Skocz do zawartości

zenza

Użytkownicy
  • Postów

    207
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez zenza

  1. Artu Kupiłem na Allegro regulator temperatury ze sterowaniem PID REX C700 razem z sondą bagnetową typu K, jednak z tym czujnikiem nie wyświetla się temperatura z dziesiętnymi, tylko na przykład 35 st.C a ja lubię jak widzę dziesiętne stopnia, przynajmniej widać działanie regulatora. Dlatego dokupiłem czujnik PT-100 i po zmianie odpowiednich parametrów wyświetlają mi się dziesiąte stopnia temperatury na przykład 35.4 st. C Te wszystkie regulatory produkowane są w Chinach nawet dla polskich firm. Także bebechy są kitajców nawet gdy producent polski, no może poza paroma. Nie mam konta na YOU TUBE bo bym wgrał film jak regulator PID pracuje. eMKa mylisz pojęcia, Ty piszesz o histerezie +-1st. C a bezwładność grzałki polega na tym, że grzałka rozgrzewa się pełną mocą i gdy temperatura osiągnie zamierzoną np. 55 st. C regulator odłączy grzałkę jednak ona jest nadal rozgrzana i temperatura rośnie. W moim przypadku, w wedzarni Thermowind nawet o 10 st. C w górę. I to samo w dół, zanim się rozgrzeje temperatura spada poniżej zadanej też o parę stopni. Jeśli regulator nie będzie posiadał algorytmu PID to zawsze będą problemy z utrzymaniem zadanej temperatury. A ten ES 10 D, to to samo co ja mam tylko ten jest montowany na szynie DIN. Ja mój Termoplus ES- 100 wykorzystałem do sterowania zamrażarki, (gdzie min. to -20st.C) aby peklować mięso w temperaturze 5-8 st. C na razie obserwuje, ale chyba da radę. Ja rozumiem, że wędząc parę stopni w tą czy w tamtą nie robi różnicy ale jeśli mogę mieć regulator, który utrzymuje temperaturę co do stopnia, to dlaczego nie. Do tego ES-100 należało by dodać jeszcze regulację mocą, ale poco wyważać drzwi? Rex C700z sondą typu K w zestawie na Allegro 125 zł do niego przekaźnik SSR 40 A za 30 zł, można taniej stosując przekaźnik stykowy ale przy działaniu algorytmu PID szybko by się wykończył dlatego lepiej mieć przekaźnik elektroniczny. Puszka plastikowa 20 zł trochę kabli, włączniki, gniazda bezpiecznikowe, gniazdo i wtyk "jack" do odłączania czujnika sondy, gniazdko elektryczne wszystko około 20 zł. Można użyć SSR 20 A jest tańszy i przy mojej grzałce 2100 W też da radę. Acha dobrze jest dać radiator do tego przekaźnika, bo się może trochę grzać pracując- koszt 12 zł Termoplus ES-100 115 zł + puszka IP 65 34 zł , kable wyłaczniki 20 zł Koszty podobne a ten REX C-700 duuuużo lepszy. Na tym filmie fajnie widać działanie regulatora PID (regulator proporcjonalno-całkująco-różniczkujący, ang. proportional-integral-derivative controller) – regulator stosowany w układach regulacji składający się z trzech członów: proporcjonalnego, całkującego i różniczkującego. Najczęściej jego celem jest utrzymanie wartości wyjściowej na określonym poziomie, zwanym wartością zadaną.
  2. Co do puszek, to jest ich mnóstwo. Jakiego typu regulator masz zamiar montować? Bo jeśli regulator typu włącz/ wyłącz przy odpowiedniej temperaturze to sobie go daruj, bezwładność grzania grzałki jest irytująca i są wahania o co najmniej 10 st. C w dół i w górę . Kup od razu termoregulator typu PID ceny są porównywalne. Co do puszek: https://www.google.pl/search?q=puszka+IP+65&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=GkFsVrUihaZTxea50AM Najlepiej to znać wymiary termoregulatora i udać się do najbliższego dobrego sklepu z akcesoriami elektrycznymi i tam zapytać się o puszki plastikowe np.( IP 65) Zapewne będą mieli jakiś wybór a wtedy znając rozmiary regulatora wybierzesz odpowiednią puszkę zależnie od tego, czy gniazdko ma być w niej obok regulatora, czy może wychodzić na kablu jak w tej mojej mniejszej wersji z regulatorem. Czy ma się zmieścić na płycie przedniej przełączniki gniazda bezpieczników i inne kontrolki. Nie zapomnij dokupić sobie dławic, to takie rurki przez które wchodzą kable zasilające do puszki.
  3. Ja zrobiłem tak, kupiłem grilla elektrycznego za 35 zł na Allegro z grzałką 2100W, termoregulator PID REX C700, przekaźnik SSR, bardzo ważny w tego rodzaju działania, bo zwykły stykowy by szybko się skończył. Zmontowałem wszystko w plastikową puszkę i wczoraj przetestowałem wędząc trochę kiełbaski i słoninę. Nie potrzebowałem żadnej oddzielnej regulacji mocą. Algorytm PID ustawiony na "uczenie się" sam uregulował temperaturę i bardzo ładnie ją utrzymywał. Na początku bezwładność cieplna grzałki po wyłączeniu powodowała, że temperatura rosła poza zadaną o 10 st.C, ale po następnym cyklu wył/wł grzałki była już mniejsza a za następnym temperatura w komorze wędzarniczej uzyskała temperaturę zadaną. Mam wędzarkę Thermowind 149 l z oddzielną komorą paleniska i wędzarniczą. Wcześniej z powodu dużej bezwładności grzałki nie sprawdził się zwykły termoregulator. Regulator PID Ten po prawej pierwszy jaki zrobiłem nie sprawdził się.
  4. Witam wszystkich, Jakiś czas temu kupiłem wędzarnię Thermowind THW 1303 o poj.149 l i dedykowany dymogenerator. Teraz chyba już nie oferują tego typu zastąpiła ją wędzarniaTHW 1513. Chciałem się podzielić doświadczeniem w jej użytkowaniu ponieważ udało mi się popełnić w niej już trochę wyrobów. Co mogę powiedzieć, ano uważam, że zakup za 850zł tej wędzarni był trafiony, ponieważ zamawiając ją i dymogenerator razem dostałe zniżkę na ten ostatni.Jeśli zaś chodzi o inne szczegóły to: 1, Nie którzy maja wątpliwości, że przy większych mrozach może nie trzymać temperatury, co prawda nie było większych mrozów ale w zimę nie miałem problemu z rozgrzaniem jej i trzymaniem przez 4-5 godzin temperatury 50-60 stopni C. Temperaturę osiągałem paląc węgiel drzewny, lub brykiet, który wstawiałem wcześniej rozpalony na blasze do pieczenia ciast ze zrobionymi dziurkami w dnie i postawionej na dwóch cegłach aby był tzw. luft . Wsypywałem węgla tak z "górką" na blachę. 2, Dużą zaletą jest ten dymogenerator, który nie wymaga jakiegoś oddzielnego zasilania grzałek, pompek akwariowych itp konstrukcji. Jest prosty jak budowa cepa wsypuje się zrębki podpala od spodu zamyka się przykrywkę i się pięknie dymi. Dym reguluje się szufladką wysuwając ją lub wsuwając. U mnie jest cały czas wsunięta. Zrębki olchowe i bukowe o wilgotności około 10% w postaci takich małych prostokącików kupuje w małych woreczkach jedno kilogramowych ( koszt-1kg 5 zł) u lokalnego producenta w Karczewie/k Otwocka. Ale zapewne podobne można kupić wszędzie. Taki worek wystarcza na półtorej zasypania dymogeneratora. Czas dymienia na jednym zasypie dochodzi do 4 godzin a nawet trochę więcej. Wędzarka ma dodatkowo regulację przepływu dymu w kominie, zamykając go możemy otrzymać gęstszy dym ja w praktyce mam otwarty bo dym jest i tak gęsty. Co do obsługi, to jak to przy wędzeniu, trzeba kontrolować temperaturę i czasami otworzyć drzwiczki aby spadła:) ja dokupiłem termometr bezprzewodowy na który można ustawić alarm i siedzę w większości w domu spoglądając czasami na temperaturę. 3. Jako, że wędzarnia zrobiona jest z blachy "kwasówki" jest ją bardzo łatwo umyć. To chyba wszystko, co do jej działania. Przykładowe wędzenia. Nadmienię, że wprowadziłem pewne zmiany w mojej wędzarni. Ponieważ producent nie odpowiedział mi, czy ma w oddzielnej ofercie możliwość sprzedaży zasilania elektrycznego postanowiłem sobie sam zbudować. Wykorzystując tani grill elektryczny zakupiony na Allegro za 35 zł z grzałką 2100 W i sterownik temperatury polskiej produkcji ES-10 zrobiłem sobie grzanie elektryczne. Myślę też nad ewentualnym ociepleniem wędzarni korkowymi płytami z zewnątrz szybko demontowanymi aby można umyć sprzęt Ale to już postaram się w innym wątku napisać i pokazać aby nie zaśmiecać zbytnio tego, który jest jakby nie było porównaniem dwóch wędzarni. Pozdrawiam Mariusz
  5. Maciek 1958, Niestety jak się nabija osłonki maszynka Zelmera, lub inną która ma tzw ślimak farsz zostaje jeszcze trochę "zmielony". Trzeba zainwestować w nadziewarkę z tłokiem. Ja miałem takie samo wrażenie, co do moich wyrobów kiełbasianych na początku. Tą kiełbaskę świąteczną Halusi uratowało w moim przypadku to, że nie wszystką szynkę zmieliłem na szarpaku a część mięsa drobno pokroiłem. Nadziewając widziałem różnice w farszu nakładanym do maszynki a tym który był nabijany w osłonki. W momencie jak mi osłonka pękła uwidoczniła się różnica w grubości farszu, ten z kiełbasy by bardziej zmielony. I jeszcze jedno dałeś podgardle jako klasę III mięsa? Bo ktoś mi zwrócił uwagę abym dodał golonkę zamiast podgardla, no moze i podgardle też powinno być, bo u mnie łopatka miała mało tłuszczu i kiełbasa -jak to stwierdziła rodzina - miała za mało tłuszczyku. Moim zdaniem mogłem dodać drobno pokrojonego podgardla tak aby były tzw. sęczki, czy jak to się nazywa. Bo mieląc podgardle na fi 4/5 moga wystąpić problemy z podciekaniem tłuszczem pod osłonkami przy podpiekaniu, lub parzeniu. Przynajmniej tak mi sie wydaje z mojego małego doświadczenia.
  6. To w sumie w mojej wędzarce mogę zaoszczędzić 1h, bo już po niej kiełbaska ma ładny kolor.
  7. No cóż sam sobie odpowiedziałem. Kiełbaska powisiała dzień w chłodzie spiżarki, czekając na to co zrobię. Zagotowałem gar wody i pętko po pętku wsadzałem do tej wrzącej wody na 10-15 sekund. Zauważyłem, że skórka po wystudzeniu pięknie odchodzi od kiełbaski jak cienki pergamin zostawiając jednocześnie kolor uwędzenia na kiełbasie. Do tego po podpiekaniu w dotyku była tłusta a po wyjęciu z wrzątku pozbyłem się jej "tłustości w dotyku". Także, podpiekaną w wędzarce kiełbasę będę poddawał krótkotrwałej kąpieli we wrzątku. Nie mam tylko odpowiedzi na pytanie, czy jeśli w przepisie jest wędzić 2 h w 50-60 st.C a po godzinie kiełbasa ma już ładny kolor, to można zakończyć wędzenie i podpiec/parzyć, czy musi sie wędzić 2 h bo jakieś tam bakterie muszą zginąć. Tak sobie pomyślałem, bo przy boczkach i szynkach i innych wędzonkach pisaliście, że wedzić do uzyskania koloru a resztę załatwi parzenie.
  8. Zrobiłem 10 kg tej kiełbaski Halusi stosując podpiekanie i mam pytanie odnośnie skórki tej kiełbaski po zabiegu podpiekania. Robiłem wszystko zgodnie z przepisem podanym tutaj. Chcąc ułatwić sobie postanowiłem tak jak w przepisie podpiec kiełbaskę w wedzarce a nie parzyć. Skórka wyszła jak dla mnie trochę twardawa przełamując strzela jak kabanos, czy tak się będzie zachowywała kiełbasa kiedy ją podpiekamy a nie parzymy? I jeszcze jedno wędzenie właściwe 2 godziny, moja już po 1 godzinie miała kolor kiełbasy uwędzonej, po drugiej godzinie wyszła prawie wiśniowa. Wędziłem w dymie olchowym. Czy gdybym ją na krótko zanurzył we wrzątku to skórka by zmiękła? Może za długo wędziłem i ta skóra taka twardawa wyszła.
  9. Dzięki za szybką odpowiedź. Właśnie się biorę za krojenie w takim razie.
  10. Powiedzcie mi proszę bo nie wiem jak powinno się to robić, mianowicie mięso najpierw w/g klas zmielić i zapeklować każde oddzielnie, czy pokroić na kawałki i zapeklować każdą klasę oddzielnie a po wyznaczonym czasie dopiero zmielić?
  11. zenza

    Baleron-zepsute mięso?

    Mięso peklowało sie 10 dni w pomieszczeniu o temperaturze 6 st. C Po przekrojeniu nie ma żadnego oczka. Nie, nie zamierzam w sumie to trzy razy brałem u niego mięso za 250 zł i tylko tym razem jeden karczek 1,2 kg się trafił dziwny. W sumie facet sprzedaje mi po 10 zł za kg szynki, boczku, polędwicy, karczku, gruba słoninę taką na 4 cm za 4 zł/kg. Musze się tylko zapytać o jego źródło.Jemu też mógł ktoś wcisnąć nieświeże. Moje wędzenie 3,5 h, olchą 50-55 st. C Zapewne ktoś zaraz napisze, że za ciemne ale ja lubię jak wędzonki maja taki intensywny kolor a nie bladziuteńkie są. Szynka i dwa balerony i jeden trefny ten po lewej.
  12. zenza

    Baleron-zepsute mięso?

    Witam wszystkich, mam taki dylemat. Pierwsze moje wędzonki robiłem na ostatnie święta. Mięso kupuje u sprzedawcy ze sklepu na miejskim bazarze, gdzie handlują dwa razy w tygodniu.Jest to normalny sklep nie jakieś stoisko pod gołym niebem. Jak już wspomniałem nigdy nie miałem problemu z jakością mięsa. Ostatnio znów kupowałem szynkę, dwa karczki, polędwice, boczek. Wszystko zapeklowałem w jednym pojemniku w/g tabeli na 10-13 dni. Co prawda, tylko raz przekładałem i masowałem mięso. Wczoraj uwędziłem, w nocy parzyłem. Dzisiaj rano po wystudzeniu chcąc schować wyroby do lodówki przekroiłem pierwszy baleron i od razu nie spodobał mi się zapach. Wystraszony pokroiłem inne wyroby aby sprawdzić i na szczęście jest ok, smak zapach drugiego baleronu, szynki, polędwicy i boczków jest taki jak powinien, są smaczne.Baleron parzyłem w 80-82 st. C do temperatury w środku 69-70 st. C. Zastanawia mnie to, czy to z tym mięsem coś nie tak było, czy może za mało razy przekładałem mięso w zalewie. Dodam tylko, że mięso nie wystawało z zalewy. Nie wiem, czy nie pojechać z tymi dwoma baleronami i dać do "po-niuchania" sprzedawcy. Jak to możliwe, że dwa karczki od niego jeden jest ok a drugi trąci zepsutym mięsem a nawet nie chce pisać jak smakuje -tfuu, padlina. Spróbowałem, bo żona mówi, że nic nie czuje, ale ja jestem wyczulony na tego typu nieświeżości. Przed peklowaniem nie wąchałem dokładnie mięsa ale nie wyczułem w tedy jakiś oznak nieświeżości. Dodam, że wygląd jednego i drugiego baleronu optycznie wzorcowy. Czy może ktoś z was tak tez już miał?
  13. zenza

    Rolada lazdijajska

    Pierwsze koty za płoty... Następnym razem wezme poprawki na wszystkie niedociągnięcia. Dziwie się tylko, bo starałem sie drobno pokroić mięso a wygląda jakby były duże kawałki (?)
  14. zenza

    Rolada lazdijajska

    Wiecie co...? Chyba trochę spanikowałem. Miałem już pokroić roladę na słoikówkę jak polecił Maad i chlasnąłem ją na 1/2. i odziwo ładna w miarę w środku, jest twardawa zwłaszcza ta mniejsza ale jak cienko ukroiłem to stwierdziłem, że da się zjeść. Moje obawy były dlatego, że zacząłem kroić od początku w miejscu gdzie mięsko było jakby wypłukane z kleju. Oglądając wcześniej wasze wyroby tutaj stwierdziłem, że ta moja rolada jakaś inna niedorobiona. Nie mniej jednak trzeba pamiętać będzie o dużo dłuższym parzeniu. Ufff...... kamień z serca.... Ale słoikówkę zrobię ale z łopatki i karkówki jutro. Oto zdjęcia teraz jest już podobna do waszych rolad.
  15. Dziadek Dzięki, czytałem o tych gatunkach ale mi się to ciągle myli.
  16. zenza

    Rolada lazdijajska

    Zrobię słoikówkę jak Maad radzi, bo obawiam się, że powtórne parzenie bez kleju da kiepski rezultat. A następnym razem przyłożę się do tych golonek, ciekawe czy można by najpierw parzyć a później wędzić?. Tylko po zmieleniu w słoikach trzeba też jakoś parzyć. A jakby zmielić 10 i do szynko-wara wrzucić dodając trochę żelatyny?
  17. Ok, to nie będę wędził drugi raz. Napiszcie mi jak chłopu na miedzy, to wp. kl III , to...? Rozumiem klasy I , to samo mięsko, II mięsko i trochę tłuszczu a III - bardzo dużo tłuszczu mało mięsa?
  18. zenza

    Rolada lazdijajska

    Mięso wykroiłem ze skóry pociąłem w kostkę i po zapeklowaniu włożyłem do skóry golonki, później w folie celulozową i siatkę. Mięsa nie biłem, bo nic o tym nie było w przepisie. Co masz na myśli pisząc "zaszyć"?
  19. zenza

    Rolada lazdijajska

    Zrobiłem dwie rolady, zacząłem wędzić w dymie zimnym razem z palcówka przez 3 h, później co najmniej 4 h w 50-60 st.C, i parzyłem 4 h w 75-80st.C. Niestety rolada wyszła twarda i nie spójna w środku. W takim stanie raczej nie będzie zjadliwa, co mogę z nią zrobić aby ja uratować do konsumpcji?
  20. Jeśli chodzi o noże, to nówki sztuki pierwszy raz wykorzystane do tej kiełbasy. To parzenie w 80 stopniach, to mi się pomyliło chyba z szynkami, boczkami, baleronami. A wiadomo, że nawet z termometrem czasami są skoki temp. do np. 83. Jeśli chodzi o wyrabianie farszu, to bardzo dobrze go wymieszałem jeszcze dziś mnie przedramię w każdej ręce boli. Jak tak teraz na to patrzę, to główną winą jest chyba niewłaściwa temperatura i czas parzenia i to podgardle zmielone na 5-tce , które złapało temperatury i popłynęło. Boczek też był tłustawy ale zmielony na fi-10 i nie powinien się tak rozpuścić. W sumie to teraz będę robił próbę gotując mały kawałek aby zobaczyć jak wyjdzie. Teraz ponawiam pytanie , czy jest sens jej powtórnego wędzenia, jeśli tak, to w jakiej temp. i przez jaki czas??? Na słoności, to raczej już nie straci po drugim wędzeniu?
  21. Robiłem ostatnio "Kiełbasę świąteczna Halusi" i wyszły mi podcieki wodno tłuszczowe. Podejrzewam, ze podgardle zmieliłem za drobno i nie wiem, czy to podgardle mogło być za to, co w przepisie miało być "wp. kl III - 0.8 kg__5 fi" Miało się peklować 48 h, ale niestety nie mogłem po tym terminie robić i mięso peklowało się jeszcze 36 h w temperaturze 6 st.C Wody do rozmieszania przypraw dodałem szklankę na zmielone mięsa: 2kg-szynki-szarpak 1kg- łopatki- 13 2kg -boczek-10 0,8 kg- podgardle-5 Wieczorem o 21 napełnione w jelita, kiełbasa wisiała w temperaturze pokojowej 21-22st.C do 11 rano, gdy uruchomiłem wędzarnie. Wędziłem osuszanie 10 minut , bo kiełbasa przeschła przez noc wędzenie - 30 minut-40-50 st. C wędzenie właściwe 2 h w 50-60 st.C Nie starczyło mi paliwa na podpieczenie w wędzarce przez pół godziny i postanowiłem sparzyć połowę w wodzie a drugą podpiec w piekarniku- 90st. C. W wodzie parzyłem w temp. 80 st. C 30 min. a część z 10 minut( i to był chyba błąd, czytam tu o temperaturach 67-70 st. C dla parzenia kiełbasy) Kiełbasa z piekarnika wyszła bez tych podcieków, bo chyba większość wypłynęła na tackę w piekarniku , te parzone w wodzie 30 minut też pozbyły się podcieków, jednak wygląd nie jest "handlowy". Natomiast te parzone 10 minut w tych 80st.C w jednej wyszedł wyciek a w drugiej nie.Nie wiem, czy nie popełniłem jakiegoś błędu z soleniem w przepisie było 18 i tyle chyba dałem.Jestem słonolubny ale kiełbasy są słone zwłaszcza te krótko parzone, te dłużej i z piekarnika są mniej słone. Pytanie, czy jak dobę leża w wystudzone w lodówce, to można je drugi raz wędzić? Może pozbyłyby się tej słoności. Tu kiełbasa podpiekana w piekarniku 90st. 30 min po prawej i parzona 30 min 80st. po lewej, obie są kruche bardzo, skórka odchodzi łatwo czasami taka szeleszcząca Na tych zdjęciach kiełbasa z tej samej serii parzona 10 min w 80 st.C. O dziwo w jednej wyszły podcieki w drugiej po prawej nie, ale słone są bardziej od tych na górze i mniej kruche. Reasumując- jakie błędy mogłem popełnić? -za długie peklowanie, 48+36 h -za dużo wody dodane przy wyrabianiu, 4,8 kg -szklanka wody- zimnej -za duża temperatura parzenia w wodzie 80st. C i w piekarniku 90st.C. -.........???
  22. Zamiast podpiekania można sparzyć? Czy będzie różnica w smaku, kruchości, konsystencji itp?
  23. zenza

    Wybór nadziewarki.

    Dziękuję wszystkim za porady jak nadziewać barana Wracając jednak do meritum chciałbym wyrazić swoje spostrzeżenia, co do nadziewarek. Wszyscy to wiemy, że lepiej kupić coś dobrego na lata, niezniszczalnego ale drogiego. Niestety nie wszystkich na to stać a przynajmniej mnie teraz. Dlatego czytając ten wątek i porównania w nadziewaniu maszynką elektryczną a nadziewarką musiałem się zastanowić, czy kupić nadziewarkę w cenie 500-800 zł, czy kupić za 150 zł i modyfikować. Czytając ten wątek zauważyłem takie podejścia: - kupujemy drożej, - samemu konstruujemy, jednak aby samemu coś konstruować należy mieć zaplecze warsztatowe i narzędziowe, bez porządnych narzędzi i miejsca, to mordęga i efekt opłakany. A do tego trzeba mieć też czas na takie zabawy. - kupujemy tańszą alternatywę nadziewarki i w ramach drobnych usprawnień pomagamy sobie w pracy. Ja wybiorę w mojej sytuacji to ostatnie wyjście i zaryzykuje z tą, którą polecał swerige2. W innym przypadku będę czekał miesiące aby odkładając kasę kupić tą droższą. Nawet gdybym miał zaplecze do konstruowania własnej, to szkoda mi czasu na taką zabawę z nadziewarką zamiast robienia wyrobów. W sumie nie chodzi o konstruownie maszyn tylko o to aby robić kiełbaskę Oczywiście każdy kto ma czas i zaplecze warsztatowo -narzędziowe może się spełniać w konstuowaniu, inny może kupić gotową drogą. Każdy z osobna musi wybrać którą z tych trzech dróg pójdzie i dlatego ten mój post, który jest zwróceniem uwagi na indywidualne podejście każdego z szanownych forumowiczów uwzględniając środki, czas. Ja jestem świerzym zadymiaczem i czytając forum na początku naiwnie myślałem że skupię się na przepisach i technologii produkcji. :) A tu się okazuje, że w miarę zagłębiania się w forum, brakuje mi wielu narzędzi ułatwiających pracę, które bym chciał mieć a budżet mały. Tak na szybko to przydałaby się pakowarka próżniowa, zestaw sterowania wędzarnią z grzałką, krajalnica. Eech...albo może olać te wszystkie pomocne narzędzia i robić wędlinę tym czym mam. pozdr. Mariusz
  24. zenza

    Wybór nadziewarki.

    Mógłbyś to rozwinąć? Przymierzam sie do zrobienia kabanosów.
  25. Nie muszę takiej mieć żeby powiedzieć jak takie wędzarnie elektryczne zachowują się na mrozie ..... wiem że będzie się zachowywała źle a jak będzie dodatkowo wiało czy padało to bardzo źle. Niestety też tak mi się wydaje i zrobienie "sweterka" dla wędzarki aktualne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.