Jako ciekawostke podam (urodziłem sie i mieszkałem przez kilkanaście lat na Warmii i Mazurach), że Mazurzy, w pomieszczeniach gospodarczych, nawet stodołach, mieli wspaniałę urządzenia do przechowywania mięsa. Otóż budowali z betonu dość wysokie postumenty o długości ok. 1,6-2,0 m x 80 - 90 cm szer. na górze tego postumentu był wyciety kształt półtuszy wieprzowej. najpierw sypano sól, nastepnie wkładano wychłodzoną półtuszę (ją również solono) i przykrywano ciężkim i grubym (szczelnym) betonowym wiekiem (taki sarkofag). Mięsko świetnie przetrzymywało się nawet w okresie wysokich temperatur. Podczas procesu solenia mięso oddawało wodę i wytwarzała się solanka. Oczywiście po jakimś czasie woda z solą znów jest pobierana przez mięso, ale to juz jest wiadome. Ludzie spobie radzili jak umieli, nie dysponując sprzetem chłodniczym. Co najwazniejsze - Przeżyli. :grin: Dodam, że w wieku mozna było zrobic także kształt półtuszy i wtedy w takim sarkofagu, przechowywano całą, wychłodzoną i wyczyszczoną półtuszę (pozbawioną wnętrzności). Była tylko dobrze wysolona wewnątrz i tak jak podałem wcześcniej - od spodu i z wierzchu. Jesli wystąpiła koniecznośc pobrania mięsa, odsuwało sie pokrywę, odcinało potrzebny kawałek, soliło miejsce cięcia, zasuwało pokrywę i "chłodziarka" pracowała dalej. Podobno jest to stary sposób niemiecki przejety przez Mazurów i Warmiaków.