczepy widać, mają ludzie pomysły .
  2. Piękniusie jak zwykle te Twoje "Cwaniaki" Arkadiuszu a w sztucznych osłonkach to jak piszesz niestety, ale już nie mają tego swoistego wspaniałego "salcesonowego" smaku i zapachu, dają się po prostu jeść, ale tzw. "szału nie ma " .
  3. Nigdy z dodatkiem cukrem nie próbowałem, ale powiem szczerze że nigdy jakoś nie padła mi na szczęście zgnilizna na przygotowywane ogóreczki, nie mniej jeżeli cukier daje taką pewność, to zapewne warto stosować, dzięki Arkadiuszu .
  4. Electro, västeråsgurka nie wiadomego pochodzenia są po prostu przenawożone. Nie wiem jak u ciebie, ale w Lund mamy na bazarze eko producentów których ogórasy są OK, ale ja robię głównie z polskich w trakcie mego letniego pobytu w ojczyźnie, nie mniej też z polskiego surowca zdarzały się takie przypadki że były puste w środku. Mam więc obecnie w Ciechocinku paru sprawdzonych sprzedawców "plantatorów", gdzie posiadam pewność naturalnego nawożenia, co się wiąże z gwarancją jakości i wspaniałego smaku . Jest też prosta metoda która zapobiega temu zjawisku. Ogórki po prostu przed zakwaszeniem należy dość głęboko, każdy z osobna naciąć nożykiem wzdłuż, robimy tak w przypadku ogórków co do których nie mamy pewności jak były nawożone i prowadzone.
  5. Tak Beato, zalewa jest normalną typową zalewą do kwaszenia ogórków, 1 łyżka soli na 1 litr wody plus typowe przyprawy, koper, chrzan, czosnek, mogą być jeszcze liście jak wiśnia, porzeczka, dąb, etc. co kto lubi, wszystko w takiej ilości aby móc je następnie w miarę równomiernie podzielić podczas układania do woreczków aby znajdowały się w zalewie każdego woreczka. W pojemniku kwaszę trzy dni i gotowe, tak jak na małosolne. Przekładam do woreczków, dodaję po równo przyprawy z pojemnika, zalewam zimnym płynem w którym się kwasiły, nie dolewam dodatkowej wody. Zaletą tej metody jest wygoda przechowywania oraz właśnie możliwość dowolnej wielkości porcji w zależności od posiadanych woreczków. Przygotowuję i przechowuję tak nawet małe gabarytowo ogóraski, takie nieco większe korniszonki, do chrupania ich w całości, pychotka .
  6. Arkadiuszu, ja taką metodę stosuję od lat. Tyle tylko że obecnie zamiast do słoików, zamykam do woreczków foliowych i zgrzewam, bo wygodniej mi przechowywać, czy obdarować rodzinkę i przyjaciół. Trzymam następnie ogóraski w chłodnym miejscu czy w lodówce. Wytrzymują spokojnie nawet dwa sezony i są jak pisze Annam, smakowite i chrupiące. Oto ubiegłoroczne ogóraski, resztki co prawda, ale zawsze .
  7. sverige2

    Noże

    Polak potrafi http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/1,141635,17580391,O_takich_nozach_marzyli_szefowie_kuchni__Poznaj_tajemnice.html
  8. To dokładnie jak w tym starym Opolskim przeboju
  9. sverige2

    Majonez domowy

    Gregtom, wszystko zależy od twego smaku i preferencji. Osobiście lubię np. czasami, wersję z dodatkiem "vegety" własnej produkcji, w której to zawsze jest spory dodatek lubczyku, bo taka lubię najbardziej. Ten domowy majonez to fantastyczny "wynalazek" właśnie dla tego że dowolność smaków i posmaków jest praktycznie nieograniczona, oraz że tak jak pisze Roger, ważna jest tylko korelacja rozmiarów blendera ze słoikiem . Majonez przygotowywany w malakserze potrafi czasami nie "wypalić", wykonywany blenderem nigdy .
  10. sverige2

    Majonez domowy

    Całe Nestorze .
  11. sverige2

    Robot kuchenny

    Masz rację Electro, ja też czasami, używam Boscha, ale głównie tej przystawki do szatkowania sałatek, a mieszałkę planetarną tylko do mieszania ciasta na naleśniki bo jest jak piszesz, Boscha polecać komuś, kto tak jak my ma to "śmieszne hobby", to po prostu grube nieporozumienie, bo tak jak już pisałem, to taka plastikowa zabaweczka dla niedzielnej kuchareczki . natomiast Electrolux i Kenwood to nie są żadne zmarnowane pieniądze, bo to niezawodny sprzęt z górnej półki, do naprawdę intensywnego użytkowania, a nie do niedzielnej zabawy, i jest to sprzęt na lata jak u twoich rodziców, którzy przecież są w podobnym wieku jak ja .
  12. sverige2

    Robot kuchenny

    Posiadam kilka robotów, mam Kenwood Chef, mam też takiego właśnie Boscha, posiadam Electroluxa oraz Bauknecht-Mesko. Ktoś kto pisze bzdety takie że Kenwood oprócz ładniejszego wyglądu to ma tylko większą misę, nie bardzo wie o czym pisze po prostu, a skoro tak to można by porównać co najwyżej jak Mercedesa i jeden z pierwszych modeli popularnej swego czasu Syrenki, i tylko tyle i aż tyle. Ankarsrum AKM 6220 to to samo co Electrolux i jest to najwyższa półka sprzętu określanego u nas jako sprzęt AGD. Wszystko zależy więc od posiadanych funduszy, a Bosch owszem, działa i daje radę od tzw. "biedy", ale to tylko taka plastikowa zabaweczka dla niedzielnej kuchareczki .
  13. https://www.olx.pl/oferta/zgrzewarka-prozniowa-profi-cook-CID619-IDjh8Dr.html#f86ab6b1d0
  14. Zlikwiduj kanał i problem zniknie .
  15. Gregtom, mam dokładnie ten sam model, kupiony w Szwecji notabene swego czasu. Używam go od wielu, wielu lat, sam już nie pamiętam ilu. To naprawdę doskonały sprzęt i obiera wspaniale. Używam go jednak głównie w "sezonie" młodych ziemniaków, gdyż takie jest jego przeznaczenie, ale można też używać czasami do ziemniaków tzw. "starych", od czasu do czasu jak powiedziałem, jednak nie wiem jak długo wtedy wytrzyma, gdyż to jednak tworzywo sztuczne. Nie mniej sprzęt jest "super", i młode ziemniaczki w sezonie są codziennie obierane w tym "wynalazku", tak więc u mnie się sprawdza i na podstawie wieloletnich doświadczeń, śmiało ci go polecam .
  16. Masz rację Electro, z golonką ma całkowicie inny smak i wtedy nie smakuje tak jak tradycyjne "zimne nóżki" powinny smakować, to się wtedy robi jak to niektórzy nazywają "galart", czyli galaretka z różnych mięs, ale to już nie są smakowo te tradycyjne "nóżki" czy "stópki", jak piszesz. Osobiście lubię jedno i drugie, ale jednak też preferuję same "stópki" tak jak ty . Ps. Uszy możesz zawsze zawsze zamówić ile sztuk potrzebujesz, w "Citygross", zawsze tam zamawiam jak robię "cwaniaka".
  17. Noo, ślinka cieknie na widok takiej "babki" Electro , ale ja też dziś nie próżnowałem i aby nie być gorszym też "trzachnęłem" takie oto kruche ciacho a,la tarta, z mieszanym owocowym wypełnieniem, i grubo posypane kruszonką. Wypełnienie to śliwki włoskie, gruszki, jabłka, winogrono różowe, brzoskwinie .
  18. Jeżeli ma być taki rumiany jak na mojej fotce, to tak jak radzi Roger, najpierw obsmażyć na patelni ale już zrolowany, można też rumienić już po upieczeniu (razem ze sznurkiem), sposób do wyboru. Reszta tak jak w opisie, mniam, mniam .
  19. Witaj Dyziu Cieciu Drogi Otóż wstępne zabiegi możesz zrobić dokładnie tak samo jak to robi Pools, a następnie w zależności od płata, można go nieco rozklepać aby było wygodniej rolować a po zrolowaniu sznurujemy go tak samo jak szyneczkę, baleron, etc. Po zasznurowaniu zawijasz dobrze roladkę w folię aluminiową, i chop do wolnowara, najlepiej na noc, lecz nie koniecznie. Rankiem po upieczeniu wyłączasz wolnowar i zostawiasz go wraz z boczkiem do wystudzenia. Można też boczuś wyjąć od razu z wolnowara, sosik z foli wylać do słoiczka tak jak to robi Pools, ale ciepłego boczusia przypadkiem nie kroić, aby sok z niego nie wyciekł. Po całkowitym wystudzeniu sznurek zdejmujemy, kroimy "cymes" i konsumujemy, mlaskając i oblizując się, wzmacniając doznania smakowe w tradycyjny sposób, czytając ulubione lektury . Pozdrawiam Jarek
  20. Bardzo piękny boczuś, dobra robota Pools. Od lat robię z takim samym zestawem przypraw, zarówno pieczony w płacie, jak i rolowany. Co tam gadać, potwierdzam, niebo w gębie i jest to jeden z moich najbardziej ulubionych wyrobów, smakuje wszystkim bez wyjątku. Spróbuj zrobić go w wolnowarze, wychodzi równie doskonale . Tak wyglądają moje boczusie .
  21. Jeść, jeść, jeść, i oblizywać się, może być też z dodatkiem kiszonego ogóraska no i odpowiednim "popychaczem" oczywista oczywistość .
  22. sverige2

    Test konserw wojskowych

    Na Allegro oferują cały zestaw tych rozkoszy podniebienia. Super sprawa dla smakoszy i miłośników dawnych smaków "konserwy wojskowej" . http://allegro.pl/listing/listing.php?order=m&string=konserwa+wojskowa&bmatch=base-relevance-hou-1-5-0408
  23. Nie Waro, już się dostatecznie do tematu bułek pszennych odniosłem, i nie musisz akceptować podanych definicji, ot i tyle. Przedstawiłem definicję klasycznej pszennej bułki na drożdżach, bez etapu fermentacji zaczynu. Nie musisz tej definicji wypieku klasycznej bułki pszennej akceptować, to Twoja sprawa .
  24. Withereggie. Ja również odpowiedziałem Ci jak najbardziej poważnie. Na tym klasycznym przykładzie definicji bułki, możesz zobaczyć co różni te dwa wypieki, Wnioski wyciągniesz sobie sam przypuszczam, gdyż to nie jest takie skomplikowane, zaś intencje jak najbardziej czytelne .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.