Dzięki Andrzeju za radę, ale jak mam skwareczki z wytopu smalcu to zużywam je do kraszenia kaszy gryczanej, ziemniaków, etc. które to pałaszuję z zsiadłym mlekiem przez cały okrągły rok, a nie tylko latem . Kocham tłuściutko, a skwareczki uwielbiam, więc nadmiaru leżących nigdy nie mam na stanie . Kiedyś w Ciechocinku otworzyli taki nowy sklep z mięsem i wędlinami, i w początkach, pewnie w celach reklamowych, dawali klientom pyszne skwarki z wytopu smalcu za darmo, jeżeli ktoś chciał oczywista. Po pewnym czasie zażyczyli sobie piątaka za kilogram, i też chętnie brałem. Jednak w końcu poszli po rozum do głowy i sami zaczęli wykorzystywać do swych wyrobów, tak skończyło się "Skwarkowe Eldorado" .