również uważam że to czy ktoś dobrze gotuje zależy od podejścia a nie od płci, od tego czy ktoś chce, czy musi. Ja gotuje codziennie i to niezależnie czy wracam wcześniej czy później, czy mam jutro wolne czy nie, zawsze mi się chce, bo kuchnia to mój azyl, moja samotnia w której odpoczywam i relaksuję się po ciężkim dniu w pracy, pewnie że czasami odpuszczam w końcu to nie mus tylko relax, a jeden dzień można przejechać na bułce i kefirku, ale kilka dni bez gotowania to dla mnie prawdziwa kara, uzależniłem się :smile: i to tak bardzo, że mogę nie jeść tego co zrobię, wystarczy mi samo gotowanie, no i zakupy, ale tylko te spożywcze, godzinami mogę łazić, szukać, wąchać, macać… w obecnych czasach plastikowego jedzenia nauczyłem się również czytać WSZYSTKIE etykiety, nie wyobrażam sobie podania mojemu synkowi (3lata) kiełbasy która ma w składzie 45% mięsa, a gotowanie w domku uważam za coś koniecznego, i nie ważne czy robi to facet czy kobitka, oby świeżo i domowo, w myśl zasady: jesteś tym co jesz. Mój ulubiony program TV: kuchnia plus, ulubiona strona: (to wiadomo) wedlinydomowe najczęściej wpisywane słowo w przeglądarce: przepis na…, itd. Itd.