Witanko Wszystkim :smile: ; Aby nie było tak kolorowo, dziś wstawiam fotki z piątkowego wędzenia, a raczej dziś rozkrojonej krakowskiej. Błędy jakie popełniłem podczas wyrabiania kiełbasy dały efekt, jak poniżej na zdjęciach. Zważywszy, iż kilku konsumentów gryzła w oczy słoninka pokrojona w kostkę, za radą kolegi Arkadiusza, zmieliłem na siatce 6. Daleki jestem od tego aby Go winić za to, co się stało. Więc:
Mięsko I wp pokrojona w kostkę 2x3 ze schabu;
II wp ze ścinek takich 50 x 50 wg przepisu;
słonina solona na siatce 6;
wołowina 2 x na siatce 4 NIE KUTROWANA - z lenistwa - :devil: i tu największy błąd.
Kiełbasa po wędzeniu właściwym dopiekana jak zawsze w temp. 90 *C, do osiągnięcia temp. 72 *C. Następne przyczyny to to, że sam napełniałem osłonki i przy wiązaniu baton się rozluźniał. Do tego doszła zmielona słoninka, która się roztopiła i nie wchłonęła w mięsko, a rozeszła się pomiędzy większe kawałki mięsa i nie pozwoliła im się skleić.
Ale nie poddaję się, bo krakowska to jedna z moich najbardziej ulubionych kiełbas. W przyszłym tygodniu jeszcze jedna próba ze słoninką ukrytą sposobem Arkadiusza, lecz ściśle trzymając się przepisu co do kutrowania.
Dodam jeszcze tylko, że mięsko było peklowane dłużej niż zwykle, bo aż 5 dób. Może i to było pośrednią przyczyną.
Arkadiusz - naprawdę nie wątpię w Twoją dobrą radę.
Foto:
Pozdrawiam Adam.