Mięso myjesz bardzo dokładnie. Zalewasz je następnie wodą w garnku tak, by było nią przykryte a poziom wody sięgał kilka cm. nad najwyżej usadowiony kawałek. Zasada jest prosta: jeśli gotujesz rosół lub inną zupę na mięsnym wywarze musisz z mięsa wyciągnąć jak najwięcej składników. Wstawiasz je wtedy do zimnej wody. Kiedy już wstawiłeś mięso, przygotowujesz (obierasz i myjesz) warzywa. Cebulę możesz trochę podpiec na patelni teflonowej (w całości). Poprawia to smak rosołu. Oczywiście jeśli dysponujesz kuchnią węglową, podpiekasz cebulę bezpośrednio na kuchni. Jeszcze o mięsie. Dobrze jest dać do rosołu jak najwięcej różnych rodzajów mięsa (kawałek kury, szyjkę i żołądki indycze lub gęsie, kawałek żeberka wołowego). Pogłębia to smak wywaru. Kiedy mięso zaczyna się gotować, zmniejszasz troszkę płomień palnika i sukcesywnie zbierasz powstającą na powierzchni pianę. Od dokładności jej usunięcia zależy klarowność zupy. Teraz możesz wrzucać warzywa,cebulę i przyprawy. Ja proponuję obrać małego buraczka czerwonego i także go wrzucić do rosołu. Zupa zrobi się na początku różowa, ale tym się nie przejmuj. Podczas gotowania sok buraczany żółknie, nadając pięknego, żółtego kolorku rosołkowi. Kiedy osiągniesz zamierzony kolor, buraczka możesz wyjąć, choć nie jest to konieczne. Doprawiasz zupę do smaku i gotujesz do miękkości mięsa. Pietruszkę (natkę) drobno kroisz i dodajesz ją do zupy już na talerzu, po zalaniu rosołem klusek lub makaronu. Smacznego