Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
3 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez PanBoczek
-
nooo jak wywali CZARNY... to wszystko jest czarne jak smoła a cały myk zabawy chyba polega na tym gdzie wzrok skupić... żeby nie wodzić za dużo wzrokiem i nie dopasowywać tylko patrząc na jeden poziom widzieć co pasuje najlepiej do tła.. nie polecam... zabawa fajna, uzależniająca.. ale szybko może główka boleć Pozdrawiam
-
MUAHAHAHAHAHA xD ale główka boli... tylko nie czytać nazwy pliku uczciwie 681 i mnie głowa boli niedobra gra
-
temat, żeby życzyć sobie SMACZNEGO! Pozytywnie hehehe Smacznego Piotrek :D Pozdrawiam
-
Hehe dzięki dzięki Czerepach i ten tekst wymiatają :P ranczo uwielbiam! Arkadiuszu w następnym razem w Makro weźmiemy oprócz wp i wołowe i jak będa cielęce warto się Ciebie posłuchać ^^ tylko tym razem może sosy inne... do wołowych jakoś mi się widzi czosnkowy a do cielęcych ziołowy.. z cudownie cytrynową melisą, miętą i tymiankiem (świeżymi) mniam mniam Wczoraj tak sobie czekałem i czekałem.. i mnie wzięło w końcu na zrobienie czegoś z dostępnych składników hehe Wyjęte z zamrażalnika.. cienki, zwinięty płat słoniny wielkości pięści, chude mięso z żeberek wielkości dwóch pięści... znalazłem krew w proszku, kaszę jaglaną.. Mięso i tłuszcz ugotowane w 5 szklankach wody (ziele, listek), szklanka odparowała.. mięso do ostygnięcia, 1l wywaru a do niego 2 szkl kaszy jaglanej. 20 min, potem dodałem krew, zmielone; mięso, 1 surowa cebula i tłuszcz, czosnek, pieprz, majeranek, sól , trochę swojskiej mieszanki grillowej i odrobinę oleju sezamowego dla podkreślenia orzechowej nuty.. nadmiar soli zbalansowany cukrem.. i ok. 1-2 szkl wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Suszona krew dodana oczywiście w sposób nieodpowiedni (proszek do gorącej kaszy i intensywne mieszanie).. za to smak jest + zrobił się fajny, niejednolity, marmurkowy kolorek hehehe Masa zapakowana w słoiki, pasteryzacja 40min. Dziś kolejne 20-30, żeby na spółdzielnię dotrwało ciut ciut Jak mama wróciła poszedł od razu jeden, jeszcze gorący, słój. Bardzo smakowite na ciepło.. Zaskoczenie - przygotowałem jako dodatki cebulkę, kiszone ogórki, pomidorka, chrzan, keczup, musztardę, jakieś pikle... nic a nic nie trzeba było do szczęścia. Chyba będę przed podaniem słoiki podgrzewał. Pozdrawiam Edit; na zimno też bardzo smaczna tak jak chciałem - smarowna, ale dość zwarta... coś pomiędzy kaszanką z niewystarczającą ilością skórek a pasztetową smarowną.. mniam!
-
Dzisiejszym solenizantom i jubilatom, wszystkiego najlepszego
-
Dzięki Arkadiuszowi zobaczone w Makro ozowy wp... powędrowały do wózka w sumie to myślałem, że będą tańsze.. ok. 14zł/kg przy czym szynka b/s b/k i praktycznie bez tłuszczu - 14,90zł ..ale było warto Powiedziałem NIE - płukaniu, NIE - obgotowywaniu, NIE - zmianom wody przy gotowaniu, NIE - obieraniu z błonki... Woda zagotowana (niewielka ilość, tyle tylko żeby ozorki były przykryte do połowy.. no 3/4), dodali listek, ziele, majeranek i nasiona kolendry. Ozory wrzucone na wrzątek, gotowanie ok. 2,5 godzinki. Na wywarze powstał sosik chrzanowy - klasyka ^^ , która sama się zawsze obroni hehe Wszamaliśmy wczoraj z mamą po 2 ozorki, dziś jeden zjadła na śniadanie babcia szynka nie dorasta ozorkom do pięt.. w głowie się nie mieści, co? ''Fat'' Albert Einstein wiedział co dobre :P Pozdrawiam
-
współczuję bardzo [*] [*] [*]
-
Sasza bracie Łukasz - wszystkiego najlepszego, 100 lat w zdrowiu i dobrobycie, mlekiem i miodem niech Wam płynie życie oj Sasza na zlocie będzie miał wymarzone urodzinki coś czuję
-
pięknie zrymowałeś na poprzedniej stronie (o tej soli) A kolega Davido beczkę ma... i to taką, która oko cieszy jak sama wędzonka gotowa hehe /topic/11569-w%C4%99dzarnia-i-dymogenerator-davido31/?do=findComment&comment=422813 Davido zrób ichniejsze chorizo i podwędź przed dojrzewaniem wpadną w zachwyt hehe Pozdrawiam
-
Zależy chyba najwięcej od wędzonej soli... czy to sól z dodatkiem jakichś aromatów czy na prawdę wędzona... kiedyś chciałem sam uwędzić sól, ale cóż - dobra, naturalna (i przy okazji pieruńsko droga) sól jest wędzona 160 (dobrze pamiętam?) godzin.. Po kilkinastu godzinach wędzenia w podkolanówce sól nie złapała za dużo tego dobra dymnego.. może brakło noł-hał. Ostatnio próbowałem wędzonej soli ze zdrowo-domowo.. pachnie i smakuje dziwnie.. 'be fu' edit; i tak teraz spojrzałem.. składu brak - a termin przydatności? do końca tego roku Pozdrawiam
-
6% - 7,5% to chyba w znacznej mierze kwestia gustu osoby, która będzie to jadła... u siebie wypraktykowałem, że 6% solanka jest nadal ciut za słona w niektórych przypadkach i wtedy pekluję w 5% przez 2 tygodnie lub kilka dni więcej - oczywiście z bezwzględnym zachowaniem odpowiednich temperatur oraz rygorystyczną kontrolą organoleptyczną mięsa Nigdy nic się nie zepsuło, wyrób finalny jest ok. (wędliny spożywane są na surowo - głównie szynka, polędwica, polędwiczka ofc.) Przy parzeniu tak peklowanych wędlin - większość osób uważa, że są za mało słone, aczkolwiek ludzie 'starej daty' są nimi zachwyceni, mówiąc że 'wreszcie czuć smak mięsa a nie samej soli jak w sklepowych, co to parzy w język'. Obejrzałem filmy Pana Artura i jako prowadzący zyskał moją sympatię niemalże jak 'kudłaty motocyklista', jedna z gwiazd kulinarnych w Anglii szkoda, że był na forum 'i się zmył' może warto go zaprosić ponownie? Skorzysta na tym On sam, jak również osoby oglądające Jego filmy - co jest w interesie każdego, kto promuje dobre wędliny. Pozdrawiam
-
Polska Partia Uczciwości? obejrzałem sobie wszystkie 3 jego filmiki... muszę powiedzieć, że od razu pragnienie odchodzi hehe ano będę musiał przecież wywalić szkoda - z drugiej strony nigdy tego nie robiłem, więc jest spora szansa, że i tak zepsuje hehe bimetaliczne i tak nie są super dokładne.. a jeszcze z laickimi korektami huhu trzeba najpierw poczytać co i jak.. Pozdrawiam
-
o bracie... nie spodziewałem się, że takie ceny mogą być u Was u nas przy worku 25kg wychodzi 1.20 zł, czyli 33 centy = 10x taniej http://www.wyroby-domowe.pl/peklosol-i-sol-c-32.html Nie wiem jak daleko od granicy mieszkasz, ale sprowadzanie takiego towaru z Polski byłoby chyba opłacalne (na ciut większą skalę). Pozdrawiam
-
ahh danke Todek hehe Cóż pierwsze wędzenie w borniaczku było zimne.. szynki wyszły fajnie. Następne już 'normalne', repertuar; słonina do słońbasy, szynkowa, krakowska z kuminem i kminkiem (chyba najsmaczniejsza wyszła) i kiełbasa z połcia (cienka i gruba). Mało czasu na odpowiednie zapeklowanie mięsa było i brak doświadczenia w wiązaniu osłonek, ale chyba wyszło nie najgorzej oceńcie po przekrojach Oprócz tego zabawa z sous vide - pachwina wp. w gotowych mieszankach przyprawowych (zapewne z glutaminianem itp, ale chciałem wypróbować..) oraz końcówka z żeberek w swojskich 'chilli+czosnek' - wyszło dużo lepiej niż pozostałe 2 'chemiczne' Przy okazji.. niestety odkryłem, że mój starszy termometr nieco przekłamuje... o ok. 6*C a myślałem, że będzie gniotsa nie łamiotsa hehehe w końcu najprostsze powinno być najtrwalsze. Mięsa tłuste z sous vide - niet. Zapakowane próżniowo i gotowane? - jak najbardziej PYCHAAA Zostało mi z majówki jeszcze trochę świeżej ricotty od Sylwusia w sumie to leżała w lodówce już ponad 2 tygodnie i była monitorowana - żadnych oznak zepsucia! Serek przepyszny i zjadany po troszę mmm Była potrzeba na śmierdzącą serową smarówkę (przez spec me ajke od Wiesia dzięki Wiesiu jeszcze raz hehe), więc usmażyłem tą ricottę na dużej ilości oliwy z dodatkiem wędzonej soli, sosu rybnego, marynowanych chilli, pasty chilli, octu jabłkowego i czosnku niedźwiedziego. PYCHOTA! Sylwuś pomyśl nad takim przerobem ricotty - na prawdę świetne to wyszło, chociaż trzeba wykombinować jakiś bardziej śmierdzący dodatek hehe Nie tak śmierdząca jak oryginał z Albanii, ale strzał w dziesiątkę. Pozdrawiam
-
Skoro Jesteś na wsi to może spróbuj pochodzić po sąsiadach? Może trafisz na kogoś kto ma sól peklową albo przynajmniej saletrę.. Pod względem zastosowania saletry i azotynu wytworzyły się w praktyce 3 typy peklowania: peklowanie saletrowe, peklowanie saletrowo-azotynowe (mieszane) peklowanie azotynowe. Przez wiele lat typ pierwszy, tj. peklowanie z użyciem tylko saletry, był jedynym stosowanym powszechnie w praktyce. Biorąc pod uwagę poziom ówczesnej techniki dawał on wystarczające wyniki. Wadą tego typu był długi okres peklowania wymagany przy stosowaniu metod suchych, a tylko tymi metodami można peklować mięso tym systemem. Przeprowadzone praktyczne próby, zmierzające do ustalenia najwłaściwszego typu peklowania, doprowadziły do dokładniejszego zbadania roli azotynu w procesie peklowania. Dodatnie strony stosowania azotynu sformułowano następująco: brak różnic smakowych między mięsem peklowanym z saletrą a mięsem peklowanym z azotynem (nitrytem), szybsze utrwalenie barwy peklowanego mięsa, bardzo silne działanie bakteriostatyczne i bakteriobójcze (już w stężeniu 0,05% azotyn ma dużą siłę bakteriobójczą - szczególnie jeżeli idzie o bakterie gnilne, podczas gdy saletra w stężeniu 10-krotnie większym nie jest jeszcze czynna). nie masz innego wyjścia... rób peklowanie na samej saletrze, którą większość ludzi powinna mieć w swoich domostwach Pozdrawiam
-
Nie chcę się wymądrzać - innym specjalistom do pięt nie dorastam, ale postaram się odpowiedzieć (celem szybkiej pomocy) - witamina C jest tylko dopuszczalną substancją dodatkową, więc nie może zastąpić peklowania. Pozdrawiam
-
Aha... czyli masz już wszystko na kiełbasę naszykowane oprócz peklosoli? 45km to nie taki kawał drogi... mięso w lodówce wytrzyma do Twojego powrotu, jeżeli już poklasyfikowałeś wsio to wstępnie dodaj 50% zwykłej soli warzonki i schowaj do lodówki - jak wrócisz dodasz kolejne 50% peklosoli i też będzie dobrze. Jeżeli to kiełbasa z przeznaczeniem na grilla - możesz zrobić (a nawet powinieneś) bez użycia peklosoli Pozdrawiam
-
Sadafa.. trochę dziwnie zadane pytanie wg mnie - z tego co widzę, pytasz co może zastąpić peklowanie jako takie? "saletrę (peklosól)..." - teraz praktycznie nie stosuje się już saletry.. peklosól jest tania i ogólnodostępna. Był temat o 'przeliczaniu' i 'mocy' /topic/2904-saletra-a-peklosol/ a najważniejszy komentarz Zależy co chcesz zrobić, jest wiele wyrobów które opierają się na zwykłej soli. Za mało informacji podałeś. A może chodziło Ci o jakieś inne dodatki, które powodują polepszenie koloru? np. izoaskorbinianu sodu (przeciw utlenianiu) - chyba czytałem niedawno z przepisie Ligawy na schinkenspeck o tym. Na razie zgadujemy.. podaj dokładniejsze informacje. Pozdrawiam
-
Nie mogę nie zapalić świeczki... chociaż nie był to mój kolega, rodzina ani nawet nikt bliski w prostym znaczeniu tego słowa to... Twórczość, pasja i radość życia tego wielkiego człowieka są mi bardzo bliskie myślę, że jest wiele osób, które czują się z nim bardzo związane emocjonalnie i będzie nam go brakowało. We śnie w wieku 90 lat zmarł B.B. King [*] [*] [*]
-
Bazylku kochany... tak sobie ze znajomymi siedziałem i gadałem (z zakąską i przy odpowiednio zmrożonej)... i powtórzyłem co tam pisałeś na SB... i co? Jak spróbowali tej Słońbasy zaczęli walić "Tylko widzew RTS".. ja nawet nie wiem co znaczy RTS, ale widać, że nawet u nieznajomych masz niezły posłuch nie myślałeś o wejściu do drugiej tury wyborów? mój głos masz
-
jeżeli o mnie chodzi - możesz wpadać codziennie zawsze wielka przyjemność Cie zobaczyć hehe lus blus z hakami prze... sta nazwa hahaha popieram, żeby od teraz coś takiego nazywać w ten sposób ..no i wybuchłem. ..nie wytrzymałem! ale.. ja wiedziałem, że tak będzie (a jajówkę na wędzonej słonince popieram mmmmm) Dlatego też zapakowałem próżniowo dosłownie 3 łyżki stołowe farszu w kawałek opakowania po laysach xD (da się na profim!) i włożyłem zawczasu po parzeniu do lodówki... więc.. Od razu widać, gdzie popełniłem błąd... do kleju dodałem wody i żelatyny.. w sumie nie wiem po co? Ogólnie rzecz biorąc niczemu to nie przeszkadza, ale wytworzyła się delikatna, fajna galaretka - wokół zwartego i dobrze sklejonego farszu. Sam wyrób mnie zaskoczył... ciut za mało słony, ostry i paprykowy.. ale ogólnie bardzo smaczny i pójdę dalej tym tropem. Wędzonkę w nim czuć.. a o to mi najbardziej chodziło. Sparzona słoninka nadal lekko 'chrupie' pod zębem - zobaczymy jak reszta, którą przetrzymałem sporo czasu w garnku.. aczkolwiek może być ok. Testowa paczuszka była malutka w porównaniu do reszty hehe Śmiało można się bawić w takie cuś.. pod zimną wódeczkę lepsze niż większość zakąsek mmm Pozdrawiam
-
Coś tam ostatnio się porobiło hehe Zdjęcia z prod. jałowcowej, myśliwskiej i czosnkowo-majerankowej... Dla zainteresowanych kiełbasą białą na szaro grillową (z majówki); kl. I wykrojona z szynki 3,6kg / 10mm kl. II tłustość ok. 50% 4,6kg / 6mm kl. I wołowina 1kg / 10mm kl. III wp/woł 1,2kg / 3x2.5mm 2 szklanki wody sól kuchenna (powinna być raczej niejodowana) 18g/kg przyprawy; czosnek 7g/kg marianek 2g/kg pieprz 2.5g/kg farsz nabity dosyć ścisło w jelita, większość sparzona - na grillu chyba bardziej smakowała ta wrzucona na ruszt surowa. Ostatnie wędzenie w beczce (na razie); szynki, łopatki, boczek i co tam jeszcze było hehe peklowane jak zwykle u mnie 2-3 tyg. w stężeniu 5%... u mnie jedzone potem na surowo, ale sparzone podobno też dobre W borniaczku (podziękować bardzo, bardzo Oli i Pawłowi fajny temacik do eksperymentów) wędzone zimnym dymem; schinkenspeck oraz zwykła szynka peklowana z innymi w solance 5%... i sam w sumie nie wiem co lepsze? speck ma mocniejszy smak, za dużo słoności... szynka jest bombowa w smaku, ale konsystencja mogłaby być lepsza.. trzeba znaleźć coś pomiędzy Dziś borniaczek na balkonie; Krakowska, Szynkowa, i moja z połcia.. tyle, że stało się to, czego się obawiałem.. Mieląc dwójeczkę napotykałem na ścięgna from time to time i trochę poszło zamiast zmielonego tłuszczu.. takiego 'przeciśniętego' na pastę.. jak mniemam to było powodem podcieku - przeca w bokniaku temperatura jak szalona nie skacze a przy parzeniu było zachowane 72^ Mały eksperymencik - uwędzona przez 4 godziny słoninka (cienka), pokrojona w kostkę (jeszcze na ciepło bo mi się spieszyło). Doprawiona solą (bo wcześniej nie solona), słodką i ostrą papryką, szczyptą marianka i suszonym lubczykiem. Wymieszana z klejem wp/woł (z pręgi i łopatki wp), zapakowana proficookiem vacuum i parzona razem z grubszymi kiełbasami. Zostawiłem te pakuneczki, żeby wystygły razem z garnkiem. Zdjęcia przekrojów postaram się wrzucić.. i napisać czy w ogóle wyszło to dobre hehe Pozdrawiam
-
trzeba się powstydzić za sklerozę i pijaństwo czasem Robert, imienniku mój, wybacz zwłokę - wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i przeprowadzki.. bliżej mnie z powrotem Reggie zadymiaczu w bieli 100 lat i więcej wódki niż dasz radę wypić
-
No sorki Pawełku co weekend balangowanie to i obsuwa nieunikniona hehehe A więc tak... urodziny Oli i Basi. o opis nie będę się nawet kusił a tydzień później potrójne imieniny (Marko, Marzenka i Kaja) u Markoserwisa świetna zabawa! Pozdrawiam
-
Claudia Miro 100 lat, spełnienia marzeń i wszelkiej pomyślności
