Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
7 577 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez sverige2
-
No jeżeli to jest ta duża pompka http://archiwum.allegro.pl/oferta/pompa-napowietrzacz-hp-1116-4-wyjscia-zestaw-i27247189 to wychodzi że ma 600l/godz. więc słonia można nią nadmuchać, ale ta wydajność to jest po połączeniu wszystkich napowietrzających dysz. Poza tym przeczytaj temat i zrób tuning jeżeli cię sprawny i wydajny DG interesuje. Drobne zrębki to dobre, ale w "Borniaku" więc albo pytasz poważnie i chcesz porady, albo wiesz wszystko, i tak sobie gawędzisz "przy sobocie po robocie", bo jeżeli tak, to nie ma co po próżnicy tzw. jęzora strzępić" . Chciałeś porady to ją otrzymałeś .Temat jest opisany z detalami, więc reszta należy do Ciebie . Ps. Piszę Ci po raz kolejny, porozmawiaj sobie z Bacą, bo On już jest po przeróbkach i o swych efektach pisze w poście powyżej.
-
Większej, to znaczy jakiej ??? Pokaż pompeczkę, a tak poza tym, to poczytaj temat /topic/10078-dymogenerator/page-3 i będziesz wiedział wszystko co trzeba zrobić aby DG dymił jak przysłowiowa "lokomotywa".Popielnik też warto zrobić, jasne że można bez, ale ci którzy z tych prostych porad skorzystali, nie muszą nic więcej kombinować. DG pali każde paliwo, dymi tak że trzeba go często nawet tłumić, a wybór ilości i gęstości dymu zależy zawsze tylko od Ciebie. O sprawności DG, i obfitość dymu możesz przeczytać w wypowiedzi Bacy jak działa jego DG po przeróbce .
-
Duża pompka. Baca już z tej porady skorzystał i jak widzisz chwali sobie, i nie tylko On zresztą .
-
Baco .
-
Ulalka, przeczytaj sobie temat /topic/10898-przer%C3%B3bka-dymogeneratora-bacy/ i będziesz wiedzieć wszystko co trzeba w tej materii. Poczytaj sobie również /topic/10078-dymogenerator/page-3 Również Roger nie odmówi Ci zapewne porady i wyjaśnienia, jeżeli temat Cię autentycznie interesuje. Pozdrawiam wakacyjnie
-
Tak, dzięki Maxellu, już działa. Ulalka, jest sporo napisane na forum na ten temat, więc warto sobie poczytać.
-
Link nie działa.
-
A ja właśnie zaczynam II tom "Trylogii Resortowych Dzieci", czyli "Służby" jest co czytać, ponad 900 stron bezcennej, udokumentowanej wiedzy. http://www.matras.pl/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/I/M/IMG1427204846260_31633_7.jpg
-
Oooooo, Baco do 20 go, to jeszcze ponad dwa tygodnie .
-
No piknie panocku, piknie, tylko na te zelówki trza mieć baczenie, bo calutkie lato mota przed sobom .
-
Dzięki Baco dzięki i z wzajemnością, zdarcia zelówek życzę będę oczywiście dawał pozor Baco, co by nie mnie koledzy ne popravili .
-
Odnośnie przelatywania zrębków Baco, powinieneś na ruszt położyć najpierw jakieś niewielkie klocuszki, a następnie sypać zrębki pomieszane z małymi i nieco większymi kawałkami drewienek, wszystko wtedy się pięknie na ruszcie zatrzyma i już do końca będzie się pięknie palić, a popiół będzie swobodnie opadał i rurka dymowa nie będzie się przytykać, gdyż żar zawsze będzie się znajdował poniżej. Po wielokroć przetestowane i sprawdzone. A tutaj masz temat o pompkach: /topic/11569-w%C4%99dzarnia-i-dymogenerator-davido31/page-2
-
Baco i Wojciechu, to wszystko praktycznie jest już na forum, tyle że w różnych wątkach, i często ciężko znaleźć, to fakt, ale jeżeli np. ktoś buduje DG i zwraca się o pomoc, bo ma problem toć przeca nigdy nie odmawiam, i koledzy zawsze otrzymuje ją z najdrobniejszymi detalami, opisem i wyjaśnieniem szczegółów, oraz wszystkimi istotnymi wymiarami, więc tak okrutnej "bidy" nie ma . Staram się, coby koledzy ne popraviali . Więc jak bonie dydy, zbiorę to wsyćko do kupy, ale już jesienią, po wywczasach .
-
OK. Maxellu, "solennie obiecuję poprawę" ale to już po powrocie z Mazur, bo to jednak wymaga nieco czasu, a teraz szykuję przyczepę do mazurskich wywczasów, no i trochę zajęć "domowych" po tych kilku miesiącach nieobecności.
-
No i fajnie Baco, ale trzeba było od razu zrobić tak jak Ci przekazywałem swego czasu gdy budowałeś i prosiłeś o pomoc, Mój wariant przecież był testowany niezliczona ilość razy i byłoby od razu OK, widzę jednak że jesteś z tych co to muszą najpierw "sami pomacać" , ale superaśnie że ogólnie ocena pozytywna dymu według potrzeb. Ps. O pompkach też przecież obszernie pisałem i przedstawiałem fotki.
-
.
-
Tu należy się z Twoja uwaga zgodzić, pewnikiem nie wszystkie modele i nie każde noże się nadają. U mnie sam sześciokąt napędu osadzany na trzpieniu znajduje się u góry, więc problemu po odcięciu góry nie było, nie mniej na pewno warto pokombinować, jeżeli ktoś ma jakiś stary w miarę mocny malakser, bo efekty są naprawdę rewelacyjne .
-
Maxellu, właśnie o tym pisałem nieco wcześniej, chyba przeoczyłeś ? "więc na takim podwójnym to jeżeli mięso rozdrobnimy najpierw na sitku 4-5mm. schłodzimy w zamrażarce, to piękną gładką masę na parówki mamy dosłownie w parę chwil,"
-
Mój "Braun", działa od ładnych paru lat, ma się całkiem OK. robi błyskawicznie piękną gładką masę na parówki po zastosowaniu podwójnego noża, i ani mu w głowie padać. Blendery tak, szczególnie te o mniejszych mocach, to nie jest sprzęt do tego aby używać go permanentnie do takiej "zabawy", posiadam również dwa różne, i do robienia np. "zupy krem" idealnie się nadają, w przeciwnym przypadku skutki takie jak piszesz .
-
No Gonzuniu, przecież nawet gdyby się obrócił to niczym nie grozi, gdyż przecież malakser jest zamknięty i nóż żadną miarą nie wyskoczy z pojemnika, ale jak znasz mechanikę to wiesz że takie połączenia na stożek trzymają jak "diabeł sołtysa za gromadzkie pieniądze", A to nie jest żaden dorabiany nóż, gdyż to dwa identyczne noże o takim samym kącie stożka, tyle że jeden ma odciętą część górną, ale pasują do siebie idealnie, i następuje idealny samozacisk. Nie mniej, mnie się jeszcze nie zdarzyło aby zestaw puścił w trakcie pracy, i muszę zawsze nawet nieco siły użyć, aby je rozdzielić do mycia, choć bez jakiegoś specjalnego wysiłku, wystarczy chwilę potrzymać pod kranem z ciepłą wodą i bezproblemowo puszcza . Ps. Ja w swoim też suszony majeranek mielę i inne suszone ziela, jak też z doskonałym skutkiem mielę płatki owsiane na mąkę do pieczenia chlebka razowego owsianego . Pozdrawiam
-
Nie zdążyłem poprawić linku w starym poście, Tak wygląda ten nóż http://allegro.pl/noz-metalowy-kpl-877-0320-z-oslona-malakser-zelmer-i5475773394.html
-
Gonzo, stary to tak w cudzysłowie,gdyż ma kilka lat na karku, ale to współczesny nowoczesny zachodni malakser taki jak są obecnie na rynku, z płynną regulacją obrotów, lecz zapewne każdy się nadaje. Chętnie pokażę foty, lecz dopiero na jesieni, gdyż malakser jest w Szwecji, a ja już wczasuję w Ciechocinku. Przeróbka to bardzo prosty zabieg, najzwyczajniej dopasowany wraz z korpusem drugi nóż, który po odcięciu góry plastikowego korpusu, jest założony (wciśnięty) na ten oryginalny korpus noża rozdrabniacza. Do mycia noże się rozdziela. Zapewniam Cię Gonzo że warto sobie coś takiego skonstruować, gdyż dochodzi tylko groszowy koszt kupna zapasowego noża (rozdrabniacza), a przecież ludzie kutrują tylko na pojedynczym nożu, więc na takim podwójnym to jeżeli mięso rozdrobnimy najpierw na sitku 4-5mm. schłodzimy w zamrażarce, to piękną gładką masę na parówki mamy dosłownie w parę chwil, to bardzo efektywne "bydle" i naprawdę warto się pokusić o taką adaptację (tuning) noża, bo poza tym żadnej innej przeróbki robić nie trzeba . Bliżej wytłumaczyć mogę na takim przykładzie: Posiadając np. malakser "Zelmer", dokupujemy tylko taki nóż zapasowy na Alledrogo, http://allegro.pl/noz-metalowy-kpl-877-0320-z-oslona-malakser-zelmer-i5475773394.html Odcinamy całą górną część, pozostawiając tylko tą część z regularnym stożkiem. Wciskamy go na nóż oryginalny, stożek podlega samozaciskowi, i cały tuning gotowy, tylko brać się do roboty Po pracy stożki się bezproblemowo rozdzielają do mycia. . Pozdrawiam .
-
Osobiście dodałem do swojego starego malaksera o wielkości pojemnika 2 L.drugi nóż i malakser posiada teraz podwójne ostrze, czyli 4 noże tnące, i żaden Thermomix nie jest mu w stanie podskoczyć. Zblendowanie 1.5 kg mięsa na parówki, trawa dosłownie parę chwil, a koszt ? Przysłowiowe "grosze" czyli autentyczne parę złotych . Thermomix to oczywiście fantastyczne wielofunkcyjne urządzenie, tylko ta cena, a do ww. celu, taki stuningowany malekser z podwójnym, naprawdę dużym i bardzo efektywnym nożem, nadaje się doskonale i bardzo go sobie chwalę .
-
Masz takie prawo oczywiście, co nie zmienia postaci rzeczy że tak wyprodukowany smalec nie ma nic wspólnego z prawdziwym, normalnym smalcem wytapianym metodami tradycyjnymi, i jest smakowo wstrętny, a swoją drogą to z tematu smalcu zniknęło wiele ważnych postów z tej dyskusji, zniknęły wszystkie posty pisane przez Maxella, które jednoznacznie opisywały zagadnienie i były bardzo na temat, wiele mówiły o smalcu lat 50-60ntych. Uważam że nie było to OK.
