O czym my tutaj rozmawiamy? :grin: Rozwijając ten temat, możemy dojść do wniosku, że wogóle nie powinniśmy wędzić. :grin:
A tak naprawdę, to ciała stałe ani ciecze nie pala się w swej objętości (za wyjatkiem mieszanin pyłów i par z powietrzem). Palą się tylko gazy palne (nad powierzchnia cieczy lub ciała stałego) wydzielające się pod wpływem podnoszącej sie temperatury. W przypadku drewna, następuja poszczególnefazy wizualne jego szybkiego utleniania: wysychanie, zwęglanie powierzchniowe, zwglanie wgłbne itd. W przpdku zapłonu mieszaniny par cieczy z powietrzem nad jej powierzchnią, mamy do czynienia z systematyczym coraz szybszym jej odparowywaniem (ubytkiem). To by było tak pokrótce.
Jeśli chodzi o mieszaniny pyłów i par cieczy z powietrzem, mówimy o przedziale między dolną i górną granicą ich wybuchowości, która związana jest ściśle z ich stężeniem w powietrzu. Tylko w tym przedziale może dojść do wybuchu przy zastosowaniu inicjatora zewnętrznego.
Temat zmierza w kierunku teorii, nie pomagającej zadymiaczom.
[ Dodano: Sob 27 Mar, 2010 22:48 ]
Drewno ma temeraturę zapalenia (ciało stałe). Temperturę zapłonu mają tylko mieszaniny par cieczy palnych z powierzem i pyłów.