Dodam tylko, do tego co w ostatnim poście napisała Ola, że dlatego przestrzegam przed peklowaniem przez kilka dni mięsa w zamknietym woreczku, jak to jest jeszcze praktykowane przy produkcji szynkowarowej. Mięso, zarówno do produkcji w szynkowarach, jak i do produkcji kiełbas, powinno sie peklowac ubite w naczyniach odpornych na sól i przykryte np. lnianą ściereczką, a nie zamykane w sposób uniemożliwiający wymiane powietrza. Nic nie szkodzi, że wierzchnia warstwa takiego mięsa (ta która miała kontakt z powietrzem), będzie miała szary kolor. Jest jej tak mało, że wymiaszana z pozostałym, upeklowanym mięsem zginie całkowicie w jego masie. Zresztą pisze to w kwestii przypomnienia, gdyz temat był juz wielokrotnie wałkowany. Poza tym, ta ilość tlenku azotu, jaka powstanie podczas przemiany nitrytu zawartego w peklosoli, przynosi więcej korzysci niż szkody. Oraz to, iż jak zauważycie, wszystkie negatywne opinie sporządzane są w raportach lekarskich opracowywanych na zlecenie duzych firm farmaceutycznych. Dlaczego? Chyba jasne. :wink: Sposób dodawania nitrytu do soli jest sposobem tak prostym, że genialnym. Nie ma mozliwości przedawkowania, gdyż wtedy wyrób nie nadaje sie do konsumpcji z powodu przesolenia. Nie mozna także wydzielić samego nitrytu z peklosoli, gdyby ktos miał mordercze skłonności (otrucie teściowej itp - tutaj przepraszam tesciowe).