Witam w Nowy Rok. Żeby nie było, że nic nie robię. Chwilowo wędzenie musi poczekać no to w ostatni dzień roku postanowiłem swoich sił w kuchni. Niektórzy mówią na to Galantyna inni Kurczak faszerowany. Jak zwał tak zwał. Składniki: kurczak 1,5 kg filet drobiowy 1 szt wątróbka 300 gr pieczarki 300 gr jajo 1 szt pęczek zielonej pietruszki cebula 1 szt sól 18 gr/kg pieprz 4 gr majeranek 5 gr gałka muszkatałowa - szczypta papryka słodka Z kurczaka należy zdjąć skórę. Delikatnie żeby nie uszkodzić. Nie odcinać szyi. Wytrybować kurczaka. Kości do zamrażarki - na zupkę. Wątróbkę moczyć w zimnej wodzie przez godzinę i parzyć około 15 min w wodzie w temp 80 stC. Jeszcze ciepłą przepuścić przez maszynkę - oczka do wyboru. Ja dałem 4 mm, to samo z mięsem z kurczaka wraz z kupionym filetem, cebulą i podduszonymi pieczarkami. Całość dobrze wyrobić na masę, przyprawić, dodać pietruszkę i jajko. Dobrze wymieszać i napełnić zdjętą skórę. Tam gdzie były nóżki, skrzydła ja wstawiłem kawałki kości z uda i odcięte skrzydełka. Tam gdzie była szyja zawiązałem dratwą a od kupra zszyłem igłą i dratwą. Oprószyłem papryką słodką i do piekarnika na około 1 godzinę pod przykryciem w tem 180 stC. Ostatnie 10 min zdjałem pokrywkę żeby sie zarumienił. Podczas pieczenia kilka razy uzupełniłem wodę. Dla mnie bardzo smaczne. Może być na ciepło lub na zimno. Rodzinka prawie wszystko spałaszowała. Poniżej kilka fotek.