Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

sverige2

Użytkownicy
  • Postów

    7 577
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez sverige2

  1. Dzięki Electro za uznanie. Nie nie nakłuwam, jak sobie postoją to i tak naciągną. Ja również robię wersje krojoną, jak Ty, aby były gotowe do położenia na kanapeczki, ale te tutaj to takie "korniszony" na modłę kanapkowych, i takie zajadamy jako dodatek do różnistych dań, a i samego ogóraska "chrupnąć" sobie od czasu do czasu lubię, bo są one przesmaczniste, i cudnie chrupiące .
  2. A tutaj "słoiczek" szwedzkich ogóreczków kanapkowych, 'smörgåsgurka", wykonanych przedwczoraj.
  3. Electro, ja też osobiście nigdy nie dodaję cebuli. Było podane w szwedzkim przepisie, więc przetłumaczyłem, cebulę jeżeli już, to zawsze należy gotować w zalewie 4 - 5 min. bo inaczej lubi fermentować. Gorczycy także daję sporo podobnie jak Ty, na słoik sypię jej pełną łyżeczkę od herbaty, no a pieprz dodaję zawsze, ale ten kolorowy mieszany, 1/2 łyżeczki na słoik. Oprócz tego na 1 litr zalewy wsypuję 2 łyżeczki soli. Reszta jak w przepisie.
  4. Arkadiuszu, serca nie masz .
  5. Tak Hano, 2 decylitry octu 12% bo taki jest w Szwecji, więc można dać nieco więcej 10%, powiedzmy ok. 2,5 dl. takiego jak mamy w Polsce, ale to nie jest konieczne. Wystarczy ta sama proporcja 10% i ogóreczki są zupełnie OK. Wszystko wedle upodobań smakowych. Pieprz biały oczywiście ziarnisty. Można tez zrobić z pieprzem ziarnistym czarnym, mnie smakują, te wszystkie drobne zmiany i ew. nowe dodatki są jak najbardziej dopuszczalne i każdy może sobie poeksperymentować i znaleźć to co mu najbardziej odpowiada. Przetłumaczony przeze mnie przepis, jest po prostu takim który możemy uznać za podstawę i dalej można sobie "poszaleć", Electra też jak pisze, ma nieco zmieniony przepis. Pozdrawiam i życzę Smacznego.
  6. Szwedzkie ogórki kanapkowe 1. 2 kg. ogórków 2. Ocet 12% (może być 10%) 3. 4 dl. (decylitry) cukru 4. 8 dl. wody 5. Cebula 1 szt. 6. Gorczyca (2 łyżki stołowe) 7. Pieprz biały ( 2 łyżeczki od herbaty) 8. Koper 5 szt. świeżych baldachów, lub 1 łyżka stołowa nasion 9. 2 -3 plasterki chrzanu na jeden słoik Przygotowanie 1. Ogórki mogą być małe, jak na kwaszeniaki, jeżeli chcemy je sobie przygotować w całości, lub szklarniowe jeżeli będziemy je kłaść do słoików krojone w plastry. Jeżeli chcemy aby ogórki przechowywały się dobrze przynajmniej kilka miesięcy to należy je po umyciu na 12 godz. włożyć do solanki. Solanka składa się z 8 dl. wody i 2 dl. soli. następnie po 12 godz. wyjąć z solanki i układać w słoikach pokrojone w plastry, lub w całości, w zależności od upodobań. Jeżeli wkładamy ogóreczki w całości, to należy je nakłuwać w kilku miejscach widelcem. 2. Ogórki szklarniowe,po pokrojeniu w plastry, układamy bezpośrednio w słoikach. Można też robić ogórki tzw. odciskane (prasowane), należy wtedy po pokrojeniu w plastry włożyć do słoika i wsypać pół łyżeczki soli, odczekać ok. 5 min. a następnie powstałą wodę odcisnąć i wylać. 3. Zagotować wodę z octem, cukrem i przyprawami, pokrojoną cebulą, gorczycą, koprem i białym pieprzem, do słoików włożyć plasterki chrzanu. 4. Zalać ogórki gorącą zalewą (może też być wystudzona, zimna) lepsza jest jednak gorąca, bo ogóreczki są wtedy bardziej chrupiące a słoiki automatycznie się wekują. Ogórki w plastrach smakują najlepiej dopiero po 2- 3 dniach maceracji. Ogóreczki robione w całości są najlepsze dopiero po kilku tygodniach dojrzewania w słoiczkach. Przechowywać w chłodnym i ciemnym pomieszczeniu, może też być w lodówce jeżeli mamy miejsce. Ogóreczki smakują fantastycznie nie tylko do kanapek . Życzę smacznego.
  7. A który "drugi" przepis chodzi ? Przepraszam Electro że piszę w Twoim temacie, ale to tylko tak doraźnie w ramach koleżeńskiej współpracy .
  8. Masz rację Electro, te akurat które prezentujesz są super, choć do najtańszych nie należą . porównując oczywiście tego samego rodzaju ogóreczki "marketowe" . Dyziu Electra pewnie poda swój wypróbowany i ulubiony przepis, ale tu masz taki można by rzec podstawowy; http://receptfavoriter.se/recept/inlagd-smoergasgurka.html
  9. Ważne, ale z umiarem.Mój sąsiad to się nawet dziwi jak ja wędzę, że dymu nie widać a jednak jak widać można. Również tak jak Arkadiusz, wcześniej o tym "niewidocznym" dymie pisałem .
  10. Dymu absolutnie nie ma być dużo, tylko nowicjusze wyznają taką teorię, ale żaden doświadczony zadymiacz tego nie zaleca. Dymu ma być w sam raz, a ile to jest w sam raz ? ano tyle, aby dym o odpowiedniej gęstości równomiernie wypełniał komorę. Czasem jest tak że wędząc np. tradycyjnie, mając bardzo suche drewno, dym jest prawie niewidoczny, a pomimo tego bardzo pięknie wędzi. Tak więc "po pierwsze primo", wędliny nie mogą być za nadto wysuszone, i po "drugie primo" , dym ma w komorze być równomiernie rozprowadzony, a jak to zrobić ? Było już o tym tysiące razy i Baca zapewne sobie poradzi .
  11. Robię podobnie jak Miro, osuszam ale bez tzw. "przesadyzmu", bo to nie rybka która powinna mieć "pergaminową" skórkę, moje wędliny nie są wilgotne, ale też przed puszczeniem dymu nie są przesuszone, i nigdy nie mam problemu który u Ciebie występuje. Poza tym samo równomierne zadymienie komory ma również zasadnicze znaczenie. Przepływ dymu nie powinien być za szybki, bo właśnie tworzą się wtedy jak by to można określić "kominy" czy "drogi" dymowe i dym nie wypełnia równomiernie komory.
  12. No Baco Kochanieńki, a ja Cię zapytam z innej beczki. Czy w tej tradycyjnej wędzarni co to przódy wędziłeś, to coś takowego co się "deflektor" nazywa, miałeś ???
  13. Napisałem już 3492 posty .
  14. Właśnie Wojciechu, ale upał ma swoje prawa, no i oczywiście skutki, ale jak widzisz, na kol. Miro można liczyć przy każdej pogodzie .
  15. Oj Roger, to chyba ten upał sprawił że przestałeś wierzyć w siłę myśli twórczej naszego forumowego kolegi ? Ps. To żart oczywiście, i myślę że Miro, oraz Roger mi wybaczą ?
  16. Wydawało mi się iż napisałem dosyć wyraźnie i czytelnie, że znajomość pracy i działa DG to podstawa, inaczej ani rusz. Tak więc uroczyście oznajmiam że z moje strony dalszej dyskusji i polemiki nie będzie. Każdy ma prawo wybierać sobie wariant DG jaki mu odpowiada. Wszystkie są opisane na forum, a decyzja należy do przyszłych użytkowników Pozdrawiam
  17. Dobrze by było, a właściwie absolutnie nie wolno mylić otworów do podawania powietrza umieszczonych w dnie DG, do DG z popielnikiem, to są dwie całkowicie i zupełnie różne rzeczy. Następnie porównać sobie obie konstrukcje, ale przede wszystkim należy poznać zasady działania jednego i drugiego DG, bo bez tego ani rusz, i to by było na tyle.
  18. I z tym twierdzeniem należy się w pełni zgodzić.
  19. Ja w sobotę udaję się do Połajewa nad Gopło, jest tam kapitalny ośrodek z polem kempingowym, ujęciem wody i energię, i całą infrastrukturą, tuz nad samym brzegiem jeziora. Baco, pozdrowionka i .
  20. Ralf. Przeprowadź próby, bo naprawdę warto, i będziesz wiedział najlepiej. To co dla jednego znaczy lepiej, dla drugiego znaczy gorzej, zupełnie źle lub niepotrzebnie, więc sprawdź i napisz o rezultacie .
  21. sverige2

    Dymogenerator

    Do szyb kominkowych nie spotkałem jeszcze lepszego preparatu, niż ten preparat do mycia silników samochodowych a przetestowałem już naprawdę sporo, albo jeszcze więcej środków do tych celów, żaden preparat który jest zalecany do kominków, do przysłowiowych pięt mu nie dorasta ; http://abt24.pl/chemia-warsztatowa/629-ma-professional-engine-cleaner.html Jest autentycznie super, i wszelkie zapieczenia oraz smoły rozpuszcza w tempie błyskawicy . http://abt24.pl/chemia-warsztatowa/629-ma-professional-engine-cleaner.html
  22. Piotrek, wszystko bardzo OK, ale dołóż jeszcze deski czołowe do dachu, aby nadać tej bardzo ładnej wędzarence ten końcowy, wieńczący dzieło akcencik .
  23. Ralf, jest OK. i wszystkiego naj, naj. .
  24. Czyli popielnik posiada swoje niezaprzeczalne zalety ? Gdybym tego wcześniej wielokrotnie, w różnych konfiguracjach nie testował, nie ośmieliłbym się go prezentować na forum, opisując jego zalet, i polecał kolegom jako sprawdzony i dającego dobre efekty dodatek do DG. Jestem zdeklarowanym pragmatykiem, i nigdy nie przedstawiam i nie polecam innym, rzeczy które wcześniej nie zostały przeze mnie osobiście dziesiątki razy sprawdzone i przetestowane. Życzę owocnego zadymiania .
  25. Gałęzie należy szybko pociąć na klocuszki Dawidzie, wpakować do siatki lub przewiewnego woreczka i trzymać na balkonie, niech sobie leżakuje i schnie w hiszpańskim słoneczku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.