Skocz do zawartości

@halusia@

***SUPER VIP***
  • Postów

    11 030
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Treść opublikowana przez @halusia@

  1. Co TY piszesz Marku ???????
  2. Twojemu niczego nie brakuje Donatko
  3. I następny chlebek godny pochwały
  4. Cudne... na pewno kiedyś skorzystam z tego przepisu
  5. Robię identycznie jak Olga.
  6. Ja też do pierogów z tym że bez jajka, przepis na ciasto od Marka z Bielska.
  7. Cieszę się Reniu , że mogłam się z Tobą podzielić...smacznego !!
  8. @halusia@

    Moje zmagania z dzikiem

    Brawo Aniu, jak zawsze robisz to profesjonalnie i ta pouczająca fotorelacja oraz popisowe wyroby
  9. He he he, musiałam zmierzyć , 15 cm złożeniu. A jak miło że wyrób wpadł w oko Witku , fotka kiepskiej jakości choć zawsze się staram Pozdrawiam również .
  10. Kuszące są oj kuszące te drożdżóweczki
  11. Sporo wolnego, więc trzeba szukać sobie zajęcie i powoli opróżniać zamrażarkę. Na dziś : PRZYSMAK Z GOLONKI Składniki : - 4 golonki Przyprawy: 1. Czosnek - 3g/kg 2.Kminek - 4g/kg (połowa zmielona, połowa cała) 3.Pieprz - 2-3g/kg Ponadto: - sztuczne osłonki - sznurek Proces produkcyjny: Proponuję peklowanie golonek 4 dni temp.4 - 6ºC. Solanka 80g/kg - 0,6 l solanki/kg. Golonki peklujemy uprzednio usuwając kości. . Golonki parzymy w temperaturze 90ºC przez 3 - 3,5 godz. w jak najmniejszej ilości wody. Uważać aby nie przeparzyć wsadu. Parzymy na al.'dente. . Potrzebujemy około 0,5 litra rosołu, który dolewamy na końcu do farszu (w proporcji ok 10% wagi mięsa z kością przed gotowaniem.) Golonki obieramy ciepłe i mięso chude kroimy w duża kostkę, wszystkie skóry mielimy na sitku fi8. . Wszystko razem jeszcze ciepłe, delikatnie mieszamy i doprawiamy - jeżeli będziemy nabijać w kątnice farsz należy przesolić, jeżeli w sztuczne osłonki dosalamy w punkt lub lekko przesalamy. Z solą uważamy, bo wsad był peklowany ale dodać na pewno będzie trzeba. Ilość kminku, pieprzu i czosnku orientacyjna więc tu można zaszaleć wg swojego smaku. Po napełnieniu masujemy delikatnie i parzymy w czystej wodzie w temp. 82º C do uzyskania w środku 68-70º C. Wypływający salceson nakłuwamy cienką igłą. Po parzeniu wyjmujemy zostawiamy do wystudzenia , dociskamy i wkładamy do lodówki lub zimnego pomieszczenia.
  12. @halusia@

    Pasztety

    No jak to.... mogę zostać Matką Chrzestną a co....
  13. @halusia@

    Pasztety

    Bardzo ładnie się prezentują jak zawsze zresztą [Dodano: 16 mar 2020 - 21:40] Oj oj… z tego mogą być niezłe efekty czego Ewie życzę
  14. Dzięki, ale w tygodniu kto wie
  15. Jadę Bo do Ewy za daleko
  16. @halusia@

    Konserwy-słoiki

    Jacku znając Ciebie to będzie tutaj dużo rozmaitości w Twoim wykonaniu
  17. @halusia@

    Zapal świecę

    Bardzo smutna wiadomość . Wyrazy współczucia dla całej Rodziny [*][*][*]
  18. Jak TY się zabierzesz Grzesiu z tym '' koksem''
  19. Wątróbkę lubię pod każdą postacią. Ostanio kupiłam cielęcą i dodałam do pasztetu, dla mnie jest za słodka i za bardzo maziowata, no ale to kwiestia gustu. Najbardziej mi smakuję wieprzowa, lekko krwista...oczywiście z cebulką.
  20. I tak trzymaj Witku, grunt się nie poddawać
  21. ''Dalim'' radę bo kto jak nie MY. Dziękuję Radku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.