witaj Siara gratuluje.idziesz chlopie naprzod jak petarda z wyrobami. pamietasz jak Ci mowilem pierwsze osuszanie bez dymu no i podstawa z lekko uchylonymi drzwiami tworzac cyrkulacje powietrza,w przeciwnym razie jak zrobisz tak jak wszyscy czyli pakujesz towar do wedzarni i od razu dzrzwi na klucz:-) a ty go masz duzy:-) robisz blad,bo cieplo zapieprza do gory liżąc tylko zewnetrzne warstwy oslonek,a wewnetrzne masz blade,a dlatego ze niezostaly dokladnie osuszone. przeciez wiekszosc z nas ja tez nie mamy w wedzarniach zadnych nawiewow powietrza i to wezmy pod uwage. Siara ja tez mam wentylatorek w wedzarni ,ale ja go uzywam nie przy osuszaniu tylko w momencie wedzenia robiac zadyme wewnatrz tworzac dobre rozprowadzenie dymu i wtedy masz towar jak wymalowany rownomiernie. no i istotna sprawa jak ja wedze kielbaske na pieterkach w wedzarni to przekladam kije z gory na dol z dolu do gory,robie to z przyjemnoscia bo juz w tym momencie widze jak kielbaske ciepelko lize,no i juz wtym momencie usuwam tzw.biale styki eliminujac je. podkreslam jest to wazna funkcja zupelnie pomijana przez wedzarzy a jak bardzo istotna dla koncowego efektu. Siara zapraszam Cie w grudniu bede robil ze 100-150kg wyrobow to zobaczysz na wlasne oczy wedzenie kielbas i roznych wedzonek tęgo pozdrawiam Marek p.s.pozdrowienia dla calej twej rodzinki