Dzidku masz rację. Ale nic nie stoi na przeszkodzie byśmy zamówili sobie u "naszych producentów" pewnej ilości sprzetu dla swoich po rabatowej cenie :wink: i pomogli, poprzez reklamę, sprzedać jak najwiekszą ilość producentowi. Na razie myślę o takim własnie rozwiązaniu. Powtarzam - po co bajońskie sumy mają zarabiać na spekulacjach cenowych, wykorzystując popyt, gostki na różnych giełdach i aukcjach? Przeciez takie produkty mogą robić "nasi" w ramach swej działalności i im powinniśmy pomagać. Drugie urządzenie dla przykładu - maszynka prezentowana przez Yogiego, a służąca do napychania wędzonek w siatki. Itd, itd. Pozdrawiam